Wszystko wskazuje na to, że jutro Zinédine Zidane będzie miał do dyspozycji tylko trzech środkowych pomocników z pierwszego zespołu. Zdrowi są Casemiro i Luka Modrić, a do treningów z drużyną wrócił dzisiaj Isco. Toni Kroos będzie pauzował za kartki, a Fede Valverde pod koniec stycznia nabawił się kontuzji i nadal nie pracuje na pełnych obrotach.
22 stycznia Królewscy poinformowali oficjalnie, że Urugwajczyk podczas jednego z treningów nabawił się kontuzji prawego mięśnia przywodziciela długiego. Z powodu urazu Valverde przegapił trzy ligowe mecze z Deportivo Alavés, Levante i Huescą. Jutro Fede nie zagra też z Getafe, a środek pola cierpi pod jego nieobecność.
Nie jest to łatwy sezon dla pomocnika, który już drugi raz nabawił się poważnej kontuzji. Od początku listopada zmagał się z pęknięciem w polu międzykłykciowym tylnym kości piszczelowej prawej nogi i do gry wrócił dopiero w połowie grudnia. Nie mógł wówczas wystąpić w sześciu spotkaniach, a do tej pory uzbierał w tym sezonie raptem 1154 minuty.
Zidane już w ubiegłym sezonie dawał jasno do zrozumienia, że preferuje wystawianie Fede, którego uważa za nowoczesnego gracza. Urugwajczyk wnosił dużo ożywienia do gry zespołu i gwarantował odpowiedni poziom w obronie oraz ataku. Pomimo wielu problemów Valverde już w tym sezonie zdołał zdobyć trzy bramki. Pomimo wielu nieobecności jest czwartym zawodnikiem w drużynie z największą liczbą strzelonych goli. Wyprzedzają go tylko Luka Modrić, Casemiro i Karim Benzema. Zidane czeka teraz na Valverde, ponieważ potrzebuje go szczególnie w Lidze Mistrzów, ale piłkarz nadal ćwiczy tylko indywidualnie i raczej nie wykuruje się też na mecz z Valencią, który zaplanowano na niedzielę.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się