Przed sezonem Panathinaikos po długich kłótniach i narzekaniach poprawił relacje z Euroligą, jednak pokój nie utrzymał się długo. Grecy wrócili do ataku po meczu z Realem Madryt, który Królewscy wygrali po dwóch dogrywkach. Ateńczycy po zakończeniu spotkania narzekali na sędziowanie. Chodziło przede wszystkim o ostatnią akcję w czasie podstawowym, gdzie ich zdaniem Taylor faulował Nedovicia. Panathinaikos postanowił nawet złożyć oficjalną skargę na arbitrów. Jej treść prezentujemy poniżej:
„Kiedy rozpoczął się sezon, z nowym kierownictwem w klubie, wyszliśmy z inicjatywą naprawienia naszej relacji z Euroligą, zawsze mając na uwadze walkę o interesy i historię naszego klubu. Do teraz wytrwaliśmy bez żadnych wymówek, mimo niepotrzebnego i niebezpiecznego wyjazdu do Francji, o który zostaliśmy poproszeni; mimo pytań i wątpliwości zgłoszonych przez Euroligę w kierunku greckiego rządu dotyczącego wsparcia nas w walce o zdrowie zawodników; mimo niewłaściwej początkowej odpowiedzi na naszą propozycję dotyczącą zdrowia i protokołów bezpieczeństwa, które ostatecznie weszły w życie kilka tygodni/miesięcy po naszej propozycji w tym zakresie.
Jednak teraz, w obliczu poważnych i niewytłumaczalnych błędów, które popełnili sędziowie w naszym meczu z Realem Madryt; błędów, które kosztowały nas zwycięstwo, czujemy się zobligowani do reakcji w poszanowaniu naszej historii, naszych kibiców i naszych sponsorów.
Niestety, ze względu na rozwój rozgrywek w ostatnich latach i ciągłych ograniczeniach, nie można zareagować w inny sposób niż poprzez pisemną skargę. Prosi się nas o unikanie wyrażania się publicznie, żeby chronić produkt, ale niebezpieczne decyzje, które godzą w wizerunek i reputację koszykówki, podejmuje się publicznie. Prosi się nas o wspieranie produktu i sponsorów rozgrywek. Jednak w meczu między dwiema legendarnymi drużynami w Europie, meczu, który powinien być świętem koszykówki, niektóre osoby nie stanęły na wysokości zadania i nie uszanowały historii obu klubów. Tak niegodne wydarzenia mogą przynieść odwrotne efekty od pożądanych.
Panathinaikos zawsze był, jest i będzie, finansowo i historycznie, kluczowym filarem jakichkolwiek rozgrywek, w których będzie uczestniczył. Z tego powodu prosimy o uszanowanie naszej historii, naszych kibiców i naszego wkładu w rozgrywki oraz w europejską koszykówkę. Ostatnie wydarzenia są oczerniające nie tylko dla Panathinaikosu, ale dla całej europejskiej koszykówki, w której nasz klub od dekad jest jednym z głównych ambasadorów. Ten klub istnieje już od ponad stu lat i jego historia ciągle się tworzy. Wszystko inne może pewnego dnia dobiec końca, ale Panathinaikos będzie tutaj zawsze”.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się