REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (1032) powiązane z gorącym tematem Mecze reprezentacyjne

2019.03.25, godz. 14:28, Leszczu

Wygrana Urugwaju w China Cup, całe spotkanie Valverde

Fot. Getty Images

Reprezentacja Urugwaju udała się aż do Azji podczas trwającej przerwy reprezentacyjnej. Ekipa Óscara Tabáreza grała kilka dni temu w półfinale China Cup. Bez większych problemów poradziła sobie z Uzbekistanem i wygrała 3:0. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział wtedy Federico Valverde. Selekcjoner zdecydował się na dwie zmiany w jedenastce na dzisiejszą potyczkę z Tajlandią, a pomocnik Królewskich zastąpił w składzie Rodrigo Bentancura.

Już w jednej z pierwszych akcji w tym meczu La Celeste wyszła na prowadzenie. Lodeiro dograł do Vecino i było 1:0. Mecz był wyrównany, jeśli chodzi o utrzymanie się przy piłce, jednak to Urugwaj stwarzał większe zagrożenie. Jeszcze w pierwszej połowie koronkowa wymiana piłki drużyny z Ameryki Południowej zakończyła się drugim trafieniem. Po przerwie Urugwaj znowu zranił przeciwnika po stałym fragmencie gry. Tym razem dośrodkowywał wprowadzony z ławki De Arrascaeta, a akcję wykończył Cristhian Stuani. Pod koniec meczu gola strzelił też Maxi Gómez, który wykorzystał gapiostwo obrońców Tajlandii.

Federico Valverde grał w pierwszej połowie u boku bardziej doświadczonego Matíasa Vecino i dobrze się spisał. W drugiej części meczu pomocnika Interu zastąpił Lucas Torreira z Arsenalu. Gracz Los Blancos nie wyróżnił się niczym spektakularnym, ale też niczego nie zepsuł. Teraz może wrócić do Hiszpanii i najprawdopodobniej w środę wróci do normalnych treningów z Królewskimi w Valdebebas. Dziś jego drużyna była wyraźnie lepsza od przeciwnika i zasłużenie wygrała China Cup.

Tajlandia – Urugwaj 0:4 (0:2)
0:1 Vecino 6' (asysta: Lodeiro)
0:2 Pereiro 38' (asysta: Stuani)
0:3 Stuani 58' (asysta: De Arrascaeta)
0:4 Maxi Gómez 88'

XI Urugwaju: Muslera; Giovanni González, Giménez, Godín (70' Suárez), Cáceres (61' Saracchi); Nández (60' Maxi Gómez), Valverde, Vecino (46' Torreira), Lodeiro; Pereiro (46' De Arrascaeta); Stuani (60' Rodríguez).

Komentarze [1]

REKLAMA

2019.03.25, godz. 12:52, Banan / marca.com

King: Nie przypominam sobie milszego obrońcy niż Ramos

Fot. Getty Images

Napastnik reprezentacji Norwegii, Joshua King, udzielił dla rodzimego dziennika VG krótkiego wywiadu po przegranym 1:2 meczu z Hiszpanami. Zawodnik Bournemouth w bardzo pochlebnych słowach wypowiadał się zwłaszcza na temat Sergio Ramosa.

– Uważam, że zagrałem bardzo dobrze przeciwko jednemu z najlepszych stoperów na świecie. Ramos ma sławę obrońcy grającego brudno i twardo, ale jeśli chodzi o mnie, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek mierzył się z tak miłym defensorem.

– Nie widziałem wszystkich jego meczów, ale myślę, że wszystkie jego wejścia zostały wykonane z czystą intencją. Ramos wydał mi się dobrym sportowcem. W niektórych pojedynkach on był górą, w innych ja. Moim zdaniem to był dobry mecz. Szkoda, że pod koniec nieco opadliśmy z sił i doznaliśmy porażki.

Komentarze [9]

REKLAMA

2019.03.24, godz. 22:58, Kristobal

Zwycięstwo Belgii z Cyprem, czyste konto Courtois [VIDEO]

Fot. Getty Images

W ramach drugiej kolejki eliminacji do Mistrzostw Europy 2020 Belgia grała na wyjeździe z reprezentacją Cypru i spokojnie wygrała 2:0. Bramki dla Czerwonych Diabłów zdobywali Eden Hazard i Michy Batshuayi. Podopieczni Martíneza spokojnie zdobyli kolejne trzy punkty i właściwie bez wysiłku ograli Cypryjczyków.

Belgowie dominowali przez cały mecz, ale rozpoczęli z wysokiego C. Już w 10. minucie Eden Hazard wykorzystał zamieszanie w polu karnym, które wywołał swoim ciekawym dryblingiem Batshuayi i zdobył pierwszego gola pewnym strzałem. Chwilę później skrzydłowy Chelsea odwdzięczył się napastnikowi Crystal Palace i dobrym podaniem za linię obrony sprawił, że ten znalazł się sam na sam z bramkarzem. Batshuayi minął jeszcze golkipera i na wślizgu wpakował piłkę do siatki.

Reszta meczu nie była zbyt ciekawa. Jedyne zagrożenie, jakie sprawiali gospodarze, miało miejsce po bardzo dalekich podaniach z rzutów wolnych, ale i tak nie potrafili tego wykorzystać. Z kolei Belgowie, mając już po niecałych 20 minutach zwycięstwo w kieszeni, nie przemęczali się zbytnio. Myśląc już najwyraźniej o powrocie do piłki klubowej, spokojnie rozgrywali atak pozycyjny z jednej strony na drugą, choć potrafili sobie jeszcze kilka okazji stworzyć.

Druga połowa nie wyglądała dużo lepiej i trudno powiedzieć, by było to wielkie piłkarskie święto. Raczej spotkanie w stylu Francja – Dania z ubiegłorocznego mundialu, kiedy to obie ekipy miały to, czego chciały i nie forsowały się zbytnio. Dobre spotkanie rozegrał Eden Hazard, kończąc je z golem i asystą, a czyste konto zanotował Thibaut Courtois. Szczególnie dla bramkarza Królewskich mogło to być ważne po wielkim błędzie ze spotkania przeciwko Rosji. Belgowie wygrali pierwsze dwa mecze i są w całkiem dobrej sytuacji, ze spokojem patrząc na perspektywy awansu na Mistrzostwa Europy.

Cypr – Belgia 0:2 (0:2)
0:1 Eden Hazard 10'
0:2 Michy Batshuayi 18' (asysta: T. Hazard)

Belgia: Courtois; Alderweireld, Vermaelen, Vertonghen; Castagne, Tielemans, Dendoncker, T. Hazard (68' Carrasco); Mertens (56' Januzaj), E. Hazard; Batshuayi (89' Praet).

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.03.24, godz. 22:51, Leszczu

Niemcy lepsi od Holandii, cały mecz Kroosa

Fot. Getty Images

Reprezentacja Niemiec nie miała zbyt miłych wspomnień z ostatnich dwóch potyczek z Holandią. W Lidze Narodów przegrała aż 0:3, a u siebie tylko zremisowała 2:2. Dziś w Amsterdamie wzięła jednak rewanż na Oranje i po bardzo emocjonującym spotkaniu wygrała 3:2. Decydująca bramka padła w samej końcówce, a całe spotkanie w barwach drużyny prowadzonej przez Joachima Löwa rozegrał Toni Kroos.

Zawodnik Realu Madryt pokazał się z dobrej strony już na samym początku meczu. Podał do Schulza, który chwilę później odegrał do Sané. Młody napastnik Manchesteru City dał swojej drużynie prowadzenie. Holendrzy próbowali atakować, ale jeszcze w pierwszej połowie Die Mannschaft zaskoczyła ich po raz drugi. A właściwie to Serge Gnabry zaskoczył Virgila van Dijka i Jaspera Cillessena. W stylu Arjena Robbena zszedł do środka i uderzył w samo okienko. Różnica polegała jednak na tym, że strzelał prawą nogą. Do przerwy przewaga naszych zachodnich sąsiadów była więcej niż solidna.

Zanim na dobre wznowiono grę, De Ligt zdobył bramkę kontaktową, a 15 minut później Depay wykorzystał podanie Wijnalduma i zrobiło się 2:2. Obie drużyny próbowały atakować, ale to do Niemiec należało ostatnie słowo. Znów w akcji brał udział Toni Kroos, jednak najważniejszą postacią był Nico Schulz, lewy wahadłowy Hoffenheim. Wykorzystał podanie wprowadzonego chwilę wcześniej Marco Reusa i dał swojej drużynie trzy punkty.

Po bardzo dobrym meczu Niemcy wygrali i w bardzo dobrym stylu rozpoczęli eliminacje. Toni Kroos zagrał całe spotkanie u boku Joshuy Kimmicha w środku pola i może być z siebie zadowolony. Die Mannschaft ma trzy oczka, a do gry o EURO wróci 8 czerwca, gdy na wyjeździe zagra z Białorusią.

Holandia – Niemcy 2:3 (0:2)
0:1 Sané 15' (asysta: Schulz)
0:2 Gnabry 34' (asysta: Rüdiger)
1:2 De Ligt 48' (asysta: Depay)
2:2 Depay 63' (asysta: Wijnaldum)
2:3 Schulz 90' (asysta: Reus)

Holandia: Cillessen; Dumfries, Van Dijk, De Ligt, Blind; De Roon (90'+1' L. De Jong), F. De Jong, Wijnaldum; Promes, Depay, Babel (46' Bergwijn).
Niemcy: Neuer; Ginter, Süle, Rüdiger; Kehrer, Kimmich, Kroos, Schulz; Goretzka (70' Gündoğan); Gnabry (88' Reus), Sané.

Komentarze [14]

REKLAMA

2019.03.24, godz. 19:59, Leszczu

Porażka Chorwacji w Budapeszcie, cały mecz Modricia

Fot. Getty Images

Dziś w Budapeszcie reprezentacja Chorwacji rozgrywała drugie spotkanie w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy. W ubiegły czwartek wicemistrzowie świata mieli problemy, ale ostatecznie pokonali Azerbejdżan 2:1. Dziś raczej nikt nie spodziewał się spacerku w wyjazdowej potyczce z Węgrami. Choć to Chorwaci wyszli na prowadzenie, Węgrzy potrafili wykorzystać ich błędy i to oni sięgnęli po trzy punkty. Cały mecz w barwach gości rozegrał Luka Modrić, który miał udział przy jedynym ich trafieniu.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla Lukity i spółki. Pomocnik Realu Madryt pobiegł bliżej prawej strony boiska, dograł do środka, tam futbolówkę trącił Kramarić, a ta trafiła pod nogi Ante Rebicia. Napastnik Eintrachtu z bliska otworzył wynik meczu i zaskoczył defensywę Węgier. Chorwacja nie poszła jednak za ciosem i pozwalała gospodarzom na zdecydowanie zbyt wiele. W 34. minucie wykorzystał to Ádám Szalai. Były piłkarz Realu Madryt Castilla wykorzystał podanie Balázsa Dzsudzsáka i pokonał Lovre Kalinicia, który nie zachował się w tej sytuacji bezbłędnie.

Po bramce wyrównującej gospodarze grali tak, jakby byli zadowoleni z rezultatu. Chorwaci jednak zupełnie nie mieli pomysłu na rozbicie defensywy Węgier. Mieli piłkę, jednak notowali sporo strat i nie potrafili przełożyć tego na dobre sytuacje. W drugiej połowie to Węgrzy uderzyli raz jeszcze. Marin Leovac przegrał pojedynek w polu karnym Chorwacji, a Máté Pátkaiz bliska zdobył bramkę, dzięki czemu jego drużyna wyszła na prowadzenie.

Luka Modrić rozegrał cały mecz i miał udział przy golu, choć poza tym nie zrobił zbyt wiele. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział za to wypożyczony do Chelsea Mateo Kovačić. Sytuacja w grupie E wygląda bardzo ciekawie. Słowacja, Walia, Węgry i Chorwacja mają po trzy punkty, jednak drużyna prowadzona przez Ryana Giggsa rozegrała tylko jeden mecz, a pozostałe mają już za sobą po dwa spotkania. 8 czerwca czeka nas starcie pomiędzy graczami Królewskich. Ekipa Modricia podejmie drużynę Bale'a.

Węgry – Chorwacja 2:1 (1:1)
0:1 Rebić 13' (asysta: Kramarić)
1:1 Szalai 34' (asysta: Dzsudzsák)
2:1 Patkai 76'

Węgry: Gulácsi; Lovrencsics, Baráth, Orban, Kádár; A. Nagy, Pátkai; Dzsudzsák (85' Bese), Szoboszlai (65' Kalmár), D. Nagy (40' Varga); Szalai
Chorwacja: Kalinić; Jedvaj (78' Petković), Lovren, Vida, Barišić (30' Leovac); Modrić, Brozović; Rebić (67' Brekalo), Rakitić, Perišić; Kramarić.

Komentarze [8]

REKLAMA

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama