REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.03.15, godz. 21:28, Rauer / xlsemanal.com

Figo: W Barcelonie jesteś mniej opieprzany niż w Realu Madryt

Fot. Getty Images

Luís Figo był bohaterem jednego z najbardziej kontrowersyjnych transferów w historii futbolu i swoją osobą zapoczątkował w Realu Madryt erę galácticos. „Gdy podróżowaliśmy po świecie, to byliśmy niczym The Beatles. Ale później wracaliśmy do Hiszpanii i na niektórych stadionach chcieli nas pozabijać”, wspomina w żartach były portugalski gwiazdor. Teraz, dziesięć lat po zakończeniu swojej piłkarskiej kariery, Figo udzielił wywiadu tygodnikowi XLSemanal przy okazji zostania ambasadorem perfum Loewe Esencia. VAR, futbol kobiecy, homseksualizm... To tylko niektóre poruszone tematy. Poniżej zamieszczamy zapis wywiadu z Portugalczykiem.

Mija dekada od momentu, w którym zakończył pan swoją piłkarską karierę. Jakaś nostalgia, smutek?
Nic z tych rzeczy. Ani w żadnym momencie nie tęskniłem za futbolem, ani nie zastanawiałem się nad zmianą decyzji. Miałem to szczęście, że zawsze mogłem robić to, co naprawdę lubię. Dzięki temu nie brakowało mi tej rutyny rozgrywek piłkarskich.

Co robi galáctico, gdy zstępuje na ziemię?
Na początku najtrudniejsze było rozplanowanie sobie codziennego życia. Podczas kariery piłkarskiej wszystko tak naprawdę planuje ci klub. Później to ty musisz zająć się tym czasem. Nagle budzisz się w wieku 35 lat i masz za sobą karierę, która pozwala ci kontynuować pracę tylko w roli trenera lub dyrektora sportowego.

I czym pan się zajął?
Najpierw zacząłem pracować jako dyrektor do spraw relacji międzynarodowych Interu Mediolan. To pozwoliło mi powoli przestawiać się na inne życie. I wraz z upływem czasu zaczęły się pojawiać inne opcje.

Czy od tamtych czasów dużo się zmieniło w tym sporcie?
Futbol to piłkarze. Są różne pokolenia i generacje – mniej lub bardziej utalentowane. Za moich czasów w świecie futbolu było dużo więcej wielkich piłkarzy niż teraz. Wtedy była duża grupa zawodników, którzy tak naprawdę rok w rok mogli walczyć ze sobą o te najważniejsze nagrody indywidualne.

Ale ten biznes wciąż się rozwija.
Gdyż pojawia się również temat praw telewizyjnych. Piętnaście lat temu, gdy przy moim transferze wydawano tak duże pieniądze, myślałeś sobie: „Cholera, to nie może iść dalej”. A jednak idzie. To oznacza, że futbol wciąż generuje ogromne pieniądze, a prawa telewizyjne i wartość poszczególnych lig cały czas rośnie. Dzięki temu kluby mają ten wielki kapitał, który mogą inwestować.

W erze galácticos po raz pierwszy pojawił się również temat piłkarza metroseksualnego.
Odnosisz się do Davida [Beckhama – przyp. red.]? Czego się nie dotknie, to się sprawdza! Pomijając kwestię tego, że był niesamowitym profesjonalistą, to dzięki swojemu fantastycznemu wizerunkowi znalazł wraz z żoną nową niszę na rynku reklamowym.

Czyli teraz, aby pracować z piłkarzami, trzeba mieć kursy z fryzjerstwa i manicure?
Nie sądzę. (Śmiech). Ale prawdą jest, że teraz piłkarze bardziej o siebie dbają. Gdy zaczynałem grać, to na rynku było dziesięć rodzajów kremów, a teraz jest sto czy dwieście. Dobre jest to, że futbol i piłkarze potrafią zaszczepiać pewnymi nawykami całe społeczeństwo.

Przynajmniej znika obawa, że ktoś kogoś nazwie zniewieściałym. Ten termin odchodzi w zapomnienie.
Mi osobiście było zupełnie obojętne, co w tej kwestii myślą o mnie ludzie. W futbolu spotkasz się ze wszystkim. Koniec końców to jeden z zawodów i specjalizacji, których w społeczeństwie mamy mnóstwo. Jesteśmy ludźmi.

Ale wciąż nie porusza się tematu homoseksualizmu w futbolu.
Przysięgam ci, że w całej mojej karierze nie grałem z osobą homoseksualną, a przynajmniej nie było mi o tym wiadomo. Ale gdyby do tego doszło, to... Cholera, to nic złego!

Myśli pan, że niedługo będziemy świadkami jakiegoś coming outu w futbolu?
Przede wszystkim nie wiem, czy jest ktokolwiek, kto mógłby się ujawnić.

Na poważnie?
Nie wiem. Ale ostatecznie rozgłaszanie tego typu informacji to decyzja osobista i prywatna. Dobrze wiesz, że społeczeństwo potrafi być czasami bardzo okrutne. I chociaż wielu może powtarzać, że szanuje odmienność seksualną, to później pojedziesz grać w inne miejsce i tego szacunku już nie będzie.

Innym tematem wartym uwagi w świecie futbolu jest niewielkie zainteresowanie sekcją kobiecą.
I to jest jeden z najważniejszych tematów, jaki regularnie omawiamy w UEFA. Analizujemy, co możemy zrobić, aby o futbolu kobiecym mówiło się więcej i był bardziej atrakcyjny.

Pańskie córki są fankami futbolu?
Lubią oglądać mecze, ale nie grają.

Wyobraża pan sobie sytuację, że jedna z nich chciałaby zostać arbitrem?
To one podejmują decyzje co do tego, jaką drogą pójdą. Oczywiście my staramy się je jakoś ukierunkować, ale jeśli widziałyby się akurat w tym, to nie ma problemu.

Kobiety w rolach arbitrów nieraz muszą nasłuchać się wielu rzeczy na murawie...
Mężczyźni również są bardzo często obrażani. To bardzo trudny zawód, zarówno dla jednych, jak i dla drugich. Niezależnie od płci.

VAR pomaga?
Musi się doskonalić, ale to narzędzie, które pomaga w tym, aby sytuacje na boisku były sprawiedliwie oceniane i aby sędziowie mogli zmienić swoje decyzje.

Czy otrzymał pan kiedyś propozycję, aby objąć jakieś stanowisko dyrektorskie w Realu Madryt?
Nie. Ale teraz i tak nie mógłbym takowego objąć, gdyż pracuję w UEFA i nie mogę tego łączyć z pracą w jakimkolwiek klubie.

Myśli pan, że Real Madryt potrzebuje nowej gwiazdy po odejściu Cristiano Ronaldo?
Ronaldo jest nie do zastąpienia. To logiczne, że gdy drużyna traci tak ważnego zawodnika, to musi się wzmocnić. Ale obecny rynek jest bardzo trudny, gdyż niewielu jest na nim piłkarzy, którzy faktycznie mogliby pomóc Realowi Madryt.

A Vinícius?
Odgrywa coraz ważniejszą rolę. Przez tak młody wiek brakuje mu skuteczności pod bramką rywala. Ma jeszcze wiele do poprawy.

Pan grał w obu klubach. Kto ma bardziej niecierpliwych kibiców – Real Madryt czy Barcelona?
Real Madryt. Ale przeżywałem różne chwile. W Barcelonie bardziej się podziwia swoich piłkarskich idoli. Gra w takiej atmosferze to prawdziwa przyjemność. Jeśli coś idzie nie tak, to nie jesteś tam tak bardzo opieprzany przez kibiców. Real Madryt ma fanów, którzy są przyzwyczajeni do tego, że sytuacja zawsze musi być najlepsza. Poprzeczka przez nich zawieszona jest naprawdę bardzo wysoko.

REKLAMA

Komentarze

2019.03.16, godz. 13:59, CuttingHead
Daniello11

Z przyjemnością czytam Twoje komentarze kiedy humor nie dopisuje. Większych idiotyzmów od Twoich to w całym internecie ze świeczką szukać.

Szacunek do Ronaldo? Na tyle ile oglądam meczy i interesuję się sytuacją Realu to Ronaldo był wygwizdywany nie po jednym meczu w którym grał piach, lecz po kilku. Jak kibice na Bernabéu mieli reagować skoro po połowie sezonu miał mniej goli od Paulinho a w każdym wywiadzie zaznaczał, że jest najlepszym piłkarzem w historii? Więc skoro był samozwańczym fenomenem wszech czasów to dlaczego na tamtym etapie zamiast pomóc kolegom to im wraz z Karimem przeszkadzał?

PS: Wciąż czekam na odpowiedz odnośnie Valencii i Sevilli jako chłopców do bicia dla Barcelony :)

:D

Tego co napisałeś nie obronił by nawet Biedroń. Kolega niżej dobrze powiedział, chyba zapomniałeś wstawić "," pomiędzy dwiema liczbami.
2019.03.16, godz. 13:11, Plastus
Daniello po części napisał prawdę. Kibice Realu i ci na Santiago i w internecie jedynie potrafią wymagać. Kiedy drużyna znajduje się w trudnej sytuacji nie dopingują jej mocniej, tylko gwiżdżą i lżą na zawodników. I nie piszcie, że tak nie jest.
Większość sympatyków Realu w Polsce, to nie żadni kibice tylko konsumenci sukcesu. Tu każdy chce się ogrzać w blasku chwały, nawet jeśli nic nie ma z nią wspólnego.
Śledzę poczynania "Królewskich" od 98 roku, także trochę już widziałem i słyszałem.
2019.03.16, godz. 11:20, PrezezK
Figo, patrząc obiektywnie, nie zasługuje na żaden szacunek po tym co odwalił. I nie chodzi o drużynę, którą potraktował haniebnie. Tylko chodzi o sam fakt. Zachował się jak prostytutka, która oferuje d*py temu, kto płaci więcej bez żadnego szacunku dla dotychczasowego partnera.. A później się dziwi, że jest wyzywana od ku*wy. Bo Raúl, gdyby nagle bez uprzedzenia za kasę przeszedł do Barcelony, byłby zlinczowany i na świńskim łbie by się nie skończyło.
2019.03.16, godz. 09:25, anonim_19
Ciul z nową stroną, c*ul z jakimiś lajkami czy minusami za wypowiedzi na forum (to mi akurat się by nie podobało, bo by było zbyt opiniotwórcze), mam jedną prośbę!

Przy każdym poście na forum dawajcie informację ile razy zostało powtórzone słowo Daniello!

Koleś największy hipokryta świata, cieszący się z porażek Realu, "bo on to przewidział, że Real przegra mecz gdy sprzeda CR7", naprawdę powinna tu być też możliwość dawania ludzi do listy ignorowanych czy coś, bo co tu ten typ wyprawia to istny, chodzący klikbajt.
Co ty typie wiesz o szacunku do piłkarzy Realu Madryt (liczba mnoga)?
2019.03.16, godz. 08:14, crystal_fang
Koledze „:D” chyba przecinek ukradło. Nie 14 a 1,4, i w to da się uwierzyć.
2019.03.16, godz. 03:18, kwas1902
Daniello11 to taki fanboy Ronaldo ze dla niego juz cala reszta po prostu jest pachołkami, koles tak gloryfikuje Ronaldo ze np do takiego Messiego nie ma w ogole szacunku, nie jestem na tyle ekspertem, by stwierdzyc ktory z panow jest lepszy, ale taki Daniello nie ma z tym problemu. Koles ma jakas chyba schizofrenie, albo cos takiego, znam takie przypadki. Gada glupoty, wydaje mu sie ze w czyms jest alfą i omega i ze zglebil tajniki wiedzy ktorych my nie dostrzegamy. Koles sie podnieca meczem Juve Atlético gdzie materace graly kompletny piach a sam Ronaldo wbil raptem 3 gole na 8 meczy, ale on dalej bedzie twierdzil ze to Ronaldo robi całą robote. Nie umniejszajac zaslug portugalczykowi to jednak fanów on ma kompletnych debili.
2019.03.16, godz. 03:15, kwas1902
Daniello11

Ja bym chcial zebys sie w koncu zamknal
2019.03.16, godz. 00:51, RMadridEver
Jeśli już się doczepić ostatniego akapitu to wg mnie chodzi właśnie albo o sezonowcow albo o tak zewnych „kibiców sukcesu”
Przykro się patrzy na to jak coraz mniejszą grupę stanowią ci „prawdziwi” kibice. Specjalnie dałam tam cudzysłów bo dla każdego słowo prawdziwi oznacza coś innego.
HalaMadrid ♥️💪
2019.03.15, godz. 22:57, rafa324
:D
Nie wiem czy znasz się na procentach, ale zgodnie z tą teorią co 7 facet woli innych facetów. Na pytanie jak ta teza wytrzymuje konfrontację z rzeczywistością odpowiedz sobie sam.
2019.03.15, godz. 22:51, B_E_R_C_I_K
Koledze niżej chyba kot na klawiaturę nadepnął i mu się cyferki poprzestawiały. Albo niespełna rozumu.

14%, a to dobrze.
2019.03.15, godz. 22:39, :D
"Ale wciąż nie porusza się tematu homoseksualizmu w futbolu.
Przysięgam ci, że w całej mojej karierze nie grałem z osobą homoseksualną, a przynajmniej nie było mi o tym wiadomo. Ale gdyby do tego doszło, to... Cholera, to nic złego!
"
To jest niezły temat. Szacuje się że około 14% mężczyzn to osoby homoseksualne, ale faktycznie w futbolu jakoś ten temat nigdy nie wypływał na powierzchnię. Oczywiście nie twierdzę, że to coś złego. Ale mocno to zastanawia, być może wynika to z odpowiedniej dawki testosteronu jaką trzeba mieć w męskim sporcie profesjonalnym.
2019.03.15, godz. 22:39, Bigosmistrz
Ahahaha daniello jak ty to robisz i bronisz? To sie usmialem. Jak ty hejtujesz 90% naszych graczy i kazdego sprzedajesz po 1-2 meczach. Jedyne kogo nie hejtowales to Ronaldo bo jestes w nim zakochany (nakwyrazniej jestes gejem nwm nie moja sprawa ale nawwrt fan nie wychwalalby go tal jak ty w kazdym kom od conajmiej 4 lat) daj juz sobie spokoj jakby tak poszukac to zaloze sie ze sra*** na 99% naszych graczy i trenerow a teraz sie wybielasz i nazywasz innych kibivow nie godnymi klubu okej zabawne wiedzialem ze inteligentny to nie jestes ale zw hipokryta? Ja tam nkemam nic do ukrycia hejtowalem tylko benzeme i zawsze bede to robic bo go nie lubie i tyle.
2019.03.15, godz. 22:31, Hawek
Daniello11

Jak Ty to robisz? Tzn jak? Siedzisz w koszulce przed tv?
Hahah
2019.03.15, godz. 22:29, Merenques9
Daniello11 - widziałem jak bronisz tylko jednego piłkarza, reszta według Ciebie stanowiła dla Niego tło, co nie raz udowadniałeś w swoich wypowiedziach, także skończ pi..przyć.
2019.03.15, godz. 22:27, ADAM VQW
Daniello11

wiekszej bzdury dawno nie czytałem,,,,,
2019.03.15, godz. 22:15, Daniello11
Ostatni akapit pięknie wyjaśnia :) Real ma najgorszych kibiców(ogólnikowo oczywiście), nie zasługują oni na żadnych najlepszych piłkarzy, na żadne legendy. Nie szanują nikogo, gwiżdżą na każdego..a jak piłkarz ma dość tego i chce odejść to jest wyzywany od najemnika, chciwego na kasę i jeszcze domagają się pięknych pożegnań i podziękowań.

Chciałbym, żeby większość kibiców szanowała i broniła zasłużonych piłkarzy chociaż w połowie jak ja to robię.
2019.03.15, godz. 21:59, marco9512
Brakuje to takiego Ronaldo z tamtych czasow. Gościu był killerem, w czasach gdy napastnicy strzelali mniej on ładował jak opętany
2019.03.15, godz. 21:54, pawel20wawa
Legenda 😍moj ulubiony pilkarz ery Galácticos. Brakuje dzis takiego Figo w druzynie...

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama