– Po analizie spotkania uważam, że remis jest sprawiedliwy. Gdybyśmy byli skuteczniejsi i trafili na 0:2, moglibyśmy analizować to inaczej, ale patrząc na okazje obu ekip, myślę, że remis jest sprawiedliwy. Ich gol przyszedł w 88. minucie, ale mógł nadejść wcześniej.
– Obejrzeliśmy wielki mecz z dwoma ekipami, które raniły rywala, gdy grały piłką. Uważam, że mogliśmy zrobić coś więcej, ale po przechodzeniu ich drugiej linii nie byliśmy dokładni w ostatnim podaniu, a oni ranili nas w kontrach. Uważam, że oba zespoły cierpiały bez piłki. W drugiej połowie tworzyliśmy więcej zagrożenia i szkoda, że nie zamknęliśmy meczu przy tej okazji Portu i Isaka, ale powtórzę, że oceniając cały mecz, remis jest sprawiedliwy.
– Gol w końcówce to rozczarowanie? Graliśmy z Realem Madryt, do tego w ich domu. Wy wiecie, jak trudno jest tu wygrać, ale możecie jeszcze zapytać trenerów innych ekip. Zremisowaliśmy z nimi w pierwszej rundzie, wygraliśmy 3:4 w Pucharze Króla, wcześniej wygraliśmy w lidze 0:2... Nawet przy prowadzeniu niesamowicie tu cierpisz. W tym 3:4 wygrywaliśmy 1:4, a cierpieliśmy tak bardzo, więc... Uważam, że jest niewielu zawodników, którzy stawiają się tak Realowi Madryt jak nasi piłkarze.
– Krytyka defensywnych zmian po golu? Szanuję je, ale to ja jestem trenerem i podejmuję decyzje. Na pewno w 88. minucie przy 0:1 kibice mówili coś innego. Jak podkreślam, niewiele ekip zagrało tutaj jak Sociedad i niewiele ekip może wywieźć stąd punkty. Gratuluję piłkarzom całej pracy, jaką wykonują przez cały rok.
– Świetne wejście w drugą połowę to zasługa specjalnego przesłania w przerwie? Nie. Coś poprawiliśmy, ale myślę, że chodziło bardziej o ich zmianę systemu. My dostosowaliśmy do tego nasz pressing i potrafiliśmy ich ranić jeszcze bardziej. Na pewno to wzięło się z ich zmiany systemu, bo nasz zamysł pozostawał taki sam.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się