Benjamín A to zespół złożony z graczy urodzonych w 2011 roku. Jest to trzecia najmłodsza drużyna, jaką prowadzi Real Madryt. W weekend ekipa U-9 zmierzyła się z Villaverde z madryckiej dzielnicy San Andrés i wygrała 31:0. Rywale po meczu opublikowali wpis na Twitterze, w którym odrzucili tak wysoką porażkę.
„Okazujemy nasze oburzenie na tego typu sytuacje w futbolu juniorskim. Z jednej strony, wielkie kluby powinny korzystać ze strategi sportowych, by unikać takich pogromów, a z drugiej w przypadku Federacji brakuje rekonstrukcji tych kategorii wiekowych”, napisali rywale.
MARCA informuje, że Real Madryt jest otwarty na dialog i rozmowy w sprawie zmian w szkoleniu dzieci pod tym względem. Królewscy nie opublikowali wyniku na swojej stronie internetowej, informując jedynie o zwycięstwie zespołu w debiucie ligowym. To samo dotyczyło ekipy Prebenjamína, rocznik 2013 – najmłodsi zawodnicy w szkółce Los Blancos – która rozbiła w weekend rywali 19:0.
W Madrycie w kategorii wiekowej, w jakiej gra Benjamín A, istnieją 23 zespoły, co musi prowadzić do różnicy w poziomach. Do tego w drużynach mieszają się dzieci z różnych roczników. Debata o całej tej sytuacji powstała dwa tygodnie temu, gdy we Wspólnocie Walencji w meczu 14-latków i 15-latków Los Silos wygrało 30:0 z Deportes Júcar i po spotkaniu wypuściło komunikat przepraszający przeciwników.
Jeden z trenerów ze szkółki CD Serranos w rozmowie z dziennikiem MARCA odpowiedział na pytanie o możliwe rozwiązania. „Są sposoby, by zmniejszyć rytm i nie dobijać rywala. Możesz poprosić drużynę o rozegranie akcji na przykład z 16 podaniami przed strzałem, ale zawsze bez ośmieszania. Lepsza ekipa może grać też słabszymi nogami. Można znaleźć cele, które będą dobre dla rozwoju piłkarzy”.
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się