Real Madryt musiał długo czekać na podobną remontadę. Kiedyś odrabianie strat i wygrywanie w doliczonym czasie gry było wręcz domeną Królewskich, ale ostatni raz podobna sztuka udała się… ponad cztery lata temu. 10 grudnia 2016 roku Los Blancos przegrywali na własnym boisku z Deportivo La Coruña, ale wtedy sprawy w swoje ręce wzięli Mariano i Sergio Ramos. Najpierw napastnik trafił do siatki w 84. minucie, a zwycięską bramkę w 92. minucie zdobył Sergio Ramos. Drużyna Zizou wygrała 3:2, a kilka miesięcy później sięgnęła po mistrzostwo Hiszpanii.
Dzisiaj scenariusz był podobny, ale główny bohater remontady był tylko jeden. Po nieco ponad godzinie gry Dani Calvo wyprowadził Elche na prowadzenie, ale w 73. minucie odpowiedzieć zdołał Karim Benzema, który głową skierował piłkę do siatki. Na zwycięskiego gola trzeba było jednak zaczekać do doliczonego czasu gry. W 91. minucie Francuz popisał się pięknym uderzeniem i dał Los Blancos upragnione trzy punkty, które utrzymują ich w walce o mistrzowski tytuł.
Benzema został też czwartym piłkarzem w historii Realu Madryt, który strzelił w ostatnich 20 minutach dwa gole dające zwycięstwo. Wcześniej ta sztuka udała się tylko Molownemu z Espanyolem w 1953, Hugo Sánchezowi z Teneryfą w 1989 i Gonzalo Higuaínowi z Málagą w 2008 roku.
Dzięki dubletowi Karim przeskoczył Arzę i dogonił też Davida Villę, stając się trzynastym najlepszym strzelcem w historii La Ligi. W hiszpańskich rozgrywkach Francuz zdobył już 184 bramki, a aż 30 z nich po uderzeniach głową. Z grających piłkarzy w Hiszpanii lepszym wynikiem może pochwalić się tylko Sergio Ramos, który głową strzelił 39 goli. Na trzecim miejscu są Raúl García i Álvaro Negredo, mając po 28 skutecznych główek.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.