– Jak się czuję po tym wejściu? Wiecie, nadal jestem rozgrzany, więc trudno stwierdzić. To było niezłe uderzenie, ale nie sądzę, żebym miał pauzować.
– Co było najważniejsze? Myślę, że musimy mówić o trzech ostatnich meczach. Graliśmy z wielkimi rywalami, dziś również. Rozegraliśmy bardzo dobry mecz w Lidze Mistrzów, dobrze weszliśmy w ten dzisiejszy, świetnie zagraliśmy z Sevillą. Trzeba mówić o każdym z tych meczów, bo widać, że rośniemy w tym sezonie. To nic nadzwyczajnego, bo już wielokrotnie rozmawialiśmy o meczach, które rozgrywamy w tym sezonie, który przecież nie jest normalny. Widać, że z każdym kolejnym dniem rośniemy.
– Klucz jest w tym, żeby zachowywać czyste konta. Pracujemy razem jako drużyna i się rozwijamy. Gramy dużo lepiej, mamy lepsze odczucia i myślę, że wysiłek całej drużyny jest ogromny. Tak jak mówiłem, to nie jest normalny sezon, ale normalne jest to, co się dzieje. Rośniemy. To nie dotyczy tylko Realu Madryt, ale wszystkich drużyn. Raz są na fali, raz grają gorzej i przegrywają. Gramy często, nie ma czasu na odpoczynek, więc to naturalne. Wiemy, że ten rok taki będzie i ten, kto najlepiej to zniesie, wygra ligę.
– Mój gol? Cóż, widać, że pracujemy. Ćwiczymy różne schematy. David Bettoni, który odpowiada za rozegrania stałych fragmentów, powiedział mi, żebym częściej schodził na bliższy słupek i tam szukał piłki. Toni świetnie ją wrzucił. Toni w ogóle świetnie gra, jak zawsze z dużą klasą. Dobrze uderzyłem, ale nie skupiajmy się na mnie. Trzeba pogratulować wszystkim za zwycięstwo.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się