REKLAMA
REKLAMA

Jović: Niesamowite uczucie!

Serb zadedykował swoje wczorajsze gole dwóm osobom i wyraził radość po powrocie do niemieckiego klubu, który w trakcie spotkania wbił szpileczkę w Zidane'a.
REKLAMA
REKLAMA
Jović: Niesamowite uczucie!
Fot. Getty Images

Luka Jović w wielkim stylu przywitał się ponownie z Eintrachtem. 23-latek zagrał we wczorajszym meczu z Schalke i potrzebował niecałych 30 minut, żeby po wejściu na boisko dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Jego dwa trafienia dały wygraną drużynie z Fryburga, a jemu pozwoliły w końcu odzyskać uśmiech na twarzy. Snajper podzielił się swoimi odczuciami z fanami niemieckiego klubu.

REKLAMA
REKLAMA

„Niesamowite uczucie! Zwycięstwo, dwie bramki. Nie mogłem wyobrazić sobie lepszego powrotu. Mam nadzieję, że to dopiero początek, a najlepsze dopiero przed nami. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Chciałbym zadedykować mojego pierwszego gola świetnemu profesjonaliście, kapitalnemu liderowi, prawdziwemu przyjacielowi, wspaniałemu człowiekowi, z którym miałem zaszczyt biegać razem po boisku, naszemu kapitanowi Davidowi Abrahamowi. Drugiego gola dedykuję wielkiemu fanowi Eintrachtu, który odszedł do nas niedawno i zostawił swoją ukochaną żonę oraz trójkę dzieci. Spoczywaj w pokoju”, napisał w mediach społecznościowych serbski napastnik.

W nieco inny sposób do powrotu Jovicia podszedł jego klub, który już w trakcie spotkania nie omieszkał wbić szpileczki w Zinédine'a Zidane'a. Po drugim trafieniu Serba na oficjalnym koncie Eintrachtu prowadzonym w języku hiszpańskim pojawił się taki wpis: „Po prostu wystarczyło go wystawić… Co za świetny powrót, Luka!”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (178)

REKLAMA