„Wobec niedawnych spekulacji mediów na temat stworzenia zamkniętej «Super Ligi» przez niektóre europejskiej kluby, FIFA i sześć konfederacji (AFC, CAF, Concacaf, CONMEBOL, OFC i UEFA) raz jeszcze chciałyby podtrzymać i mocno podkreślić, że takie rozgrywki nie zostałyby uznane przez FIFA ani wymienione konfederacje. Jakikolwiek klub lub piłkarz zaangażowany w takie rozgrywki w ramach konsekwencji nie mógłby uczestniczyć w żadnych rozgrywkach organizowanych przez FIFA ani jej odpowiednie konfederacje.
Jak stwierdzają statuty FIFA i konfederacji, wszystkie rozgrywki powinny być organizowane lub uznane przez odpowiednie organy na odpowiednich poziomach – przez FIFA na poziomie światowym i przez konfederacje na poziomie kontynentalnym. W tym względzie konfederacje uznają Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA w obecnym formacie jako jedyne rozgrywki światowe, a FIFA uznaje klubowe rozgrywki organizowane przez konfederacje jako jedyne kontynentalne rozgrywki klubowe.
Powszechne zasady oparte na wartościach sportowych, solidarności, awansach i spadkach oraz pomocniczość to podstawa piłkarskiej piramidy, która zapewnia futbolowi globalny sukces i są one w tej formie zapisane w statutach FIFA i konfederacji. Futbol ma długą i pełną sukcesów historię dzięki tym zasadom. Uczestnictwo w globalnych i kontynentalnych rozgrywkach zawsze powinno być wywalczane na boisku”, taki komunikat wypuściła dzisiaj FIFA, a podpisali go prezes Gianni Infantino oraz prezesi sześciu konfederacji kontynentalnych, w tym Aleksander Čeferin z UEFA.
Nie wiadomo, dlaczego światowa i kontynentalne federacje zdecydowały się teraz na tak mocny komunikat i groźbę wykluczenia piłkarzy grających w Superlidze z rozgrywek reprezentacyjnych. Media przypominają, że we wtorek w Turynie doszło do spotkania Florentino Péreza, który uznawany jest za głównego promotora Superligi, z Andreą Agnellim, prezesem Juventusu i prezesem Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, które ma ważny głos w omawianej za kulisami reformie europejskich pucharów od sezonu 2024/25.
Prezes Realu Madryt na temat swoich planów wypowiedział się szerzej w grudniu, chociaż ani razu nie użył wtedy słowa „Superliga”. Dotychczas publicznie na jej temat wypowiedział się wprost jedynie Josep Maria Bartomeu w dniu ustępowania ze stanowiska prezesa Barcelony.
Komentarze (62)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się