Dziennik AS podaje, że wysłannicy Realu Madryt i Barcelony nie stawili się na czwartkowym spotkaniu Organu Kontroli nad Prawami Audiowizualnymi La Ligi. To pierwszy taki przypadek od utworzenia tej komisji, a wszystko spowodowane jest inicjatywą La Ligi, która niespodziewanie chciała prowadzić na tym zebraniu rozmowy na temat Superligi.
W porządku dnia dzisiejszego spotkania zawarto następujący punkt 3.: „Projekt europejskiej Superligi: autorzy i efekt tych rozgrywek na La Ligę w krótkim, średnim i długim okresie”. Królewscy i Blaugrana uznali to za nieodpowiednie zachowanie La Ligi, bo Regulamin Generalny organizacji jasno określa kompetencje i tematy Organu, wśród których nie ma rozmów na temat takich projektów.
W skład Organu na podstawie wrześniowo-październikowych wyborów wchodzą poza Realem Madryt i Barceloną także Atlético i Deportivo Alavés z Primery, Ponferradina z Segundy oraz prezes La Ligi Javier Tebas. Gdy piewsze dwa kluby otrzymały rano maile z agendą zawierającą temat Superligi, szybko odpowiedziały, że nie stawią się na tym spotkaniu, bo Organ nie ma kompetencji, by poruszać takie tematy.
AS twierdzi, że spotkanie ostatecznie doszło do skutku bez tej dwójki, a prezes Tebas przedstawił projekty Superligi oraz najnowsze informacje w sprawie zmian w Lidze Mistrzów od 2024 roku. Głos zabrał także Miguel Ángel Gil Marín, dyrektor generalny Atlético, który zapewnił, że nie ma pojęcia o projekcie Superligi i że jest przeciwko takiemu pomysłowi.
Prezes Realu Madryt na temat swoich planów wypowiedział się szerzej w grudniu, chociaż ani razu nie użył wtedy słowa „Superliga”. Dotychczas publicznie na jej temat wypowiedział się wprost jedynie Josep Maria Bartomeu w dniu ustępowania ze stanowiska prezesa Barcelony, zapewniając, że podpisał odpowiednie dokumenty o akceptacji takich rozgrywek.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się