W sobotę Marcelo może wrócić do gry. Brazylijczyk wrócił już do zdrowia po kontuzji, ale nie zdążył pojawić się jeszcze na murawie. 32-latek ma szansę zagrać od pierwszej minuty przeciwko Celcie, ponieważ w dwóch ostatnich spotkaniach Zinédine Zidane decydował się na wystawianie trójki stoperów i dwójki wahadłowych. Wicekapitan może być jednym z największych beneficjentów zmiany ustawienia, na które decyduje się Zizou.
Ostatni raz Marcelo zagrał 9 lutego przeciwko Getafe. Brazylijczyk założył wówczas opaskę kapitańską i zanotował najlepszy występ w tym sezonie. Wtedy też po części był zwolniony z zadań defensywnych i mógł pokazywać swój ofensywny potencjał. Przede wszystkim zaliczył asystę przy golu Mendy'ego, a mógł też samemu trafić do siatki. 32-latek włożył w ten mecz sporo sił, co dało mu się niestety we znaki i w 86. minucie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji lewej łydki. Od tamtej pory nie oglądaliśmy go ponownie na murawie.
Marcelo zasiadł już na ławce rezerwowych w spotkaniach z Atlético i Atalantą, ale tydzień temu przed meczem z Elche odczuwał pewien dyskomfort mięśniowy i dlatego nie znalazł się w kadrze. Był to jednak minimalny problem, z którym zdążył już się uporać. Od paru dni Brazylijczyk trenuje na pełnych obrotach, chociaż nadal zakłada na nogę niewielki bandaż.
Zizou wie doskonale, że mecz w Vigo może okazać się kluczowy dla losów mistrzostwa, ale może też zdecydować się na pewne rotacje. To otwiera drzwi przed Marcelo, ponieważ Ferland Mendy ma już za sobą jedenaście spotkań z rzędu w wyjściowej jedenastce i także potrzebuje nieco odpoczynku. Brazylijczyk, który w tym sezonie spędził na murawie tylko 838 minut, jest gotowy na powrót.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.