Na osiem minut przed końcem meczu, przegrywając, Bettoni i Zidane zdecydowali się zdjąć Benzemę i Asensio, by powierzyć misję szukania remontady lub przynajmniej remisu Mariano i canterano Arribasowi. Rezultatem tej zmiany było to, że gra toczyła się częściej na połowie zmęczonego, przybitego i niezdolnego do reakcji Realu Madryt, niż na połowie dzielnego Levante. Tego też trzeba było się spodziewać, ponieważ u Zidane'a żaden młody, absolutnie żaden, nie rozwinął się w ciągu tych trzech lat. Wręcz przeciwnie. Desperackie posyłanie ich na boisko, by odwrócić losy meczu, nie wydaje się najlepszym planem na rozwój ich pewności siebie i talentu.
Wcześniej, w minucie 60., zszedł inny zawodnik ofensywnego tridente, Hazard, którego największym wkładem był świetny rajd zakończony dobrym podaniem do Benzemy, który przypomniał, jak wielkim piłkarzem był w Londynie. Do tego właśnie ogranicza się wkład gwiazdy Realu Madryt w ostatnich dwóch latach – do detali.
Ta zmiana obnaża niepewny stan tego Realu Madryt i brak konkurencyjności przy najmniejszym niepowodzeniu. Weterani grają tyle, ile mogą, a kiedy wymaga się od nich dodatkowego, ogromnego wysiłku, to to odczuwają. Tak było w przypadku Modricia i Kroosa, którzy zostali zmuszeni do łatania dziur grając cały mecz w osłabieniu po kolejnym błędzie lekkomyślnego Militão. W pierwszych siedmiu minutach napastnicy Levante wygrali z nim dwa pojedynki oraz jeden z Odriozolą, który gra bez zmian. Czerwona kartka odbiła się na wszystkich i uwydatniła brak rozwiązań na ławce i na boisku.
Tym oto sposobem Real Madryt żegna się z ligą w styczniu i nie wydaje się realne wierzyć zbyt mocno w Ligę Mistrzów, w której Los Blancos statystycznie mają najsłabszy atak spośród wszystkich 16 uczestników. Wszystko wskazuje na to, że Zidane'owi i jego ekipie sezon będzie się bardzo dłużył.
Komentarze (65)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.