– To tak naprawdę nie jest tak wielki krok, w rzeczywistości jest dosyć mały. Mamy dobrych piłkarzy, a ten mecz pozwolił nam się dowiedzieć, gdzie są nasze limity. Teraz musimy postawić kolejny krok do przodu. Już kolejny ligowy mecz może decydować o tym, gdzie będziemy znajdować się za rok. Ten awans jest wielkim sukcesem, ale w piłce wszystko dzieje się bardzo szybko. Trzeba dalej dawać z siebie wszystko.
– Rozegraliśmy w Lidze Mistrzów sześć ważnych spotkań. Awansowaliśmy z drugiego miejsca, grupa na koniec ułożyła się na styk. Jestem dumny z moich zawodników, ten moment jest dla klubu i naszych kibiców bardzo ważny. To tak naprawdę istotniejsze niż samo dzisiejsze spotkanie. Grupa była trudna, ale udało nam się z niej wyjść, choć nikt nam tego nie wróżył.
– Czuliśmy na boisku, że rywal jest bardzo dobry. Dawaliśmy Realowi za dużo czasu i miejsca. Królewscy zagrali inaczej niż na wyjeździe. Modrić był kluczowym czynnikiem działającym na naszą niekorzyść. Wiele biegaliśmy do tyłu i nie byliśmy w stanie dłużej utrzymać się przy piłce.
– Tym razem nie zaprezentowaliśmy poziomu, który pozwoliłby nam mierzyć się z tak silnym Realem Madryt. Pozwoliliśmy zapędzić się w kozi róg. Po prostu za mało wierzyliśmy i nie umieliśmy sprawić im problemów. Królewscy wyraźnie dominowali. Oni pod presją prezentują bardzo wysoki poziom, a nam trudno było do niego doskoczyć.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się