REKLAMA
REKLAMA

Kilka zdań od Antybohatera

Fatalna passa Ronaldo trwa...
REKLAMA
REKLAMA

Mógł przesądzić o zwycięstwie Królewskich w arcyważnym meczu z Valencią i w ten sposób podtrzymać fanów Blancos przy nadziei na mistrzostwo. Wystarczyło trafić do siatki z jedenastu metrów. Niestety Brazylijczyk nie wykorzystał rzutu karnego, Santiago Cańizares bez większych problemów obronił jego strzał. Realowi Madryt zostały już tylko teoretyczne szanse na triumf w La Liga.

- Nie uderzyłem tak jak zamierzałem, a Cańizares popisał się bardzo dobrą interwencją. Jednak to ja popełniłem błąd i biorę na siebie odpowiedzialność. Chcę sam poradzić sobie z obecną sytuacją. Zamierzam dalej ciężko pracować aby poprawić swoją grę. Zrobię wszystko, żeby powrócić do swojej najlepszej formy. - powiedział główny bohater wczorajszego meczu.

- Wierzę, że - nie licząc niewykorzystanego karnego - zagrałem wczoraj dobrze. Miałem wielkiego pecha, czuję, że zawiodłem kolegów z drużyny i fanów. To był naprawdę bardzo ważny mecz... - przyznał ze skruchą Ex Fenomeno, po czym dodał, że: - Nastroje w drużynie nadal są dobre. Straciliśmy punkty na Estadio Mestalla, ale będziemy starali się robić postępy w kolejnych meczach, a ja zamierzam wreszcie przełamać swoją nieskuteczność - zakończył były napastnik Interu.

Chyba lepiej byłoby, gdyby Ronaldo pozostał wczoraj na ławce...

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

Castilla wygrywa

Niezawodny Soldado znów zapewnia zwycięstwo

• 0

López Caro po meczu

Szkoleniowiec Królewskich jest zadowolony z gry swoich podopiecznych

• 0
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA