Piłkarki Realu Madryt musiały czekać niemal trzy tygodnie na rozegranie kolejnego spotkania. W sobotę Las Blancas miały zmierzyć się z Logroño, ogłoszone zostały już składy, zawodniczki odbyły rozgrzewkę i wszystkie szykowały się do meczu, ale w ostatniej chwili okazało się, że nic z tego nie będzie. Lekarz rywalek poinformował arbitra, że w zespole mogą znajdować się osoby zrażone koronawirusem i mecz został odwołany dosłownie na kilka chwil przed rozpoczęciem. Podopieczne Davida Aznara musiały więc poczekać do wtorkowego wieczoru.
Dzisiaj Las Blancas w końcu mogły pojawić się na boisku na nieco dłużej niż rozgrzewkę i zagrały z Santa Teresą. Piłkarki z Madrytu były zdecydowanymi faworytkami, ale długo nie potrafiły znaleźć sposobu na pokonanie Yolandy Aguirre. Nie pomogli też sędziowie, którzy nie uznali dwóch bramek zdobytych przez Real Madryt. Rozstrzygnięcie nadeszło jednak w doliczonym czasie gry i w ostatniej akcji meczu. Sofia Jakobsson dośrodkowała w pole karne, a tam piłka spadła na głowę wprowadzonej kilka minut wcześniej Loreny Navarro, która skierowała ją do siatki.
Las Blancas mogły więc po chwili cieszyć się z trzeciej wygranej z rzędu i tego, że po 15. kolejce na pewno zachowają drugie miejsce w tabeli. Już w niedzielę czeka je jednak arcytrudne zadanie, ponieważ zmierzą się z Barceloną i to w stolicy Katalonii. W pierwszym spotkaniu górą były liderki tabeli, które w Valdebebas wygrały aż 4:0.
Real Madryt – Santa Teresa 1:0 (0:0)
1:0 L. Navarro 90+5’
Real Madryt: Misa; Kenti Robles, Claudia, Peter, Olga; Maite Oroz, Kaci (71' L. Navarro), Teresa (59' Thaisa); Cardona (33' Corredera), Asllani (71' Ari) i Jakobsson.
Santa Teresa: Aguirre; Van Slambrounk, Rovirola, Nayadet, Estefa; Belén (91' Mariana), Judith (46' Nerea), Neira, Mellado (86' Mireya); Ayudo i Blanca (76' Lodermann).
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się