Kolejne szczegóły z negocjacji między Martinem Ødegaardem, Realem Madryt a Arsenalem wychodzą na światło dzienne. Półroczne wypożyczenie Norwega zostało wczoraj oficjalnie potwierdzone przez oba kluby i wszystkie media zgodnie utrzymują, że Kanonierzy zapłacili za piłkarza 2 miliony euro. Sprzeczne są jednak informacje w sprawie jego wynagrodzenia, jakie ma otrzymywać przez najbliższe miesiące.
Ødegaard i jego agenci osobiście negocjowali warunki indywidualnego kontraktu piłkarza. 22-latek ma zarabiać w Londynie znacznie więcej niż w Madrycie, o czym zapewnia dobrze poinformowany norweski dziennik VG, który w 2015 roku jako jeden z pierwszych donosił o transferze pomocnika do Realu. Pensja piłkarza w Arsenalu ma oscylować w granicach 100 000 funtów tygodniowo (110 000 euro), co jest znacznie wyższą kwotą od tej, którą Martin miał otrzymywać zdaniem The Times, czyli 38 000 funtów – właśnie na takie wynagrodzenie mógł liczyć dotychczas w Madrycie.
Ødegaard ma więc zarabiać tyle co Leno, Xhaka czy Pépé, co i tak jest dalekie od zarobków Aubameyanga, który inkasuje 375 000 funtów tygodniowo. Interesami pomocnika zajmuje się firma Nordic Sky, której udało się wynegocjować bardzo dobre warunki, co również odegrało kluczową rolę przy wyborze Arsenalu. Real Sociedad ani żaden inny klub nie były w stanie zaoferować mu tak dużych pieniędzy.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się