To już ostatnie miesiące Lucasa Vázqueza w Realu Madryt. W czerwcu tego roku wygasa kontrakt wszechstronnego zawodnika, który odrzucił ostatnią ofertę Królewskich. Klub proponował mu trzyletnią umowę i 10% obniżkę wynagrodzenia. Zinédine Zidane próbował namówić Hiszpana do pozostania i rozmawiał też w tej sprawie z działaczami. Ekonomiczny kryzys nie pozwala jednak na szastanie pieniędzmi, a wychowanek chce podpisać ostatni duży kontrakt w karierze.
O Lucasa zabiega wiele czołowych europejskich klubów. Interesują się nim Manchester United, Chelsea, Milan i przede wszystkim Bayern Monachium. Wszyscy mają proponować mu czteroletnią umowę i wyższe zarobki od tych, która orzymuje obecnie w Madrycie, czyli 3,5 miliona euro netto za sezon. Notowania Hiszpana na transferowym rynku są wyższe niż mogło się to wydawać.
Wiele klubów docenia jego wszechstronność, szybkość i wytrzymałość, która pozwala mu biegać od jednej do drugiej bramki przez pełnych 90 minut. 1 lipca będzie mógł odejść za darmo i poprosić o premię za transfer, jak robi do David Alaba. Real Madryt chciałby oczywiście, żeby Lucas został w zespole, ale propozycje angielskich i niemieckich klubów są po prostu lepsze i piłkarz chciałby podpisać w końcu wyższy kontrakt.
29-latek zdobył z Królewskimi wiele tytułów, a gdy pięć lat temu wrócił do klubu, zarabiał tylko 980 000 euro rocznie. Następnie awansował w drabince płac, ale teraz odrzucił kilka ofert Realu, a jego „nie” dla ostatniej propozycji wydaje się ostateczne. Lucas nie tylko nie zgadza się na obniżkę, ale przede wszystkim chciałby podwyżki, ponieważ uważa, że zasłużył na nią na boisku, a także przez wzgląd na to, iż przez lata zarabiał niewielkie pieniądze. Nie ma praktycznie żadnych szans, by obie strony mogły jeszcze dojść do porozumienia i w przyszłym sezonie Lucas nie będzie już zawodnikiem Realu.
Komentarze (72)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.