Spotkanie z Gipuzkoą przychodzi w dosyć ważnym momencie dla Realu Madryt. Królewscy w Eurolidze walczą o możliwość udziału w play-offach. W przyszłym tygodniu rozegrają tam decydujące starcie z Fenerbahçe. Zanim jednak to nastąpi, Królewscy muszą się skupić na rywalizacji na własnym podwórku. W teorii pojedynek z Gipuzkoą nie powinien przynieść madrytczykom żadnych kłopotów, jednak nie można Basków zlekceważyć.
W tym momencie Gipuzkoa zajmuje ostatnią pozycję w tabeli. Szanse na utrzymanie ciągle ma, ale potrzebuje zwycięstw. Baskowie do tej pory uzbierali tylko 6 wygranych w 26 kolejkach. To bardzo słaby wynik, lecz ciągle nie przekreśla ich to z walki o utrzymanie. Real Madryt znajduje się na drugim biegunie. Królewscy okupują pierwszą pozycję z imponującym dorobkiem 26 zwycięstw i tylko jednej porażki. Dzisiejsze spotkanie jest okazją, by jeszcze bardziej poprawić ten wynik.
Po jednym meczu nieobecności na ławkę trenerską Realu Madryt wraca Pablo Laso. Trener w spotkaniu z Efesem krytykował decyzje sędziów, za co został upomniany, a następnie usunięty z parkietu i zawieszony. Jego asystent, Chus Mateo, stanął na wysokości zadania i w dobrym stylu zastąpił Laso. Teraz jednak do akcji wraca pierwszy trener. Dzisiejszy pojedynek po prostu należy wygrać, oszczędzając najlepszych zawodników. Szczególnie Tavares zasługuje na odpoczynek, ponieważ z Olympiakosem zagrał z bólem biodra i prawdopodobnie takie samo poświęcenie czeka go w Stambule.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 20:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się