– Remis 3:3 z Torino? Mecz kończy się, gdy się kończy. Jeśli stajesz, nie masz pewnego zwycięstwa nawet przy wyniku 3:0. Uważam, że w końcówce pierwszej połowy ożywiliśmy mecz, który był zabity, dopuszczając do karnego i rożnego, przy którym się nie ruszaliśmy. W drugiej połowie obserwowaliśmy sytuację i za wiele nie ryzykowaliśmy, ale mogliśmy i powinniśmy ponownie zabić mecz. A w końcówce przy otwartym wyniku stały fragment zawsze może pozwolić rywalowi na wyrównanie, a tym bardziej gdy wręczasz mu go w prezencie. Zazwyczaj radzimy sobie lepiej ze stałymi fragmentami. Ten wynik boli, ale teraz czas skupić się na środowym rewanżu z Napoli. Musimy się zregenerować.
– Kontuzja Sergio Ramosa? Drużyna zna tę informację, ale nie będziemy cieszyć się, bo rywal doznał kontuzji. Poza tym nie myślimy jeszcze o Lidze Mistrzów. Najpierw mamy w środę półfinał Pucharu Włoch.
– Czy mamy problemy w obronie? Rozegraliśmy wiele dobrych meczów, ale ciągle gramy tymi samymi zawodnikami i moim zdaniem to kwestia zmęczenia. Z Milanem czy Lazio byliśmy solidni, ale był też okres z problemami w obronie i ze zdobywaniem goli. Dzisiaj sami popełniliśmy błędy, gdy trzeba było kontrolować mecz. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 3:2, gdy Torino praktycznie nie oddało strzału na bramkę – podsumował Gasperini.
Atalanta zagra z Realem Madryt w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów za 17 dni. Do tego czasu rozegra w środę rewanżowy półfinał Pucharu Włoch z Napoli, a następnie w weekendy mecze ligowe z Cagliari i ponownie Napoli.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się