Zaskakujące doniesienia pojawiły się w mediach tuż po zakończeniu meczu Realu Madryt z Fenerbahçe. Chema de Lucas, dziennikarz zajmujący się hiszpańską koszykówką, poinformował, że Gabriel Deck przenosi się do NBA. Argentyńczyk podpisze umowę z zespołem Oklahoma City Thunder. Zawodnik już dzisiaj ma wylecieć do Stanów Zjednoczonych i z nową drużyną dokończy obecny sezon. Było to możliwe, ponieważ klauzula wykupu w jego kontrakcie z Realem Madryt nie miała żadnego ograniczenia czasowego. Królewscy otrzymają za Argentyńczyka 1,5 lub 2 miliony euro (różne źródła informują o różnych kwotach).
Deck był kluczowym zawodnikiem w zwycięskim spotkaniu z Fenerbahçe. Grał niemal przez całe spotkanie, a na koniec dostał owację od zespołu, który znał już jego plany. Ogólnie jego dyspozycja sprawiała, że dla Laso był w zespole bardzo ważną postacią. Nie odzwierciedlały tego zarobki, ponieważ Gabriel był jednym z najsłabiej opłacanych graczy w drużynie. Real Madryt pod koniec ubiegłego roku złożył Deckowi propozycję podwyżki, ale zawodnik jej nie zaakceptował. Następne oferty Królewscy przyszły już zbyt późno. Zainteresowanie z NBA sprawiało, że można się było spodziewać transferu, jednak dopiero latem. Co prawda umowa Gabriela wygasała wraz z końcem sezonu, ale Blancos mieli opcję jednostronnego przedłużenia jej o kolejne dwa sezony.
To ogromny cios dla Realu Madryt. W trakcie tego sezonu do NBA odszedł już Facundo Campazzo, chociaż o tym klub wiedział od lata. Do tego doszła długoterminowa kontuzja Randolpha, przez co do stolicy Hiszpanii został sprowadzony Tyus. Odejście Decka jest bardziej zaskakujące, szczególnie że zbliża się kluczowa część sezonu. Real Madryt może sprowadzić następcę Gabriela już teraz, jednak nowy zawodnik mógłby grać tylko w Lidze Endesa. Nie ma możliwości zgłoszenia nowego gracza do Euroligi, gdzie Królewskich czekają ćwierćfinałowe starcia z Efesem lub Olimpią Milano.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się