Z Valdebebas do Valdebebas. Zinédine Zidane i Imanol Alguacil zmierzą się dzisiaj w miejscu, w którym zaczęła się ich rywalizacja. Po raz pierwszy spotkali się, gdy prowadzili rezerwy Realu Madryt i Realu Sociedad na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W następnych latach przenieśli swoje starcia do elity, będąc za sterami pierwszych drużyn obu klubów.
Ich konfrontacje zaczęły się 13 grudnia 2014 roku, gdy Castilla wygrała u siebie 3:1. W kadrze meczowej gości można znaleźć kilka znanych nazwisk. Álvaro Odriozola, Jon Bautista, Aritz Elustondo, Luca Sangalli czy Jon Guridi są dziś piłkarzami na poziomie Primera. Trener Alguacil rozwijał młodzież na tyle dobrze, że prezes Jokin Aperribay powierzył mu później pierwszy zespół.
Szkoleniowiec z Orio przybył do Realu Sociedad B po zwolnieniu Asiera Santany na początku sezonu 14/15. Wcześniej pracował w klubowej szkółce. Z kolei Zidane, po roku asystowania Carlo Ancelottiemu, zaczął pracę na własny rachunek właśnie w Castilli, kontynuując swoją drogę do objęcia pierwszej drużyny. W maju 2015 roku doszło do rewanżu – tym razem ekipa z San Sebastian wygrała 1:0. W następnej kampanii Zizou został następcą Rafaela Beníteza na Bernabéu, a do tego momentu trenerzy spotkali się tylko w rundzie jesiennej. Castilla zwyciężyła 2:1, a w meczu wystąpiły kolejne znane postacie: Martin Ødegaard, Martín Merquelanz, Mariano Díaz, Borja Mayoral czy Kévin Rodrigues.
Imanol Alguacil mógł widzieć we francuskim koledze po fachu przykład do naśladowania. Pewnie nie spodziewał się, że jego marzenie się spełni i również będzie prowadził pierwszą drużynę swojego klubu. Jednak, gdy dostał do dokończenia sezon 17/18 (po zwolnionym Eusebio Sacristánie), w dziewięciu spotkaniach nie miał okazji zmierzenia się z Królewskimi. Po kolejnym pobycie w rezerwach, w styczniu 2019 roku wrócił do pierwszego zespołu i pozostał w nim do dziś. Na „dzień dobry” miał wyjazd do stolicy, jednak Real prowadził już Santiago Solari.
Życie jednak nie potrzebowało dużo czasu, by ponownie skonfrontować obu panów. Miało to miejsce pod koniec sezonu 18/19 na Estadio Anoeta, a Los Blancos wygrali wtedy 3:1. To był początek ich klasyków w La Lidze. Dzisiaj ta historia dopisze szósty rozdział. Po pięciu starciach stan rywalizacji między szkoleniowcami wynosi 2:2, raz padł remis. Estadio Alfredo Di Stéfano, gdzie wszystko się zaczęło, może przechylić szalę na korzyść jednego lub drugiego.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się