Są popołudnia, w czasie których Toni Kroos łączy się z Luką Modriciem, bawiąc się z pressingiem rywali. Są też takie dni, gdy Niemiec łączy się z Karimem Benzemą i atakuje bezpośrednio bramkę rywali. We wtorek na Alfredo Di Stéfano 31-latek kontrolował pressing Atalanty, a w sobotę w Vigo wyprowadził Francuza do dwóch okazji bramkowych. Każdy mecz to inna historia, którą wybiera właśnie Kroos, o którym Casemiro swego czasu powiedział: „Mecze Realu rozgrywane są w rytmie, jakiego chce Toni”.
Przed weekendem La Liga poinformowała, że Kroos wypracował najwięcej klarownych sytuacji w tych rozgrywkach, wyprzedzając nawet Leo Messiego. Po meczu z Celtą i dwóch zagraniach do Benzemy wskoczył także na czoło tabeli asystentów, mając obecnie po 8 asyst obok Iago Aspasa, Leo Messiego i Marcosa Llorente.
W marcu 2019 roku Bernd Schuster nazwał Kroosa „traktorem w dieslu”, a po sezonie 2018/19 w programie Chiringuito na pytanie, czy należy sprzedać Niemca, na 17 głosów ekspertów aż 15 opowiedziało się za takim transferem. Dzisiaj Kroos nie tylko ciągle prowadzi grę zespołu i jest jego najlepszym asystentem, ale zaczął też wyróżniać się pod względem dryblingu. Asystę przed pierwszym golem Benzemy w Vigo wypracował udanym zwodem, a we wtorek w rewanżu z Atalantą miał cztery udane dryblingi – najwięcej w zespole obok Benzemy i Viníciusa.
W starciu z Włochami powtarzał się jeden schemat: gwałtowna zmiana kierunku samym przyjęciem. Niemiec dostawał na przykład piłkę na lewą nogę i do tej strony, ale przyjęciem kierował ją od razu w prawo i gubił naciskającego go rywala, który nie spodziewając się takiego ruchu, reagował za późno. W tych decyzjach czy dryblingu z Balaídos nie ma przypadku.
Na początku marca w Niemczech wydana została książka Kaia Psotta o tytule „Kicken wie die Profis” – „Kop jak profesjonaliści”, w której zawodowi piłkarze dają rady juniorom na temat rozwoju i prowadzenia kariery. W swojej sekcji Toni Kroos wystosował następujący komentarz: „Wiedziałem, że mój rytm gry jest dosyć normalny i że istnieje niesamowita liczba piłkarzy, którzy fizycznie są ode mnie mocniejsi i szybsi. Dlatego wyznaczyłem sobie za cel bycie szybszym od reszty, ale w głowie. A następnie także w ruchach. Czasami moje zagrania wydają się łatwe, ale nie są takie przy tej szybkości gry. To wiele lat powtarzaniach tych zagrań, często nieudanych, dało automatyzm procesowi przyjęcia właśnie w takiej formie, która daje mi tę przewagę milisekundy, gdy zaczynam akcję. I nie ćwiczyłem tego raz, dziesięć ani tysiąc razy. Robiłem to dziesiątki tysięcy razy. Cała ta dodatkowa praca pozwala mi przetrwać w dzisiejszym futbolu”.
Doskonale było to widać w starciach z Atalantą czy Celtą. „Real zaimponował mi zdolnością do dobrej gry nawet wtedy, kiedy naciskaliśmy. Potrafili z łatwością wychodzić spod pressingu. To coś, co zapada w pamięć, tak samo jak ich spokój z piłką, mimo że grali dwumecz, w którym ewentualna porażka oznaczałaby dla nich olbrzymie problemy”, opowiadał we wtorek Muriel. „Wychodziliśmy na nich wysokim pressingiem, ale nie potrafiliśmy znaleźć piłki. Uciekali nam z nią”, dodał w sobotę w przerwie meczu w Vigo dyrektor Celty Felipe Miñambres. W centrum tego wszystkiego znajduje się właśnie Toni Kroos i jego styl gry.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się