– Mieliśmy niewiele dobrych faz w rozegraniu i gdy cały czas ci nie idzie pod tym względem, to wpadasz w to błędne koło. Do tego oni mają grę pozycyjną na poziomie światowym. To jest ten Real Madryt, który gdy musi, to może i robi swoje. Wtedy grają jako drużyna. Mają średnią wieku około 30 lat i nie czują presji. Ich podniecają takie finały [śmiech].
– Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie. Ciągle czuliśmy się spóźnieni o krok względem ich gry, ciągle nas rozgrywali. Byliśmy karani za wszystko. Tak to dzisiaj wyglądało, czuję ten wysiłek w całym ciele.
– Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi z awansu. To były szalone emocje, gdy zakończyliśmy mecz i pozostała nam tylko nadzieja, że w drugim spotkaniu utrzyma się 0:0. To był niesamowicie długi doliczony czas gry. Modliliśmy się, prosząc Boga o wsparcie, a gdy sędzia odgwizdał tam koniec, to wszystko z nasz zeszło.
– Wniosek jest taki, że nie mieliśmy dzisiaj żadnych szans na zwycięstwo, ale zasłużyliśmy na awans. Zdobyliśmy 8 punktów w niesamowicie trudnej grupie, a nazwa Borussia Mönchengladbach zyskała mocno na sile poprzez wyniki i osiągnięcia. Możemy być z siebie dumni. Takie momenty pamięta się na długo.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się