Real Madryt wraca do gry w dobrych humorach. Drużyna ma za sobą świetną serię sześciu kolejnych zwycięstw, a Zinédine Zidane może liczyć na niemal wszystkich swoich zawodników. Francuz nie ma do dyspozycji jedynie Rodrygo, który odniósł poważną kontuzję w ostatnim starciu z Granadą i wypada na dłuższy czas.
Od początku rozgrywek Zidane musi zmagać się z prawdziwą plagą kontuzji. Real Madryt jest zespołem, którego piłkarze odnieśli najwięcej urazów w bieżącym sezonie. W gabinetach lekarskich wylądowało już 19 zawodników (79% zespołu) z powodu 28 różnych kontuzji. Bywały szczególnie trudne tygodnie, w których absencje zdrowotne były z pewnością jedną z przyczyn słabych wyników drużyny.
Teraz Zizou trzyma kciuki, by wszystkie problemy z kontuzjami były już za zespołem. Zidane zaczyna myśleć o Superpucharze Hiszpanii, który Królewscy zaczną już 14 stycznia od półfinału z Athletikiem, i każda, nawet najmniejsza kontuzja oznaczałaby stratę zawodnika w walce o pierwszy tytuł w tym sezonie.
Na tę chwilę jedynym nieobecnym jest Rodrygo. Zidane musi w miarę możliwości dozować siły pozostałych 23 zawodników, których ma do dyspozycji. Dlatego chociażby stopniowo włączał do zespołu Hazarda czy nie powołał Modricia na Granadę po lekkim przeciążeniu w starciu z Eibarem. Chorwat od niedzieli trenuje normalnie, jednak Francuz postępuję z pomocnikiem szczególnie ostrożnie.
W ubiegłym sezonie Real Madryt wyjechał na Superpuchar Hiszpanii do Arabii Saudyjskiej przetrzebiony kontuzjami, które znacznie osłabiły linię ofensywną. Z powodów zdrowotnych Superpuchar przegapili Marco Asensio, Karim Benzema, Eden Hazard i Gareth Bale. Los Blancos nie mogli liczyć na czterech kluczowych zawodników, jednak ostatecznie i tak wygrali tytuł.
Zidane ma nadzieję, że w nadchodzącym Superpucharze będzie mógł liczyć na zawodników, których ma do dyspozycji obecnie. Posiadanie wszystkich piłkarzy będzie kluczowe, ponieważ turniej zostanie rozegrany w cztery dni i jeśli Real Madryt wygra półfinał, to decydujące o tytule starcie rozegra już trzy dni później.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się