Arsenal starał się o Norwega już latem, ale okazało się to niemożliwe. Przez kilka miesięcy wiele się jednak zmieniło i Martin ostatecznie trafił do Arsenalu. Arteta, który wyszedł spod skrzydeł Wengera i Guardioli, jest wielkim zwolennikiem gry na jeden kontakt, a Ødegaard i Ceballos doskonale się do tego nadają. Były pomocnik podczas pobytu w Anglii zrozumiał też, jak istotny jest czynnik czysto fizyczny, dlatego też do zespołu sprowadzono wcześniej również Thomasa. Dzięki byłemu graczowi Atleti Martin i Dani będą mogli cieszyć się znacznie większą swobodą w kreowaniu akcji.
Debiut Ødegaarda zbiegnie się w czasie z powrotem po kontuzji Ceballosa. Choć w ten weekend pewnie nie wystąpi jeszcze w starciu z Manchesterem United, to jednak później będzie już do pełnej dyspozycji. Wtedy też Arteta stanie przed szansą zastosowania w praktyce optymalnego w swoim rozumieniu schematu, gdzie Thomas i Ceballos zajmują miejsca za ustawionym za napastnikami Ødegaardem. Współpraca między byłymi graczami Królewskich ma być absolutnie kluczowa. Należy jednak zaznaczyć, że do tej pory nie miała ona jeszcze okazji się zazębić. Obaj piłkarze wspólnie reprezentowali barwy Realu jedynie w trakcie przedsezonowych przygotowań w 2018 roku.
Trudno zakładać, by przy tylu meczach wyjściowa jedenastka była niezmienna. Tak czy inaczej, dla trenera Arsenalu jasne jest, że jego rodak oraz sprowadzony przed chwilą Norweg mają stanowić kluczowe elementy układanki. Celem Kanonierów jest zajść jak najdalej w Lidze Europy oraz wywalczyć sobie prawo gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się