Ronaldo nie zawiódł - zdobył gola w momencie, gdy drużyna bardzo tego potrzebowała. To 99. bramka strzelona przez brazylijskiego napastnika w oficjalnym meczu Realu Madryt. El Fenómeno trafił do siatki w kluczowym momencie - Real wydawał się już znokautowany golem Ronaldinho i wyrzuceniem z boiska Roberto Carlosa, ale były napastnik Barcelony postanowił wziąć odpowiedzialność na swoje barki i uratować drużynę.
Baptista przejął piłkę w środku pola i przytomnie uruchomił swego rodaka, który tylko czekał na taką okazję. Błyskawicznie ruszył do przodu, a obrońcom katalońskiego klubu pozwolił oglądać jedynie plecy i numer 9 na koszulce - 9 jak 99. gol, po którego właśnie zmierzał. To była akcja jak za starych, dobrych czasów Ronniego.
El Gordo wreszcie złapał wiatr w żagle, odzyskał skuteczność i dobre samopoczucie. Wczorajsze, bezcenne trafienie było jego trzecim w ostatnich trzech meczach. W poprzedniej kolejce jego gol pomógł Królewskim w rozgromieniu Deportivo, a jeszcze wcześniej swoją bramką w ostatniej chwili uratował Real przed porażką z Saragossą.
Ronaldo wkrótce osiągnie setkę
Nie, Bogu dzięki nie chodzi o kilogramy...
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (108)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.