To nie jest udany sezon dla Daniego Carvajala. Prawy obrońca wystąpił dotychczas tylko w 12 spotkaniach i czterokrotnie wypadał już z gry na dłużej z powodu kontuzji. Na początku października Hiszpan nabawił się urazu więzadła pobocznego piszczelowego w prawym kolanie, pod koniec listopada kontuzji mięśnia przywodziciela krótkiego w prawej nodze, w styczniu zmagał się z problemami mięśniowymi, a w połowie lutego złapał kolejny uraz mięśniowy, przy czym naruszył też ścięgna w prawym udzie i do tej pory nie wrócił na boisko.
Na początku lutego wydawało się, że z Carvajalem wszystko jest już w porządku. Hiszpan wrócił do treningów z drużyną i zagrał od początku z Valencią, ale murawę opuszczał już po 28 minutach. Defensor do tej pory nie wrócił do pracy na pełnych obrotach i przegapił siedem ostatnich spotkań. Nikt nie wyznaczył mu dokładnej daty powrotu, ale wszyscy chcieliby, aby był gotowy pojawić się na boisku już w kwietniu.
Między 6 a 14 kwietnia Królewskich czeka nie lada wyzwanie. Obrońca nie chce robić nic na siłę, bo wie już, jak skończyło się to dla niego ostatnio, ale drużyna potrzebuje go w meczach z Liverpoolem i Barceloną. Powrót nie będzie łatwym zadaniem, ale nie jest niemożliwy. Do pierwszego spotkania z The Reds pozostaje piętnaście dni. Carvajal pracuje każdego dnia, aby wyleczyć się właśnie na mecz z Anglikami.
Kontuzjowani cały czas są też Eden Hazard, Álvaro Odriozola i Mariano. Zizou chciałby mieć do dyspozycji przede wszystkim Belga i Carvajala, ale nie podejmie żadnego zbędnego ryzyka, jeśli po przerwie na kadry żaden z nich nie będzie gotowy do gry na 100%. Królewscy wrócą do treningów we wtorek i wtedy dowiemy się, jak wygląda sytuacja kontuzjowanych graczy.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.