REKLAMA
REKLAMA

Aktualności+

Archiwum

Wyszukiwana fraza: historyczne mecze:, liczba wyników: 40
  • Komentarze (1)

    Alberto: Musimy sprawić, aby to było historyczne wydarzenie

    Trener Albacete, Alberto González, stawił się na konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt w ramach 1/8 finału Copa del Rey. Poniżej przedstawiamy zapis najważniejszych wypowiedzi andaluzyjskiego szkoleniowca.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Alberto: Musimy sprawić, aby to było historyczne wydarzenie
    Alberto González podczas konferencji prasowej. (fot. YouTube)

    – Sytuacja w Realu Madryt po zwolnieniu Xabiego Alonso? To Real Madryt, najbardziej utytułowany klub na świecie. Informację o zmianie trenera przekazał mi znajomy. To była niespodzianka, ponieważ w tego typu drużynach nie jest to czymś powszechnym. Ale skoro przy Xabim mieliśmy wątpliwości co do tego, jak na nas wyjdą, to teraz są one dwukrotnie większe. Skupiamy się na nas samych i w dalszym ciągu największą wagę przykładamy do tego, aby rozwijać nasz zamysł na grę.

    – Nastawienie przed meczem? Mecze o takim wymiarze motywują cię same z siebie. Dlatego moje przesłanie nie powinno być skupione tyle na motywacji, co bardziej na pewności siebie. Tak zrobiliśmy z Celtą i doświadczałem tego z innymi drużynami. Jeśli dobrze zaaplikujemy te pomysły na grę, które codziennie trenujemy, to będziemy bliżej zwycięstwa. Nasz stadion i nasi kibice będą mieć w tym wszystkim fundamentalne znaczenie. Widzieliśmy już małe drużyny, które dzięki atmosferze na swoim stadionie są w stanie rywalizować z wielkimi. Ta jedność i ta aura, które się wytworzą, sprawią, że będzie się nam lepiej walczyło.

    REKLAMA
    REKLAMA

    – W co jutro wierzę? Marzyłem już sobie o tym, jak wychodzimy na boisko i później wygrywamy. Marzenia nic nie kosztują, dlatego zawsze marzę o największych rzeczach. To będzie święto dla nas wszystkich. Wyjątkowe przeżycie. Real Madryt po raz ostatni tutaj przyjechał 21 lat temu. Musimy sprawić, aby to było historyczne wydarzenie, o którym wraz z upływem lat będzie się opowiadało.

    – Trwające okienko transferowe? Podchodzimy do tego z naturalnością. Styczeń jest miesiącem dużego ruchu. Trzeba umieć z tym żyć. Dopóki jesteśmy w klubie, skupiamy się na tym, co najlepsze dla drużyny. Ale nie mogę niczego za nikogo gwarantować.

    – Transfer Samu Obenga? Tak, to nasze pierwsze wzmocnienie. Z przodu da nam nieco więcej, ale ogólnie może mieć wpływ na wiele aspektów gry. Ma za sobą regularną grę i pod względem fizycznym jest w świetnej formie. Będzie trenował poza grupą, ale na mecz będzie dostępny.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
  • Komentarze (8)

    Dwa mecze od historii

    Real Madryt Miguela Muñoza w sezonach 1961/62 i 1968/69 wygrał jedenaście pierwszych spotkań z rzędu. Piłkarzy Carlo Ancelottiego dzielą już więc zaledwie dwa zwycięstwa od dorównania temu rekordowi.
    REKLAMA
    REKLAMA
    Dwa mecze od historii
    Fot. Getty Images

    Real Madryt rozpoczął sezon 2022/23 z przytupem. Podopieczni Carlo Ancelottiego wygrali dziewięć pierwszych meczów we wszystkich rozgrywkach. To osiągnięcie niemalże z innej epoki. Dlaczego? Otóż dlatego, że dwa najlepsze wejścia w nowy sezon w historii klubu miały miejsce w latach 60. ubiegłego wieku. Drużyna prowadzona wówczas przez Miguela Muñoza rozgrywki 1961/62 i 1968/69 rozpoczęła od jedenastu zwycięstw z rzędu.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Wraz z końcem pierwszej przerwy reprezentacyjnej w tym sezonie w Madrycie patrzą już w kierunku dwóch kolejnych spotkań: 2 października z Osasuną w La Lidze i 5 października z Szachtarem Donieck w Lidze Mistrzów. Istotnym jest fakt, że oba zostaną rozegrane na Santiago Bernabéu. Zatem jeśli Królewscy odniosą w swoim domu dwa triumfy, to wyrównają ten historyczny wynik.

    Sezon 1961/62: Utracone triplete
    Real stracił szansę na potrójną koronę po przegranym finale Pucharu Europy z Benficą Eusébio, który dzięki swojemu dubletowi w drugiej połowie został bohaterem portugalskiej remontady (madrytczycy prowadzili do przerwy 3:2 po trzech trafieniach Ferenca Puskása). Była to bolesna porażka również z tego względu, że w tamtym sezonie zespół z Alfredo Di Stéfano w składzie zdobył jedyny Puchar Hiszpanii w trakcie jedenastoletniego pobytu legendarnego napastnika w stolicy Hiszpanii, pokonując w finale Sevillę.

    Ale wcześniej Los Blancos ustanowili pierwszy ze wspomnianych rekordowych startów pod względem liczby kolejnych wygranych, który objął dziewięć potyczek ligowych (z Elche, Racingiem Santander, Sevillą, Realem Sociedad, Barceloną, Athletikiem, Tenerife i Realem Saragossa) i dwie w Pucharze Europy (dwa zwycięstwa w rundzie wstępnej z węgierskim Vasas SC). Passa dobiegła końca 22 października 1961, kiedy to polegli 0:1 z Realem Oviedo na Estadio Carlos Tartiere. Mimo tego madrycka ekipa przewodziła całej stawce od 2. aż do 30. kolejki, ostatecznie wyprzedzając drugą Barcelonę o trzy punkty.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Sezon 1968/69: Real Madryt kontrastów
    Królewscy prowadzeni na boisku przez Di Stéfano ponownie nie zdołali przez ten czas odzyskać Pucharu Europy (przegrali także w finale z Interem w 1964 roku, w ostatnim meczu hiszpańsko-argentyńskiego snajpera w śnieżnobiałej koszulce), ale odbudowali się, stawiając na hiszpańskich piłkarzy, by na nowo podbić Europę w roku 1966 jako Real Ye-yé, który w finale w Brukseli uporał się z Partizanem (2:1). Niezaprzeczalna była również dominacja Madrytu w La Lidze. Osiem tytułów w dziewięciu sezonach na przestrzeni lat 1961-1969 mówi wszystko. Ostatni z nich stał się możliwy dzięki fantastycznemu początkowi, czyli dziewięciu wygranym w dziewięciu pierwszych meczach rozgrywek ligowych (na rozkładzie wówczas: Espanyol, Deportivo La Coruña, Córdoba, Athletic, Sabadell, Valencia, Real Sociedad, Atlético i Barcelona), które dodatkowo zostały okraszone dwoma wielkimi triumfami nad cypryjskim AEL Limassol w rundzie wstępnej Pucharu Europy (w dwumeczu było 12:0; Królewscy oba spotkania wygrali po 6:0).

    Drużyna po Realu Ye-yé, już bez ważnych postaci, takich jak José Araquistáin czy Fernando Serena, który był zdobywcą decydującej bramki w finałowym starciu z Partizanem, spokojnie spacerowała sobie na krajowym podwórku, ponosząc tylko jedną porażkę w całym sezonie – w 28. serii gier z Elche, ale za to zawiodła w Europie. Odpadła już w drugiej rundzie z Austrią Wiedeń, a przeważyła nieobecna już zasada o podwójnej wartości bramek wyjazdowych.

    REKLAMA
    REKLAMA

    Sezon 2022/23: Dziewięć meczów i trofeum
    Musiały minąć 54 lata, by Real Madryt przynajmniej zbliżył się do rekordowych rezultatów z kampanii 1961/62 i 1968/69. Różnica polega jednak na tym, że w tym sezonie już w pierwszym oficjalnym meczu udało się zdobyć pierwsze trofeum – Superpuchar Europy. Oprócz zwycięstwa z Eintrachtem, Los Merengues popisali się sześcioma wygranymi w La Lidze (z Almeríą, Celtą, Espanyolem, Betisem, Mallorcą i Atlético) oraz dwoma w fazie grupowej Ligi Mistrzów (z Celtikiem i RB Lipsk), dzięki czemu jako obrońcy obu tych tytułów prowadzą w tabeli zarówno w Prmiera División, jak i w grupie F najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek klubowych.

    Teraz celem są trzy punkty w rywalizacjach z Osasuną i Szachtarem. Te pozwoliłby Realowi 2.0 pod wodzą Carletto dorównać osiągnięciu z innej epoki. Dosłownie.

    Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

    Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

    • Aktualności+
    • Bez reklam
    • Priorytetowy support
    Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Aktualności+ — artykuły w całości, jeden pod drugim

Jako Socio czytasz kolejne artykuły w całości, na jednej stronie. Bez wracania do listy i otwierania kolejnych kart.

  • Każdy typ artykułu w jednej osi czasu.
  • Pełne teksty od razu na stronie, bez otwierania każdego artykułu osobno.
  • Plus pozostałe korzyści Socio: przeglądanie bez reklam i odznaka.
Zostań Socio