Bramkarz Królewskich tylko raz w swojej karierze zameldował się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i miało to miejsce w sezonie 2013/14. Courtois był wtedy zawodnikiem Atlético Madryt, a Los Colchoneros okazali się lepsi od Milanu na etapie 1/8 tych rozgrywek. Piłkarze Diego Simeone prezentowali dobrą formę i udało im się w tamtym sezonie dojść do finału, który został rozegrany na Estádio da Luz w Lizbonie.
Od tamtego czasu belgijski bramkarz ani razu nie mógł zagrać w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Passa ta może skończyć się jutro, jeśli Królewscy okażą się lepsi od drużyny z Bergamo. Podopieczni Zizou chcą znaleźć się wśród ośmiu najlepszych drużyn rozgrywek pierwszy raz od trzech lat, kończąc serię dwóch z rzędu porażek w 1/8 finału.
Po wspomnianym sezonie, w którym Atlético Madryt zagrało w wielkim finale w Lizbonie, faza pucharowa Ligi Mistrzów stała się prawdziwą męką dla aktualnego bramkarza Los Blancos. Courtois, będąc już bramkarzem Chelsea, musiał dwukrotnie uznać wyższość PSG na etapie 1/8 finału. Francuzi okazali się lepsi od The Blues w rozgrywkach 2014/15 oraz 2015/16. Pierwsza porażka drużyny z Londynu była szczególnie bolesna dla belgijskiego bramkarza. W rewanżowym spotkaniu PSG doprowadziło do dogrywki golem w samej końcówce, a dwumecz rozstrzygnął w 114. minucie Thiago Silva, wyrzucając piłkarzy José Mourinho z rozgrywek.
W sezonie 2016/17 Chelsea nie brała udziału w Lidze Mistrzów, a rok później zawodnicy ze Stamford Bridge nie dali rady pokonać w dwumeczu Barcelony. Thibaut Courtois ponownie nie mógł awansować do ćwierćfinału, a sposobem na osiągnięcie tego celu w przyszłości miał być dla zawodnika transfer do Realu Madryt, który przez trzy lata był niepokonany w Europie.
Przyjazd bramkarza do stolicy Hiszpanii zbiegł się w czasie z końcem rządów Królewskich na Starym Kontynencie, gdzie w dwóch ostatnich sezonach nie potrafili przejść fazy 1/8 finału. W spotkaniu z Atalantą Courtois ma szansę przełamać niechlubną passę i pierwszy raz od siedmiu lat zameldować się w ćwierćfinale europejskich rozgrywek. Belg ani razu w swojej karierze nie podniósł trofeum Ligi Mistrzów, ale jutro może wykonać kolejny mały kroczek w walce o upragniony tytuł.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się