6 stycznia wydawało się, że Thomas Heurtel może trafić do Realu Madryt. Tego dnia zamykało się okienko transferowe w Eurolidze, ale ostatecznie nic takiego się nie wydarzyło i Francuz w teorii został w Barcelonie. W teorii, ponieważ w praktyce koszykarz nie jest już graczem katalońskiego klubu, co potwierdził dzisiaj w mediach społecznościowych jego agent, Miško Ražnatović, a kilka minut później oficjalny komunikat w tej sprawie wydała też Blaugrana.
„Informujemy, że FC Barcelona i zawodnik Thomas Heurtel za obopólną zgodą odstąpili od umowy łączącej ich do 30 czerwca 2022 roku, przy czym sezon 2021/22 był opcjonalny”, napisali lakonicznie Katalończycy i nie podziękowali nawet koszykarzowi za ponad 3 lata gry w ich barwach. Godne pożałowania zachowanie Barcelony nie wywołuje jednak zdziwienia, gdy przypomni się, jak potraktowali Francuza na lotnisku w Stambule.
Od początku sezonu Šarūnas Jasikevičius nie ufał Heurtelowi i nie był zadowolony z jego gry. W grudniu 31-letni rozgrywający zaczął więc negocjować z innymi klubami. Barcelona nie miała nic przeciwko, by trafił do Fenerbahçe, ale sytuacja uległa diametralnej zmianie, gdy okazało się, że w grze są też Królewscy. Barça zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby zablokować przenosiny Francuza do Madrytu i jej działania okazały się skuteczne.
Problem Heurtela polega teraz na tym, że do końca sezonu raczej nie trafi do żadnego klubu, który występuje w Eurolidze, a jego marzeniem jest gra na Igrzyskach Olimpijskich. Królewscy będą mogli podpisać z nim umowę dopiero latem, jeśli wciąż będą zainteresowani jego usługami.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.