Karim Benzema chce wykonywać rzuty wolne – zaledwie kilka dni temu MARCA rozpoczęła kampanię, która swoje efekty przyniosła już w kolejnym meczu Realu Madryt. Pod nieobecność kontuzjowanego Sergio Ramosa francuski napastnik przejął rzuty karne i, jak można się było przekonać w dzisiejszym spotkaniu z Huescą, również rzuty wolne. I los chciał, że akurat przy pierwszej możliwej okazji skończyło się na uderzeniu w poprzeczkę, po którym dobitkę wykorzystał Raphaël Varane.
Benzema dosyć szybko udowodnił, że stawianie właśnie na niego przy stałych fragmentach gry nie musi być wcale najgorszym pomysłem. Francuz niedawno sam przypomniał o swoim trafieniu z rzutu wolnego jeszcze za czasów gry w Olympique'u Lyon, ale w Realu Madryt od zawsze miał przed sobą innych, którzy niechętnie rezygnowali ze swojego miejsca w niepisanej hierarchii – wcześniej pewniakiem był Cristiano Ronaldo, a po jego odejściu właśnie Sergio Ramos.
Ogólnie skuteczność przy stałych fragmentach gry to istna bolączka Królewskich. Od odejścia portugalskiego gwiazdora Los Blancos wykonali w sumie 51 rzutów wolnych, z czego tylko trzy zakończyły się bramką – strzelcami byli Isco, Dani Ceballos i Sergio Ramos. Teraz wydaje się, że w tym kontekście coraz częściej będzie się mówić również o Benzemie. Francuz od kilku sezonów notuje bardzo dobre wyniki snajperskie i to wszystko mimo faktu, że w Realu Madryt nie odpowiada ani za rzuty karne, ani za rzuty wolne. Nie ulega wątpliwości, że gdyby hierarchia w zespole wyglądała nieco inaczej, to Karim z powodzeniem mógłby walczyć o indywidualne wyróżnienia strzeleckie.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się