– Jeśli teraz powiedziałbym wszystko, co się wydarzyło, krok po kroku od pierwszego dnia, myślę, że to naprawdę zaszkodziłoby niektórym osobom z Barcelony, które lubię.
– Na tę chwilę nic nie powiem i mam nadzieję, że tak pozostanie, by nie mówić zbyt wiele o szczegółach i naprawić sytuację. Jeśli nie, prawdopodobnie będę musiał udzielić kolejnego wywiadu i wytłumaczyć wszystko, co się wydarzyło, ponieważ nie ma wątpliwości, że Thomas Heurtel nie zrobił nic złego i nie popełnił nawet najdrobniejszego błędu.
– Heurtel nigdy o niczym nie rozmawiał z klubem, to ja pozostawałem przez cały czas w kontakcie z klubem. Wtedy Thomas otrzymał ode mnie wiadomość, która była już negatywna. Przekazałem mu, że musi zmienić drużynę, bo go nie chcą w zespole. Takie coś może się zdarzyć codziennie w Europie, to nic wielkiego. Jednak wszystko zaczęło się z drugiej strony, czyli z klubu. Heurtel rozmawiał ze mną i postępował według moich instrukcji, a ja działałem zgodnie z wytycznymi Barcelony. Nie było powodów do jakiejkolwiek walki. Na razie nie chcę mówić nic więcej. Zawsze chronię moich zawodników i walczę do końca, nawet kiedy nie mają racji, ponieważ to jest mój obowiązek. Jednak w tej sprawie jest inaczej. Heurtel ma całkowitą rację. Jestem naprawdę zaangażowany w chronienie go, ponieważ nie było żadnego powodu, żadnej winy z jego strony we wszystkim, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się