REKLAMA
REKLAMA

Liga Mistrzów i obniżki, by zredukować straty

Lekarstwem na budżetowy deficyt mają być kolejne sukcesy w Lidze Mistrzów i trwające negocjacje między Sergio Ramosem a Florentino Pérezem.
REKLAMA
REKLAMA
Liga Mistrzów i obniżki, by zredukować straty
Fot. Getty Images

Na początku grudnia ubiegłego roku Realu Madryt oficjalnie przedstawił swój budżet za ubiegły sezon. Przychody spadły o 13%, a strata z powodu pandemii COVID-19 wyniosła 91 milionów euro. Królewscy w tym sezonie starają się jednak zredukować straty dzięki sukcesom sportowym, takim jak choćby dalsza gra w Lidze Mistrzów i ewentualna obniżka pensji w drużynie piłkarskiej i koszykarskiej, ale nie tylko.

Jeśli Los Blancos awansują do półfinałów Champions League, a zawodnicy zaakceptują obniżkę wynagrodzeń o 10%, strata zostanie zredukowana. Kluczową rolę może odegrać tu Sergio Ramos. Jeśli kapitan zgodzi się na warunki proponowane przez klub, zrobią to także pozostali piłkarze pierwszego zespołu, a także młodzi gracze z Castilli, zespół koszykarski i członkowie zarządu. Klub mógłby zaoszczędzić dzięki temu 58 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Sporo zależy także od dalszych losów Królewskich w Lidze Mistrzów, gdzie w tym sezonie udało już się zapewnić przychód w wysokości 45,3 milionów euro. Pieniądze mogą być jeszcze wyższe, jeśli Los Blancos dojdą do półfinałów, ponieważ wtedy otrzymają jeszcze więcej pieniędzy, które otrzymają z tytułu praw marketingowych i telewizyjnych.

Awans do ćwierćfinałów był planem minimum, który był wkalkulowany w budżet. Od teraz każdy kolejny sukces będzie tylko pozwalał zmniejszyć deficyt. Udział w ćwierćfinałach to gwarant dodatkowych 10,5 miliona euro, które należy doliczyć do 34,7 miliona za fazę grupową i 1/8 finału. Gra w półfinałach zapewniłaby dodatkowe 12 milionów. Marzeniem jest oczywiście finał. W nim przegrany otrzymuje 15 milionów, a wygrany 19.

Sukces w Champions League okazałby się więc zbawienny, ale z punktu finansowego jeszcze ważniejsze są negocjacje Florentino z Ramosem. Jeśli kapitan zgodzi się na obniżkę, będzie to punktem wyjścia dla całego pierwszego zespołu, Castilli, koszykarzy i panów z zarządu. Należy przy tym pamiętać, że część osób zgodziła się już obniżyć swoje wynagrodzenie indywidualnie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA