Boiskowe dokonania pozwalają Królewskim inkasować dodatkowe pieniądze. Już dziś wiadomo, że Real Madryt zarobi więcej niż początkowo zakładano. Celem był awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale Los Blancos już wczoraj zapewnili sobie udział w półfinałach. Drużyna Zizou dzięki kolejnym występom w Europie i samym wynikom na boisku zainkasowała już 56,2 miliona euro.
Pieniędzy będzie jednak znacznie więcej, dzięki takim czynnikom jak historyczny ranking czy tak zwany market pool (wpływy komercyjne i telewizja), który według szacunków może już przekraczać 40 milionów euro. Na korzyść Królewskich działa to, że od etapu ćwierćfinałów są jedyną hiszpańską drużyną w stawce, co pozwoli zwiększyć telewizyjne przychody. Dokładne liczby będą jednak znane dopiero po zakończeniu sezonu.
Wpływy z Ligi Mistrzów mają pozwolić na zrekompensowanie gry przy pustych trybunach, a mogą być jeszcze wyższe. Miejsce w finale gwarantuje kolejnych 15 milionów dla przegranego i 19 dla zwycięzcy. Liverpool, który w 2019 roku sięgnął po tytuł, zainkasował 111 milionów euro, a Barcelona, która odpadła w półfinałach, otrzymała ich 117. Królewscy też celują teraz w zarobek, który wyniesie ponad 100 milionów.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się