– Zajście z Zidane'em jest jednym z czarnych punktów w mojej karierze. „Wstawaj sku*wysynu”, zwrócił się do mnie, choć przecież znaliśmy się z reprezentacji. Nie za bardzo zrozumiałem to zachowanie, ponieważ mieliśmy dobre relacje.
– Wygrywaliśmy już 3:1, wynik ten dawał nam półfinał. Czas leciał, a Zidane stracił piłkę. My jako malutkie Monaco zdołaliśmy wyeliminować galaktyczny Real Madryt.
– Mogę zrozumieć frustrację i fakt, że Zidane był poddenerwowany, ale takich słów nie umiałem zrozumieć. Przecież go znałem, razem trenowaliśmy i graliśmy w kadrze narodowej. Nie twierdzę, że byliśmy najlepszymi przyjaciółmi na świecie, ale nie powinno się obrażać w ten sposób kogoś, z kim grywałeś w jednym zespole.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się