Za nami 29. kolejka Primera División. Raczej obył się bez większych niespodzianek. Real i Valencia ponownie nie zdołały pokonać swoich rywali, co skwapliwie wykorzystała Osasuna, awansując na pozycję wicelidera tabeli. Jeśli Królewscy się nie obudzą, mogą się znaleźć nawet poza burtą Ligi Mistrzów, bo sprawa mistrzostwa jest w zasadzie rozstrzygnięta. Tylko jakaś niespodziewana katastrofa mogłaby odebrać tytuł Barcelonie. W Madrycie zaś, sędzia musiał przerwać spotkanie pomiędzy Atlético i Sevillą. Oto zestawienie wyników 29. ligowej kolejki.
Barcelona - Getafe 3:1
Zaczęło się od niespodzianki, bowiem już po kilku minutach Katalończycy przegrywali 0:1. Wyrównali jeszcze w pierwszej połowie, a po przerwie dwa gole dołożył Eto`o, który pewnie zmierza po tytuł króla strzelców.
Osasuna - Sociedad 2:0
Baskowie w strefie spadkowej, a Osasuna na pozycji wicelidera. Tu raczej nie było niespodzianki.
Mallorca - Cádiz 1:0
Wyspiarze z Balearów pogrążają sympatyczną drużynę z południowego krańca Andaluzji. W tej chwili Cadiz to główny, obok Malagi, kandydat do spadku.
Alavés - Celta 1:0
Celta coś nie może wrócić na miejsce premiowane udziałem w Pucharze UEFA. Nie można jednak tego osiągnąć, przegrywając z drużyną walczącą o utrzymanie.
Bilbao - Espanyol 1:1
Sprawiedliwy remis sąsiadów z tabeli. Oba zespoły muszą się jeszcze martwić o utrzymanie. Espanyol może zagrać jeszcze w Pucharze UEFA jeśli pokona Saragossę w finale Copa del Rey.
Deportivo - Málaga 2:1
Depor wymęczyło zwycięstwo, ale dopiero w drugiej połowie było zespołem znacznie lepszym. Dobra postawa zespołu z Galicji zaowocowała piątym miejscem w lidze. Jeśli Valencia lub Real dalej będą grały jak grają, można się pokusić o Ligę Mistrzów.
Betis - Santander 1:0
Niezwykle cenna wygrana Betisu, pozwalająca na opuszczenie strefy spadkowej przez ten zespół.
Valencia - Villarreal 1:1
Chyba sprawiedliwy remis, choć gospodarze mieli sporo szczęścia. Riquelme nie wykorzystał rzutu karnego.
Saragossa - Real Madryt 1:1
Królewscy chcieli zmazać plamę z pogromu w Copa del Rey. Raczej się to nie udało. Ronaldo wreszcie strzelił gola po prezencie od obrońców gospodarzy.
Atlético - Sevilla 0:1
Mecz przerwany w 78. minucie przez sędziego. Pięć minut wcześniej , z powodu czerwonej kartki, boisko musiał opuścić zawodnik gospodarzy - Luccin. Po chwili Puerta zdobył gola dla zespołu z Andaluzji, co jeszcze bardziej rozsierdziło pseudokibiców, którzy zaczęli rzucać różnymi przedmiotami z trybun. Niestety chamstwo znów wygrało z futbolem. Na pewno posypią się kary dla naszego rywala zza miedzy. Sam wynik meczu pozostaje nadal sprawą otwartą.
Podsumowanie 29. kolejki
Skandal w Madrycie, Barcelona niemal pewna mistrzostwa
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się