REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.03.26, godz. 19:51, El Jarek / YouTube

Kluby potwierdzają prace nad zmianami w pucharach po 2024 roku

Fot. ECA

Zakończyło się trwające w poniedziałek i wtorek walne zgromadzenie Europejskiego Stowarzyszenia Klubów [ECA], które podsumowano konferencją prasową. Kluby zrzeszone w tej organizacji spotkały się w Amsterdamie, by przede wszystkim przedyskutować sprawę zmian w europejskich rozgrywkach od 2024 roku.

Na spotkaniu z mediami pojawili się: prezes ECA Andrea Agnelli, na co dzień prezes Juventusu [na zdjęciu]; wiceprezes ECA Edwin Van der Sar, na co dzień dyrektor generalny Ajaxu; członek zarządu ECA Ivan Gazidis, dyrektor generalny Milanu; sekretarz generalny ECA Michele Centenaro. Agnelli podkreślił, że w ostatnich tygodniach ECA zajmowało się głównie dwoma tematami: nowym klubowym mundialem organizowanym przez FIFA oraz współpracą z UEFA nad zmianami w europejskich pucharach od sezonu 2024/25. Co do klubowych mistrzostw świata, Włoch podkreślił, że rozgrywki potrzebują zmian, ale ostatnio ogłoszony format nie jest satysfakcjonujący. Główne problemy dotyczą terminarza i zdaniem prezesa nie ma szansy na jakiekolwiek znaczące i zadowalające zmiany w kalendarzu przed 2024 roku, a FIFA zamierza organizować nowy mundial już od roku 2021. Jego zdaniem niczego nie zmienia nawet fakt, że FIFA zamierza zorganizować pierwszy taki mundial w terminie, w którym pierwotnie miał odbyć się Puchar Konfederacji.

W kwestii reprezentacji Agnelli zapowiedział pracę nad okienkami dla reprezentacji. Włoch podkreślił, że liczba meczów w sezonie nie zostanie zmieniona – w roku wielkiego turnieju jest ich nawet 18, w tym 8 w trakcie sezonu klubowego – ale na przykład zamiast trzech 2-tygodniowych przerw we wrześniu, październiku i listopadzie można organizować mniej przerw, ale wydłużyć je, łącząc więcej meczów kadr w jednym okresie. Miałoby to być korzystne dla wszystkich stron.

Poza tym ECA chce pracować nad zrównoważeniem liczby meczów krajowych. Chodzi o to, że dla przykładu w Anglii profesjonalna drużyna dochodząca do końca wszystkich rozgrywek krajowych może rozegrać w sezonie 52 spotkania (nie licząc europejskich pucharów), a w Niemczech tylko 40. W kontekście czasowym jest to potencjalnie 12 weekendów, czyli prawie 3 miesiące. ECA chce harmonizacji na tym froncie.

Do tego ECA chce się zająć obowiązkowymi przerwami dla zawodników na odpoczynek. Nie podano konkretnego nazwiska, ale podano, że jeden z profesjonalnych piłkarzy w 2018 roku wystąpił w 73 spotkaniach [Agnelli podkreślił przy tym, że rok ma 52 tygodnie]. Stowarzyszenie chce wprowadzić zapisy, które zmuszą kluby do bezwzględnego przestrzegania okresów urlopowych dla piłkarzy.

***

ECA jest za modernizacją klubowego mundialu, ale jej zdaniem najpierw powinno się zastosować zmiany poruszone w trzech poprzednich akapitach. Agnelli podkreślił, że ECA oraz UEFA wspólnie przekazały FIFA, że ich zdaniem ta nie powinna była zatwierdzać nowego mundialu na ostatnim kongresie w Miami. Federacja jednak to zrobiła pomimo ich ostrzeżeń i wątpliwości. Włoch potwierdził, że na ten moment decyzja klubów zrzeszonych w ECA jest taka, że nie wezmą one udziału w tych rozgrywkach w 2021 roku. Główny powód to przeładowany terminarz. Kluby są jednak gotowe dyskutować nad zmianami w kalendarzu oraz w samym klubowym mundialu.

***

Co do wizji rozgrywek międzynarodowych po 2024 roku, Agnelli potwierdził, że ECA i UEFA współpracują w tym temacie przy pełnej przejrzystości. Włoch podkreślił, że nie podjęto do dzisiaj żadnej wiążącej decyzji, ale dodał, że jego zdaniem należy oczyścić atmosferę wokół wielu tematów i plotek. Zdaniem prezesa Juventusu najważniejsze jest to, że wszystko odbywa się w ramach pełnej przejrzystości i informacji, czego braki wiele razy zarzucano klubom i UEFA przy wprowadzaniu zmian do swoich rozgrywek.

Jeśli chodzi o rozgrywanie nowej Ligi Mistrzów w weekendy, to Agnelli dosłownie powiedział: „Na spotkaniu ECA z UEFA w sali było łącznie z 60 osób i żadne z nich nie wypowiedziało słowa «weekend» ani razu. Nie wiem więc skąd pojawiły się takie informacje dotyczące weekendów”. Po drugie, ECA i UEFA pracują cały czas nad tym, by kluby z jak największej liczby krajów mogły brać udział w rozgrywkach międzynarodowych. Stowarzyszenie chce rozwijać aspekt „marzenia o pucharach”, który będzie napędzał dalszy rozwój klubów z większej liczby krajów.

***

Po przekazaniu tych informacji odbyła się konferencja prasowa. Agnelli potwierdził, że celem klubów jest ekonomiczne rozwinięcie europejskich pucharów, szczególnie Ligi Mistrzów, od sezonu 2024/25. Podstawą do zdobycia większych środków będzie jego zdaniem zrozumienie zmian na rynku praw audiowizualnych, gdzie już dzisiaj do gry wchodzą nowe podmioty mocno różniące się w swoich działaniach od tradycyjnej telewizji. Obecnie UEFA i ECA domykają kwestię praw do okresu rozgrywkowego 2021-2024, w którym zgodnie z już wystosowanym oficjalnym potwierdzeniem pojawić się mają nowe rozgrywki – wstępnie nazywane na dzisiaj jako Liga Europy 2. Włoch ocenił, że jego zdaniem realnie praca nad nakreśleniem ostatecznego planu na rozgrywki po 2024 roku potrwa od 12 do 18 miesięcy, a nawet dłużej. Prezes dodał, że dzisiaj medialnie najwięcej warta jest liga NFL i że celem jest wprowadzenie na szczyt właśnie nowej Ligi Mistrzów. Priorytetem ponad czymkolwiek innym pozostać ma jednak otwartość rozgrywek dla wszystkich i zapewnienie zrównoważonego rozwoju dla całej piłkarskiej Europy.

Jeden z dziennikarzy zapytał o klubowy mundial w kontekście wypowiedzi działaczy Realu czy Bayernu, którzy mieli popierać zmiany ogłoszone przez FIFA. Agnelli odpowiedział, że cała ECA chce zmian w klubowych mistrzostwach świata, ale na dzisiaj nie akceptuje nowych rozgrywek FIFA, bo uważa, że przed ich wprowadzeniem powinno zastosować się szereg zmian, o jakich pisaliśmy wyżej. Zdaniem Włocha, jeśli dojdzie do nich w ciągu 3, 6 czy 9 miesięcy, to udział europejskich klubów na mundialu w 2021 roku jest możliwy. Bez nich nikt z ECA nie zamierza brać udziału w tym turnieju w tym terminie. Włoch dodał też, że kluby wciąż czekają na dokładne informacje o tym, kto i w jaki sposób kwalifikowałby się do tego turnieju z Europy. „Na ten moment my nic nie wiemy o tych rozgrywkach, nawet jeśli w teorii mają one pełny sens”. Dodano, że piłkarze to aktywa klubów i trzeba ich odpowiednio chronić oraz wynagradzać, a FIFA stworzyła nowy turniej bez żadnych takich gwarancji ani ochrony.

Co do spadków i awansów w ramach Superligi – chociaż Agnelli podkreślił, że nie będzie to żadna Superliga, a rozgrywki międzynarodowe – to Włoch stwierdził, już dzisiaj system futbolowy jest oparty na spadkach i awansach w ramach różnych rozgrywek. W następnych miesiącach ten aspekt ma być tematem dyskusji i prezesowi ECA takie rozwiązanie wydaje się czymś logicznym w takim systemie jak europejskie puchary. Ciągle nie wiadomo jednak, jak i w jakim wymiarze miałoby zostać to wprowadzone do pucharów.

Co do zrównania liczb klubów w największych ligach – chodziło tu o wyrównanie liczby meczów z przykładu między Niemcami a Anglią – Agnelli przypomniał, że Szwajcaria ma 10 ekip w najwyższej klasie, a do pucharów wprowadza 4 ekipy, praktycznie połowę z ligi. ECA chce jednak wyrównać warunki dotyczące liczby meczów, terminarza czy zarządzania zmęczeniem. Włoch potwierdził jednak, że kluby czy UEFA nie mają tu tak dużo do powiedzenia, bo o strukturze i rozwiązaniach dotyczących lig krajowych decydują same ligi wraz ze związkami krajowymi. W najbliższych miesiącach wszystkie strony mają szukać najlepszych rozwiązań. Celem jest harmonizacja, która przyniesie korzyści całej Europie i wszystkim ligom.

Co do plotek o czterech 8-zespołowych grupach w Lidze Mistrzów, Agnelli stwierdził, że nie słyszał o takiej propozycji, chociaż pojawiło się wiele wariantów zmian. Jak stwierdził Włoch, dzisiaj możliwe są wszystkie dostępne scenariusze i kluby potrzebują czasu, by wypracować odpowiedni plan. Dla przykładu, prezes ocenił, że jest wiele argumentów za rozstawianiem klubów w rozgrywkach i przeciwko niemu. Wszystko ma być dopiero analizowane, oceniane i kształtowane. Ostateczne propozycje i decyzje mają pojawić się „w okresie od 12 do 18 miesięcy”. W tym czasie będą odbywały się spotkania i prace nad zmianami.

Co do Ligi Mistrzów po 2024 roku, Agnelli podkreślił, że może zapewnić jedno: mistrz kraju, jakiekolwiek europejskiej federacji, zawsze będzie mieć możliwość gry w Champions League [dla wielu wciąż będzie to oczywiście oznaczać konieczność przebycia przez eliminacje].

Co do rozgrywania większej liczby meczów pucharowych w weekendy, Agnelli odpowiedział, że pewne jest tylko to, że na pewno finał dalej będzie rozgrywany w weekend. Co do innych faz i spotkań, będą trwały rozmowy i na dzisiaj nie ma żadnych planów co do tego aspektu nowych rozgrywek.

Co do kwestii obniżenia cen biletów dla kibiców gości w europejskich pucharach, sekretarz potwierdził, że ECA stworzyła już grupę roboczą, która współpracuje z UEFA. Temat był poruszony wczoraj i dzisiaj w Amsterdamie, a Komitet Rozgrywek UEFA na następnym posiedzeniu w maju ma otrzymać w tej sprawie formalną propozycję zmian. Chodzi tu oczywiście o echa sytuacji przed dwumeczem Barcelony z United w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów. Anglicy zazwyczaj sprzedają gościom bilety za 75 funtów. Barcelona jednak życzy sobie w europejskich pucharach za takie wejściówki na Camp Nou 102 funty, więc United podwyższyło ceny dla kibiców Katalończyków do 102 funtów, a zsumowaną różnicę (27 funtów na jednym bilecie) przeznaczy na dofinansowanie podróży swoich kibiców do Hiszpanii. Gazidis dodał, że prace nad sytuacją z biletami dla gości oparte są w dużej mierze na doświadczeniach klubów z Premier League, które od sezonu 2016/17 nałożyły maksymalny limit ceny biletu dla kibica gości. Warto dodać, że przez kolejne 3 sezony w Premier League ma wynosić on 30 funtów.

Co do reformy rynku transferowego, jeden z dziennikarzy zapytał o chęć klubów do wykonania kroku w kierunku większej przejrzystości, szczególnie pod względem trzech aspektów: ceny transferowej, pensji zawodnika oraz prowizji agenta. Gazidis, który w przeszłości był zastępcą komisarza amerykańskiej MLS, podkreślił, że dla wielu wzorem są Stany Zjednoczone, gdzie pensje zawodowych sportowców są publiczne, bo sami gracze wymuszają to w porozumieniach pracowniczych. Mniej przychylne temu są kluby i ligi. Dlaczego? Gazidis wytłumaczył, iż ogólnie przyjęta narracja mówi, że im bardziej publiczne pensje, tym bardziej można je ograniczać i trzymać na ustabilizowanym poziomie w dłuższym okresie, ale doświadczenia z amerykańskich lig zawodowych pokazują, że jest całkiem odwrotnie. Gdy pensje stają się jawne, zaczynają być używane w kolejnych negocjacjach. W Stanach Zjednoczonych to związki zawodników wymuszają to na ligach i klubach, bo korzystają na tym gracze. Gazidis podkreślił, że trzeba być w tym temacie bardzo ostrożnym. Wtrącając temat Finansowego Fair Play, Południowoafrykańczyk podkreślił, że chodziło w nim przede wszystkim o wprowadzenie do europejskiego futbolu zdrowego rozsądku, bo 5-6 lat temu w jednym sezonie profesjonalne kluby w Europie zanotowały w sumie 1,8 miliarda euro straty finansowej. Ostatni raport UEFA wykazuje, że europejskie kluby wyszły w tym względzie na plus, co Gazidis określił jako „ogromną historię, o której nikt nie informuje”. Działacz stwierdził, że Fair Play ma wiele wad, ale ogólnie wyznacza kierunek odpowiedzialności finansowej. W ten sposób wrócił do oryginalnego pytania i sam zadał nowe: „Czy przejrzystość w kwestii kwot transferowych i pensji piłkarzy poprowadzi do większej odpowiedzialności? Czy może stworzy efekt wręcz przeciwny?”. Gazidis podsumował, że ogólnie praca nad przyszłością dotyczy bezpieczeństwa i poprawy warunków i sportowych, i finansowych, a współpraca między ECA a UEFA we wszystkich tych aspektach to wielka sprawa dla całej europejskiej piłki.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Liga Mistrzów 2018/19

Komentarze

2019.03.27, godz. 12:26, Lambi
@El Jarek, jesteś błyszczącą gwiazdą tej strony.
2019.03.27, godz. 09:28, Taiczo
Czy aby jednym z V-ce prezesów ECA nie jest prezes Legii Mioduski???
2019.03.26, godz. 21:39, Kik0z
Ten artykuł tylko potwierdza regułę rm.pl>fcbarca. Tak było, jest i będzie. U nas jest notatnik z wielką zawartością w środku i ciężką pracą włożoną w napisanie tekstów a na stronie bordowych kolorowa wydmuszka ze słabymi artykułami. Fakt nie opinia.
2019.03.26, godz. 21:19, chitos
Bez względu na to czy długi tekst komuś się podoba czy nie, to trzeba docenić ciężką pracę osoby, która poświęciła czas by go napisać.

A co do tematu - wiele razy już powtarzałem w różnych konfiguracjach słownych - dzisiaj piłka nożna na poziomie europejskich rozgrywek czy nawet krajowych, ale z naciskiem na te najsilniejsze ligi, TO NIE JEST SPORT. To jest biznes. To jest ten sam mechanizm, który funkcjonuje w dużych korporacjach. Założeniem jest maksymalizacja zysków, a więc TRZEPANIE KASY - na wszystkim i na wszystkich.

Ludziom z takim spojrzeniem jak moje (przestaję się identyfikować nie tylko z piłką, ale nawet z klubem, który pokochałem szczerą dziecięcą -miałem z 7 lat- a więc nie miałem pojęcia na czym opiera się wielki futbol, a tym bardziej nie byłem w stanie przewidzieć, że pójdzie to wszystko w taką komerchę) pozostaje oglądać żenujący poziom polskiej I czy II ligi, a najlepiej jakiejś A-klasy, bo tam jeszcze przypomina to rywalizację sportową...
2019.03.26, godz. 21:16, DurdenOrMaximus
Bardzo mocno szanuje takie artykuły na realmadryt.pl. Długo nikt się nie zbliży do tego poziomu.
2019.03.26, godz. 20:59, slomek616
El Jarek

Zaj**ista robota!

Odkąd pamiętam 3masz wysoki poziom merytoryczny i lingwistyczny.
Dzięki za świetny tekst.

PS: jęczącym siekiera w plecy.
2019.03.26, godz. 20:31, El Jarek
Hahahah. Dante, fakt jest taki, że słowa Agnellego o braku poparciu dla mundialu i pracach nad post2024 mają oficjalnie 676 znaków, a ten tekst ma 11778, czyli jest 17,4x dłuższy. No ale myślę, że niewiele mediów przekaże pełne informacje z konferencji prasowej, a ja uznałem, że te tematy były bardzo interesujące, więc je opisałem.

Ale w skrócie dla ciebie: ECA nie popiera na dzisiaj nowego klubowego mundialu i potwierdza prace nad pucharami po 2024 roku. :D
2019.03.26, godz. 20:13, pawlik3213
Dokładnie, wszyscy czarno na białym wypisane. Zapewne fani czytania tylko tytułów artykułów nie się zadowoleni.
2019.03.26, godz. 20:08, La Quinta del Buitre
A kto Ci każe czytać?
Jest szczegółowo i to się liczy, rzetelna informacja.
2019.03.26, godz. 20:01, dante107
Nie dało się tego opisać jakoś w skrócie? Oświadczenie ECA ma chyba połowę mniej znaków niż to...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama