REKLAMA
REKLAMA

Simeone: Gdy rywal jest lepszy, trzeba mu pogratulować

Diego Simeone po meczu z Realem Madryt wyszedł do dziennikarzy na konferencji prasowej i w wywiadzie dla telewizji Movistar+. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Atlético Madryt z tych spotkań z mediami.
REKLAMA
REKLAMA
Simeone: Gdy rywal jest lepszy, trzeba mu pogratulować
Fot. Getty Images

– Oni na pewno zaczęli mocniej, byli lepiej ustawieni i ranili nas przez intensywność, szczególnie w grze piłką. Znaleźli też gola, który ustawił im mecz, a nas po nim kosztowało złapanie rytmu. Drugą połowę zaczęliśmy lepiej i mogliśmy zdobyć bramkę poprzez sytuację Lemara, która przypominała ostatniego gola z Valladolid. Nie wpadło i po tej sytuacji oni kontrolowali mecz. Gol Carvajala wyłączył nas ze spotkania, chociaż Saúl mógł zdobyć bramkę kontaktową. Pierwsza połowa nie była dobra, druga była lepsza od pierwszej.

REKLAMA
REKLAMA

– Boli mnie, że Real grał intensywniej? Nie. Muszę zrozumieć, że chłopcy wykonują ogromną pracę. Grają cały czas i od dawna nie przegrali. Kiedyś musiało do tego dojść i gdy rywal jest lepszy, trzeba mu pogratulować. My byliśmy po ogromnym wysiłku, także mentalnym, w Lidze Mistrzów i to mogło pojawić się w głowie, gdy oglądaliśmy dzisiejsze spotkanie.

– Trzy zmiany w przerwie? Wynikały z tego, że trener się pomylił w ustawieniu i ocenie meczu. Na tej podstawie trener próbuje poprawić to, co widzi w trakcie spotkania.

– Złość piłkarzy, gdy ich zdejmuję? Trzeba pytać o to tych, którzy się złoszczą. Nie jestem w środku piłkarza. Rozumiem, że gracz jest rozdrażniony, bo mógł zrobić więcej i chciał rozegrać 90 minut, ale to pytanie do zawodnika. Ja rozumiem wszystko. Jestem prowadzącym i muszę zrozumieć wszystko, co dzieje się w piłce, a tym bardziej to, że wszyscy chcą rozgrywać 90 minut.

– Dlaczego wprowadziłem Saúla za João Félixa? By mieć świeższe nogi, by mieć więcej ludzi w środku, by poprawić odbiór piłki i by dodać siły zespołowi, aby utrzymać się w meczu i nie rozbić zespołu na pół. Wyższa porażka byłaby dla nasz krzywdząca.

– Brak mocy w obronie przy golu po rożnym? Oni mocno pracuję nad stałymi fragmentami, są mocni w powietrzu, zawsze zdobywali tak wiele bramek. Mają kilku uderzających jak Ramos, Varane, Casemiro, Benzema i do tego dokładają świetne ruchy przy dośrodkowaniach. Trzeba pogratulować rywalowi tej akcji. My musimy pozostać na naszej drodze, bo w drugiej połowie rywalizowaliśmy dużo lepiej. Nie ma problemu, można mieć słabszy mecz, trener może się pomylić, a zawodnik może być wściekły.

REKLAMA
REKLAMA

– Biorę porażkę na siebie? Jak zawsze. To łatwe pytanie. Zawsze braliśmy odpowiedzialność za wszystko przez te 9 lat.

– Atlético nie jest już faworytem do mistrzostwa? Mamy w zespole też dobre rzeczy. Rozumiem krytykę za pierwszą połowę, jest sprawiedliwa i zasłużona. Przy tym jest jednak też to, o czym powtarzam, że w środę mieliśmy trudny mecz o pozostanie w Lidze Mistrzów. Istniało w związku z tym ogromne obciążenie emocjonalne, ale to nie jest wymówka na dzisiejszy mecz. Dzisiaj zagraliśmy źle, a trener nie błysnął w temacie rozwiązań na ten mecz. Drużyna nie potrafiła zareagować na to, co się działo.

– Nie byliśmy odważni w starciu z Realem Madryt? Zagraliśmy źle w pierwszej połowie. Nie rozgrywaliśmy piłki. Potrafiliśmy zerwać się na prawym skrzydle z Llorente, ale potem nie dokładaliśmy do tego gry w środku, gdzie myśleliśmy, że będziemy bardziej ranić Casemiro. Oni dobrze naciskali, nie pozwalali nam na nasze rozwiązania.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA