– Co się wydarzyło? No co się wydarzyło, pokazał czerwoną kartkę po 7-8 minutach i od tego momentu mecz jest skomplikowany. Walczyliśmy, strzeliliśmy na 1:0, oni strzelili nam dobrego gola i walczyliśmy dalej. Mieliśmy jakieś sytuacje przy naszych kontrach, ale ich nie wykończyliśmy. Szkoda, że straciliśmy drugą bramkę po rożnym... W końcówce graliśmy już niewiele, bo oni kładli się na ziemię i takie tam, a w doliczonym czasie z 4 minut graliśmy z jedną [śmiech]. Jeśli w futbolu dzieje się to na twoją niekorzyść, jest gorzej, a jeśli na twoją korzyść, lepiej. Ogólnie jednak doliczony czas nie był nic warty.
– Kontrowersyjne akcje ocenione sprawiedliwie? Z mojej pozycji jest to trudne. Uważam jednak, że pierwsza sytuacja jest do interpretacji i jego pierwszą interpretacją była żółta kartka. Nie wiem, czy była prawidłowa, wy to wiecie lepiej ode mnie. Chciał mu odebrać piłkę i nie sądzę, że chciał go przewrócić. Do tego Rafa był blisko... więc czerwona kartka z takiej sytuacji... To prawda, mieli sytuację bramkową... Jego intepretacja była taka, że to żółta kartka, a VAR go poprawił na czerwoną. Nie można tu już nic powiedzieć. A rzut karny... Nie wiem. Na trybunach krzyczeli, że faul był poza [pole karnym; śmiech], od nich ktoś krzyczał, że w środku...
– Drużynie zabrakło dobrej reakcji? Próbowaliśmy, ale oni też dobrze grają w piłkę i gdy mieli posiadanie, to trudno było zabrać im futbolówkę. Próbowaliśmy, ale może w ataku zabrakło tej wrzutki czy dobrej akcji, żeby stworzyć zagrożenie po rożnym czy coś takiego. Na koniec z 4 minut graliśmy jedną, więc...
– La Liga ciągle jest możliwa? Na końcu zawsze trzeba walczyć. La Liga idzie do maja, nie kończy się w styczniu, ale Atlético wygrywa i jest na czele. Tak po prostu jest. My musimy spróbować zareagować w Huesce, wygrać, wygrać w kolejnych meczach i teraz także czekać na potknięcia innych. To jest tak proste, taki jest futbol.
– Dlaczego drużynie brakuje regularności? Dzisiaj nie można mówić o dobrym czy złym meczu. Dzisiaj trzeba było walczyć i po prostu walczyć. Od 7. minuty graliśmy w dziesięciu. Na końcu wtedy w piłce jest trudno. Levante do tego ma dobrą serię, to dobrze grająca ekipa i zawsze sprawiają problemy przeciwnikom. Jeśli grasz cały mecz z jednym graczem mniej, to komplikują ci życie jeszcze bardziej. Tu nie chodzi o regularność, a o grę przez ponad 80 minut w dziesiątkę. Dzisiaj w futbolu trudno grać z taką stratą.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się