REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.03.28, godz. 17:20, Klatus / elconfidencial.com, abc.es

Florentino znalazł sposób na sfinansowanie przebudowy Bernabéu

Fot. Getty Images

W końcu się uda? Zarząd Realu Madryt spotkał się w ostatnią środę, aby przeanalizować formułę, na którą zdecydowano się przy przeprowadzeniu największej inwestycji w historii – przebudowy Estadio Santiago Bernabéu. Najważniejsze osoby w klubie pod przywództwem Florentino Péreza dały zielone światło dla utworzenia nowej spółki, która weźmie kredyt od JP Morgan Chase oraz Bank of America Merrill Lynch. Ten ma wynieść 575 milionów euro, co pozwoli na wyemitowanie obligacji na taką samą kwotę wśród amerykańskich inwestorów instytucjonalnych.

W 1944 roku na podobny ruch zdecydował się także Santiago Bernabéu, który ulokował obligacje o wartości 30 milionów peset. Wówczas w pomysł prezesa uwierzył Rafael Salgado, który był dyrektorem Banco Mercantil e Industrial. W Katalonii oceniano, że „budowany jest niepraktyczny potwór, co oddaje szaleństwo oraz megalomaństwo prezesa Realu”. Salgado pomógł jednak przez swój bank wyemitować obligacje dla socios.

Bernabéu w noc przed emisją papierów nie mógł spać, bo obawiał się tego, jak faktycznie na ten plan zareagują rzeczywiści właściciele klubu. O świcie wyszedł z domu pod bank i zobaczył tam rosnącą z każdą chwilą kolejkę. „Szybko zrozumiałem, że odnieśliśmy sukces. Mówi się, że Real to klub bogaczy, ale to mylne stwierdzenie. Rzeczywistość jest taka, że podstawy instytucji stworzyli ci, którzy wyłożyli pieniądze na nasz stadion. A wśród pierwszych 40 tysięcy socios, arystokratów było zaledwie z 20”, opowiadał później legendarny prezes.

Różnica polega jednak na tym, że Bernabéu wyemitował wówczas obligacje jedynie dla socios Realu Madryt. Florentino skorzysta zaś z papierów wartościowych o stałym dochodzie i sprzeda obligacje funduszom emerytalnym i ubezpieczycielom poprzez prywatnego inwestora lub PPI (Producer Price Index), który jest mniej wymagającym rynkiem niż tradycyjne, z których korzystają wiodące firmy finansowe.

Dzięki temu w corocznym bilansie Pérez nie będzie musiał nikomu pokazywać faktycznego stanu konta klubu, do którego wgląd mieliby inni. Pozwoli to na zachowanie w tajemnicy choćby tego, ile Królewscy będą mogli wydać latem na transfery. W podobny sposób działa irlandzka giełda papierów wartościowych, gdzie pieniądze znalazło choćby El Corte Inglés (sieć centrów handlowych w Hiszpanii). Jest to również bardzo popularna forma pozyskiwania pieniędzy przez amerykańskie kluby sportowe.

Nim tak się jednak stanie, JP Morgan Chase oraz Bank of America Merrill Lynch udzielą klubowi kredytu w wysokości 575 milionów euro, w co będą zaangażowane również takie hiszpańskie banki, jak Santander i CaixaBank oraz prawdopodobnie francuski Société Générale, choć przy mniejszej ekspozycji na ryzyko. Następnie kredyt zostanie sekurytyzowany wśród inwestorów instytucjonalnych poprzez wspomniane obligacje.

Dwa amerykańskie banki przeprowadziły już pierwszą ankietę między funduszami emerytalnymi i ubezpieczycielami, aby poznać ich apetyty na zakup obligacji. Reakcje miały być bardzo pozytywne, co najprawdopodobniej pozwoli klubowi wyemitować te zobowiązania z oprocentowaniem niższym niż pierwotnie przewidziane 2,5%. Termin zapadalności obligacji ma wynosić 30 lat, a Królewscy co roku będą spłacać około 20 milionów euro.

To nie pierwsza taka sytuacja, w której Florentino planuje emisję obligacji w celu sfinansowania stadionu. Kiedy pod koniec 2012 roku zaplanowano przebudowę Santiago Bernabéu, prezes chciał zaciągnąć kredyt u Credit Suisse, Barclays i Société Générale na sumę około 250 milionów euro. Jednak w tamtym czasie wysokie zadłużenie klubu zmusiło go do zrezygnowania z tego pomysłu, ponieważ wiązałoby się to za bardzo wysokim oprocentowaniem.

Dzięki zaplanowanej teraz strukturze dług długoterminowy nie będzie pojawiał się w bilansie klubu. Jego biernym posiadaczem będzie nowa firma utworzona specjalnie w celu emisji obligacji. W ten sposób Pérez uniknie sytuacji, w której finansowy balans przyćmiłby jego wysiłek, jaki włożył przez ostatnie dziesięć lat, by pozbyć się wszystkich długów. Wszystko to z powodu sytuacji, jaka spotkała jego firmę ACS, która miała swego czasu problemy finansowe po próbie zakupu Iberdroli (hiszpańskie przedsiębiorstwo produkujące energię elektryczną).

Od tamtego czasu Florentino dba o surową dyscyplinę finansową, która pozwala pokazać mu, że ani ACS, ani Real Madryt nie mają długu finansowego netto. Ta formuła została również wykorzystana przy niedawnym zakupie Abertis (hiszpańska firma zajmująca się infrastrukturą) za 16,5 miliona euro. Wszystko zostało skonstruowane w taki sposób, by odpowiedzialność spółki nie pojawiła się w bilansie ACS. Podobnie będzie też teraz w przypadku klubu.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Przebudowa Santiago Bernabéu

Komentarze

2019.03.29, godz. 16:52, Error2017
Czyli za 3 latka można jechać do Madrytu na meczyk Realu na Nuevo Santiago Bernabéu
2019.03.28, godz. 23:28, BlancoReal
Proszę usuńcie to PPI z artykułu... To nie jest żadną giełda tylko inflacja cen producentów. Nie wiem jak to się znalazło w tym artykule 😊
Swoją drogą, ciekawe ile socios szacują, że wzrosną przychody po przebudowie, tak czy siak 2,5% odsetek wydaje się niedużo
2019.03.28, godz. 21:38, zelu_83
Emitując obligacje inwestycyjne, nie zamyka sobie drzwi na pozyskanie kredytów na zakup piłkarzy dlatego z tego korzysta. Inwestycje w papiery dłużne znowu rosną w siłę po kryzysie z 2008, teraz jest większa nad tym kontrola a i instytucje biorące udział w tym mają więcej doświadczenia. Sam w tym obszarze pracuje więc jest szansa że się natknę na portfel z obligacjami Realu
2019.03.28, godz. 20:23, mestyrio
Dobrze mieć prezesa biznesmena...
2019.03.28, godz. 20:01, Roni007o
DE21

Jeśli z Mane jest jak mowisz to myśle że spoko może przychodzić dobra opcja do ataku
2019.03.28, godz. 19:37, tezetwu
Marokanczycy jak 90% Afryki nie sa liczeni za obcokrajowców, na mocy układu z Kotonu
2019.03.28, godz. 19:33, DE21
Roni007o

No więc sprawa Achrafa wyjaśniona.. jeśli zostanie James + do tego Vini i Militão to będzie full.. Ale z tego co się orientuję to Mane ma francuski paszport więc w jego przypadku nie byłoby żadnego problemu..
2019.03.28, godz. 19:23, KamiQadze
Archaf urodził się w Madrycie. Jest Marokańczykiem hiszpańskiego pochodzenia
nie sądzę by miał problem z paszportem
2019.03.28, godz. 19:20, Fankakrolewskich
szwajc1212
A bo ten Brexit czy jak się to zwie mnie zmylił bo jakby odeszli z Unii to by właśnie był obywatelem z poza UE.
2019.03.28, godz. 19:13, Roni007o
DE21

Jeśli chodzi o Achrafa to on jest na 2 sezony bodajże wypożyczony do BVB wiec nie ma o to żadnych obaw pytanie pozostają co do tego czy np jak plotki się sprawdza i trafi do nas Mane czy to nie będzie problem.
2019.03.28, godz. 19:09, DE21
Casemiro odbiera paszport, Fede odbiera paszport, Vinícius póki co jest zawodnikiem Castilli więc nie blokuje miejsca, Rodrygo zapewne będzie zaczynał w ten sam sposób co Vini więc też nie będzie problemu.. bez paszportu będzie Militão, James iBale w zależności jak rozwiąże się sprawa Brexitu (był tu obszerny artykuł ) oraz Vini jeśli zostanie wpisany do pierwszej druzyny.. Nie wiem jak sprawa Achrafa jeśli by wrócił..
2019.03.28, godz. 18:52, Xaoo
Taka inwestycja i tak będzie prosperować po wielu latach. Z kolei piłkarz za 300 mln to inwestycja na kilka lat, która niekoniecznie może się opłacić.
2019.03.28, godz. 18:47, Terry272
Fede, Casemiro, Vini - obecni zawodnicy bez paszportu

Przyjdzie Militão, Rodrygo
Casemiro dostanie paszport, wiec Fede/Rodrygo wypozyczenie
2019.03.28, godz. 18:45, Logos
Mam wrażenie, że to jakaś życiowa misja dla Florentino, który wie, że nie jest już najmłodszy, a chce w Realu po sobie pozostawić coś namacalnego.
2019.03.28, godz. 18:43, tunux
taktycznie wygląda PRO. Zdecydują detale, ale tu pieniądz robi pieniadz więc raczej powinno się udać. Lepiej inwestować w strukturę i aktywa niż 1 gracza za 300mln (wart 1/3 tej ceny i to z górką)
2019.03.28, godz. 18:36, TheMugShot
Casemiro w to lato mijają trzy lata w hiszpani, więc odbiera paszport :) Militão, Vini i Rodrygo będą bez paszportów

Jako ciekawostkę można dodał, że niektóre kraje spoza Unii są liczone przez UEFA jako kraje z. Przez co pewnie Bale nawet po brexitcie mógłby grać nie blokując miejsc i np. Jović też nie musi się tym przejmować
2019.03.28, godz. 18:26, Zielonykolo
Stadion stadionem ale trzeba stworzyć nowy projekt.

Hazard ciekawe czy przyjdzie bo wszyscy tacy pewni.
Pogba może tu przyjść i mało nas to wyniesie jak wezmą od nas Bejla.
Mbappé tutaj tylko Zidane może coś zdziałać jeśli go przekona to przyjdzie.
Militão już mamy kupionego pierwsze wzmocnienie.
Rodrygo już mamy mam nadzieję ze będzie grał jak Vini.
Ndombélé to może być ciekawa opcja tylko co Kazik pójdzie do sprzedania. Bo Liorente musi zostać nie ma innej opcji.
James jak wróci a może i tak będzie skoro Bayern wydał 80 baniek a oni liczą się z każdym EUR. Fajnie gdyby został ale Zidane pewnie powie żeby go sprzedać.
Napastnik to tylko Icardi lub marzenie czyli Piątek chciałbym Polaka w Realu .
Gdyby tak jednak Pogba został odpuszczony to wymienić Isco za Te Bruyn? Co wy na to? Pep tak go ceni itp więc może może.
2019.03.28, godz. 18:26, szwajc1212
@ Fankakrolewskich

Bale ma europejski paszport . Jak się znam trochę na geografii , to ma go od urodzenia .

W grę wchodzi Vini , Militão i ktoś jeszcze. Prawdopodobnie Casemiro , ale nie mam pewności..
2019.03.28, godz. 18:19, otton
A to Pérez nie kisi pieniędzy w skarpecie zbierając na swoje Santiago Pérez, na którym grać będą kupione za grosze dzieciaczki z puszczy amazońskiej?
2019.03.28, godz. 18:12, Fankakrolewskich
szwajc1212
Vinícius jedno miejsce zajmuje drugie Bale a trzecie chyba Casemiro jeszcze zajmuje.Też pozdrawiam
2019.03.28, godz. 18:12, szwajc1212
@ ImageX7

Nie o to pytam.
2019.03.28, godz. 18:06, ImageX7
@szwajc1212

James wróci, ale prawdopodobnie zostanie sprzedany, Bayern go nie chce, zresztą już wydali 80 MLN na Lucasa, a jeszcze muszą wzmocnić inne pozycje. Dla nas to dobra informacja, myślę, że dostaniemy za Jamesa większe pieniądze niż miał zapłacić Bayern.
2019.03.28, godz. 18:05, TedCarter
NoWy7

No i właśnie to był zawsze problem tego klubu. Pérez jest świetnym biznesmenem i politykiem, ale marnie rozumie piłkę nożną, bo przez całe dekady Real miał bardziej formułę biznesową niż sportową, a to też nie pomagało niektórym wielkim talentom, które do Realu przychodziły, rozwijać się tak świetnie jak by mogły. Gdyby zarząd i sam prezes mniej skupiał się na kasie, a bardziej na ustaleniu jakiejś filozofii gry, to by przyniosło korzyść i samemu zespołowi i Realowi, a także temu konkretnemu zawodnikowi. Nie wystarczy kupić świetnego piłkarza, trzeba mu jeszcze zapewnić warunki do dalszego rozwoju, a wówczas korzyść będzie obopólna. Real niestety za często robił odwrotnie. Widzę, że we współczesnej piłce, piłkarze coraz częściej przy wyborze nowego klubu kierują się tym, jaki gdzie jest trener i analizują, czy będą mieli okazję nauczyć się czegoś nowego przy takim trenerze. Dobrze, że Pérez dba o finanse klubu i udało mu się przecież zredukować ten okropny dług, który mieliśmy już od dawien dawna, ale jednocześnie to spowodowało w ostatniej dekadzie, zatrzymanie rozwoju niektórych zawodników i wcale nie pomogło w zdobywaniu jeszcze większej liczby trofeów, a to było możliwe. Dlatego teraz mam nadzieję, że jednocześnie Zizou wprowadzi jakąś jedną filozofię gry, która przede wszystkim pomoże zawodnikom. A za tym przyjdą sukcesy, to i pieniądze przyjdą. Trzeba dbać o podstawy, nie tylko kasę.
2019.03.28, godz. 17:54, szwajc1212
@ Fankakrolewskich

Dziękuję za opinię. Ja pytam o trzech zawodników z paszportami z poza europy . Były artykuły i komentarze w tym temacie , ale niestety zaginęły mi w akcji. Pozdrawiam!
2019.03.28, godz. 17:45, Fankakrolewskich
szwajc1212
Bardziej byłam bym skłonna, że na drodze do powrotu Jamesa stoi Bayern i sam Zidane.
2019.03.28, godz. 17:43, szwajc1212
Paszporty ( a raczej ich brak ) blokują powrót Jamesa ? Ktoś wie ?

Przepraszam , że nie w temacie .
2019.03.28, godz. 17:39, NoWy 7
Kolejny raz potwierdza sie, ze Floro to znakomity biznesmen.
Wyciagnal Real na bardzo wysoki poziom, jesli chodzi o finanse.
Jesli mu sie rzeczywiscie uda to co napisane jest w tekscie, to czapki z glow.

Jeszcze gdyby w temacie czysto sportowym byl tak kumaty jak w biznesie, to Real co roku bilby sie do konca o potrojna korone.
A tak jest, jak jest. Ale jak to mowia - Nie ma ludzi idealnych.

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama