Beckham i Gravesen zagrali obok siebie po raz drugi w tym sezonie. Po raz drugi takie ustawienie środka pola kompletnie zawiodło... Anglik nie potrafi kierować grą. Piłkarze Saragossy bezlitośnie wykorzystywali chaos w centralnej części boiska do momentu, gdy na murawę wbiegł Zinedine Zidane. Julio Baptista dużo biegał, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Brazylijczyk poruszał się z dala od pola karnego, miał problemy z kontrolą nad piłką oraz dokładnością podań.
Zizou pojawił się na murawie w 68. minucie gry. Zademonstrował piłkarską charyzmę, bardzo umiejętnie rozgrywał piłkę, doskonale panował nad nią i stwarzał kolegom dogodne sytuacje strzeleckie. Stało się jasne, że Real Madryt potrzebuje kogoś, kto potrafi pokierować drużyną, kreatywnego rozgrywającego (a nie Beckhama). Jednym z najlepszych we wczorajszym meczu był ponownie Diego Milito - zawodnik szybki, walczący, niekonwencjonalny. Wraz z Ewerthonem tworzą śmiertelnie groźny duet.
Zidane odmienił oblicze Realu
Wejście Francuza wniosło sporo ożywienia w szeregi Królewskich
REKLAMA
Komentarze (59)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się