– Odrodzenie Realu Madryt? Uznano nas za martwych, ale wróciliśmy. To coś, co jest częścią tej drużyny i tego klubu. Czują to trener, piłkarze i klub. To sposób bycia i myślenia, który szybko przyswoiłem po transferze do Realu.
– Odzyskanie mojej najlepszej wersji po występie w Manchesterze? By pozostawać na najwyższym poziomie, ważna jest odporność na to wszystko. Gdy mamy trudniejsze okresy, pewność siebie przychodzi i znika. Trzeba wtedy utrzymać koncentrację i być przygotowanym do powrotu walki o cel, jakim jest poszukiwanie bycia konkurencyjnym. Przy tym sezon i jego sytuacje stawiają ci różne trudne sytuacje.
– Granie bez kibiców? Mogę stwierdzić, że mocno odczuwa się różnicę. Na przykład, po golach pojawiały się reakcje ludzi, a teraz nie ma niczego. Musisz wyciągać różne odczucia z głębi siebie. To coś wyjątkowego. Sami musimy motywować siebie na murawie, a to nie zawsze jest takie łatwe.
– Granie bez Ramosa? To nie zmienia niczego w stosunku do mojej postawy na boisku. Zawsze jestem gotowy prowadzić i kierować kolegami. Zawsze to robię, z nim czy bez niego. Do tego gramy razem 10 lat. Nie mamy za wielkiej potrzeby, by się komunikować, bo dobrze się znamy. Uzupełnianie się i doświadczenie to nie jest żaden mit. Przed meczem po prostu spoglądamy na siebie i zaczynamy spotkanie. Wiemy, jak każdy z nas porusza się po boisku. Nie musimy nawet o tym myśleć, bo wiemy, gdzie ruszy drugi.
– Wymagania wobec samego siebie? By utrzymać się na najwyższym poziomie, musisz przebijać samego siebie, by przekraczać granice i zawsze się poprawiać. Rozmawialiśmy o Ramosie, ale widzę w szatni zawodników, którzy są tu od lat i utrzymują się na tym poziomie, bo zawsze chcą więcej.
– La Liga? Wszystko jest ciągle możliwe. To wyjątkowy sezon, a dynamika może szybko zostać odwrócona. Możemy osiągnąć serię dobrych wyników i wszystko zacznie się od nowa. Już przez to przechodziliśmy.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się