Casemiro już dawno zdążył przyzwyczaić madridistas do tego, że jest istnym buldożerem i niezastąpionym elementem środka pola Realu Madryt. Jednak w ostatnim czasie coraz częściej daje o sobie znać również w aspektach czysto ofensywnych. I w ostatnim derbowym starciu z Atlético, i w środowym meczu z Granadą to właśnie brazylijski pomocnik był tym zawodnikiem, który otworzył wynik spotkania i wykonał ten najważniejszy krok w kierunku zwycięstwa.
Ta aktywność w ataku nie oznacza jednak, że zaniedbuje przy tym swoje podstawowe obowiązki. W ostatnią środę zanotował w sumie sześć odbiorów – pod tym względem lepszy od niego był tylko Sergio Ramos, który miał ich dziewięć. Brazylijczyk zaliczył jednocześnie 51 celnych podań i 10 strat, ale gdy mecz powoli wchodził w swoją decydującą fazę, to wykorzystał dośrodkowanie Marco Asensio, aby strzałem głową pokonać bramkarza gości. W obecnym sezonie ligowym Casemiro zdobył w sumie trzy bramki – wszystkie trzy padły w sześciu ostatnich kolejkach.
Środek wykonuje krok naprzód
Do trzech goli w La Lidze trzeba również dodać niezwykle ważne trafienie w Lidze Mistrzów w zremisowanym meczu z Borussią Mönchengladbach. Z czterema bramkami na koncie Brazylijczyk jest oczywiście najbardziej bramkostrzelnym pomocnikiem w ekipie Zinédine'a Zidane'a. W ostatnim czasie ogólnie cały środek pola Królewskich znacząco dokłada się do dorobku bramkowego całego zespołu – na 38 wszystkich bramek 11 jest autorstwa pomocników (udział na poziomie 29%).
Oprócz Casemiro po trzy trafienia mają na koncie Luka Modrić i Fede Valverde, natomiast jedną bramkę dorzucił Toni Kroos. Spośród zawodników środka pola na listę strzelców jeszcze ani razu nie wpisali się Isco i Martin Ødegaard. Ten pierwszy wciąż nie potrafi złapać odpowiedniej formy i myślami jest już raczej poza Madrytem, a tego drugiego prześladują regularnie powracające urazy.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się