Już jutro dojdzie do bardzo interesującego pojedynku, którego stawką będzie Puchar Króla. Real Madryt zmierzy się z Barceloną. Takiego składu finalistów można się było spodziewać tuż po losowaniu. Dwie najlepsze hiszpańskie drużyny nie pozwoliły sobie na niespodziankę ani w ćwierćfinale, ani w półfinale, chociaż łatwo o awans nie było. Królewscy najpierw dosyć pewnie pokonali Valencię, ale starcie z Tenerife było dla podopiecznych Pabla Laso bardzo wymagające. Madrytczycy musieli odrobić 18-punktową stratę.
Barcelona również miała swoje problemy i to już w ćwierćfinale. Unicaja znakomicie rozpoczęła tamto spotkanie i wypracowała sobie nawet 20 punktów przewagi. Katalończycy zdołali dogonić rywali i do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. W niej Barcelona nie dała szans rywalom. W półfinale Barça rozprawiła się Baskonią. Po zaciętej pierwszej kwarcie reszta spotkania przebiegała pod dyktando graczy z Katalonii, chociaż Baskowie byli bliscy powrotu do gry w ostatniej części.
Puchar Króla powędruje w ręce Realu Madryt lub Barcelony. Nie jest to nowa sytuacja, ponieważ ostatni raz ktoś inny wygrał te rozgrywki w 2009 roku. Od tamtej pory dwójka gigantów dzieli między siebie zwycięstwa. Łącznie Królewscy sięgali po to trofeum 28 razy, co stanowi rekord. Katalończycy mają o trzy tryumfy mniej na koncie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się