REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

wybitni piłkarze

Bernd Schuster (1988 - 1990)

Urodzony: 22.12.1959, Augsburg (Niemcy)
Kluby: SV Hammerschmiede Augsburg, 1. FC Augsburg, 1. FC Koeln, FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt, Bayer Leverkusen, Universidad Autonoma de Mexico
Wzrost/waga: 183 cm/75-80 kg
Osiągnięcia: Mistrzostwo Europy 1980 z RFN; Mistrzostwo Hiszpanii 1985, Puchar Hiszpanii 1981, 1983, 1988 i Puchar Zdobywców Pucharów z FC Barceloną; Mistrzostwo Hiszpanii 1989, 1990 i Puchar Hiszpanii 1989 z Realem Madryt; Puchar Hiszpanii 1991 i 1992 z Atletico Madryt.

Świat jest pełen stereotypów, które zazwyczaj pomagają nam lepiej funkcjonować, ale czasem mogą być bardzo mylące, również w piłce. Oczywiście Niemcy to kraj ze sporymi tradycjami piłkarskimi i oczywiście sukcesami, jednak kojarzony raczej ze znakomitą organizacją, a nie techniką i tym czymś co możemy oglądać w meczach Realu Madryt czy Barcelony. A jednak Schuster przez kilkanaście lat był liderem najlepszych hiszpańskich drużyn. Zapisał się również w historii hiszpańskiej piłki jako jeden z niewielu piłkarzy, którzy grali w Barcelonie i Realu Madryt, a co ciekawe trzecim klubem Niemca był największy rywal Królewskich po drużynie z Katalonii - Atletico Madryt.

Schuster przyszedł na świat w skromnej rodzinie, żyjącej na południu Niemiec. Był drugim dzieckiem Dietricha i Giselle. Już od najmłodszych lat zainteresował się piłką, w dużym stopniu dzięki piłkarzom okolicznego Bayernu Monachium. Z drugiej strony ćwiczył również grę w hokeja jednak jego marzeniem było stać się piłkarzem na miarę któregoś ze swoich idoli - Pele i Beckenbauera. W wieku 11 lat dołączył do lokalnego, niewielkiego klubiku SV Hammerschmiede Augsburg, w którym zresztą kiedyś grał jego ojciec. Pięć lat później podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z najlepszym miejskim klubem - drugoligowym 1. FC Augsburg. Jednak nastolatkowi nigdy nie dane było zadebiutować w tej drużynie. Gdy miał 18 lat otrzymał powołanie do kadry U-18, w której rozegrał 10 spotkań, strzelił 2 bramki i zwrócił na siebie uwagę kilku pierwszoligowych klubów. Ostatecznie osiemnastoletni Bernd wylądował w drużynie aktualnego mistrza Niemiec i zdobywcy pucharu - 1. FC Koeln.

W Koloni rozpoczęła się wielka kariera Schustera. Miał być nadzieją na przyszłość, ale prawie od razu stał się gwiazdą. W Bundeslidze zadebiutował w październiku 1978 roku, wchodząc w drugiej połowie meczu z Eintrachtem Frankfurt. Wtedy, w wieku 19 lat, dostał powołanie do kadry U-21, a po jednym występie Jupp Derwall powołał go do dorosłej reprezentacji Niemiec! Długowłosy blondyn stał się idolem kibicem w Kolonii, którzy nazywali go blond aniołem, a w Niemczech mówiono na niego nowy Beckenbauer. Niestety Koeln zagrało troszkę słabszy sezon i trener Weisweiller, który go sprowadził i na niego postawił stracił posadę. Nowy trener Heddergott nie pałał sympatią do Schustera. W dodatku ten po zawarciu małżeństwa z fotomodelką Gaby (z tego związku urodziła się czwórka dzieci: Benjamin, David, Sarah, Rebecca) popadł w konflikt z rodzicami. Co więcej Gaby pozowała do nagich zdjęć. FC Koeln skończyło sezon jeszcze gorzej niż rok wcześniej i Heddergott postanowił odesłać idola kibiców do rezerw. Nic dziwnego, że ten postanowił odejść. Pierwszą opcją była drużyna Cosmos NY ze Stanów Zjednoczonych... Potem był jednak wyjazd na wygrane Mistrzostwa Europy 1980 do Włoch, gdzie błysnął obok tak uznanych gwiazd jak Rummenige czy Hrubesch i młodym Niemcem zainteresowało się kilka europejskich klubów. Ostatecznie Schuster wylądował w klubie, który jest marzeniem wielu piłkarzy. Za 40 milionów peset wylądował w... FC Barcelonie.

W Barcelonie nie działo się wtedy najlepiej. Odchodzący z drużyny Austryjacki supersnajper Krankl powiedział, że nawet przyjście Pele nie pomogło by uzdrowić drużyny. Wielu właśnie Schustera uważało za piłkarza, który pozwoli wrócić Barcelonie na tron. Zadebiutował u nowego trenera, Helenio Herrery w meczu z Alicante. W pierwszym sezonie z Schusterem Barcelonie nie udało się zdobyć mistrzostwa, ale za to po zwycięstwie w finale 3:1 ze Sportingiem Gijon Katalończycy mogli cieszyć się z Pucharu Hiszpanii. Bernd stawał się powoli idolem cules, a na okładce Don Balon opatrzonej jego zdjęciem widniało pytanie: Schuster. El nuevo Cruyff?.

A następnym sezonie trenerem Barcy został Niemiec Lattek i mogło się wydawać, że u rodaka talent Schustera eksploduje jeszcze bardziej. Niestety po starciu z Goikoetxeą doznał groźnej kontuzji kolana. Był leczony w Niemczech, później operowany w Hiszpanii. Przez tą kontuzję stracił szansę grę w Mistrzostwach Świata w Hiszpanii. Barcelona bez lidera straciła mistrzostwo na finiszu. Na otarcie łez Barca zdobyła Puchar Zdobywców Pucharów.
Przed sezonem 1982/83 do drużyny dołączył Maradona, który miał stworzyć z Schusterem niezapomniany duet. Schuster po kontuzji jednak nie prezentował najwyższej formy, trener często sadzał go na ławce, co jeszcze zwiększało frustrację zawodnika. Nie mogąc znaleźć porozumienia z kolegami z niemieckiej kadry w wieku 23 lat, po 21 występach (4 gole), Schuster postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę. Jak powiedział: - Jestem szczęśliwy w klubie i od dziś będę grał tylko dla Barcelony. Moja narodowa drużyna nic dla mnie nie znaczy. Niewątpliwie tymi słowami naraził się wielu rodakom. A Barcelona po zmianie trenera na Argentyńczyka Menottiego skończyła sezon z Pucharem Hiszpanii.

Kolejny sezon był całkiem nieudany. Zaczeło się od bardzo groźnej kontuzji Maradony, którą zresztą znów spowodował bramkarz Bilbao - Goikoetxea. Po sezonie bez tytułu 'boski' Diego zdecydował się na odejście i choć większość nie miała wielkich nadziei na dobry sezon w wykonaniu Barcy to Schuster powiedział: - Teraz to ja będę wykonywał karne, ja będę bossem drugiej linii i my wygramy ligę. Jak powiedział tak się stało i rok 1985 Barcelona skończyła z mistrzostwem.
Kolejny sezon rozpoczął się dobrze. Barcelona doszła do finału Pucharu Europy. Po 73 minutach, przy stanie 0:0 Venables zdecydował się na zdjęcie Schustera z boiska. Wściekły piłkarz od razu opuścił stadion i udał się do rodziny, do hotelu. Tym samym popadł w poważny konflikt z prezydentem klubu Nunezem. A o tytule zdecydowały karne, które katalończycy wykonywali tragicznie - na cztery próby ani razu piłka nie trafiła do siatki - i tak Puchar Europy powędrował do Bukaresztu.

Sezon 1986/87 po przyjściu Hughesa i Linekera Schuster spędził na ławce. Zainteresowanie rezerwowym wykazywał Juventus, ale Barca nie zdecydwała się na sprzedaż. Po sezonie bez żadnego tytułu część fanów zaczęła się domagać powrotu do składu Schustera. Na kolejny sezon trenerem został Luis Aragones i wszystko wróciło do normy, Schuster znów zaczął grać regularnie i stał się liderem drużyny, a Barca zdobyła Puchar Hiszpanii. Jednak konflikt z prezydentem Nunezem stawał się coraz ostrzejszy i Bernd, któremu kończył się kontrakt zdecydował się na najbardziej kontrowersyjny krok jaki może zrobić piłkarz FC Barcelony. Podpisał kontrakt z Realem Madryt. Oczywiście pewną rolę odegrały pieniądze. Nie chciał spalić jednak za sobą wszystkich mostów, jak wtedy powiedział: - Mój czas tutaj się skończył, pora spróbować czegoś nowego w Madrycie. Spróbuje zapomnieć o złych momentach w Barcelonie i pamiętać tylko te dobre. Zostawiłem tu 8 najlepszych lat mojej kariery i to nie może być zapomniane. W przyszłości Barcelona pozostanie zawsze w moim sercu.

Oczywiście Real Madryt nie był jedynym klubem, który chciał Schustera. Również kilka czołowych klubów z Włoch widziało go w swoich barwach, ale ostatecznie zdecydowały względy rodzinne i Bernd z rodziną postanowił pozostać w Hiszpanii. W tym czasie Real Madryt miał wspaniałą drużynę. Dzięki zawodnikom jak Butragueno, Sanchez, Buyo, Michel czy Camacho trzy razy z rzędu zdobywał mistrzostwo Hiszpanii, niestety nie udawało się odnieść sukcesu w Pucharze Mistrzów. Właśnie blondwłosy pomocnik miał pomóc Realowi w tych rozgrywkach. Początki w Madrycie były dla niego trudne, ale trener Leo Beenhakker zaufał mu i ten z czasem zaczął dzielić i rządzić w środku pola. Sezon 1988/89 Real Madryt z Schusterem zakończył mistrzostwem Hiszpanii i zdobyciem pucharu Hiszpanii. W Pucharze Europy, w półfinale lepszy okazał się AC Milan.


Następny sezon ligowy był jednym z najlepszych w historii Królewskich. Schuster razem z Vasquezem stworzyli genialną parę w pomocy. Głównie dzięki nim Madryt wygrał ligę i odniósł rekordowy wynik kończąc sezon ze 107 strzelonymi bramkami, a Hugo Sanchez został najlepszym strzelcem Europy z 38 trafieniami. Jak powiedział ówczesny trener John Toshack Schuster był podstawowym i kluczowym zawodnikiem w jego systemie. Niestety to był koniec Bernda w Realu. Po sezonie większość gwiazd pojechała na Mundial do Włoch. Reszta drużyny, w tym Schuster, który wcześniej zrezygnował z gry w kadrze, miała jechać na tournee do Meksyku i Ameryki Południowej. Schuster miał lekką kontuzje i nie chciał jechać na żadne tournee. Zdenerwowało to prezydenta Mendoze, który razem z Toshackiem, zdecydował się pozbyć Niemca. Ten nie chciał opuszczać Madrytu, a pomocną rekę wyciągnął Jesus Gil, prezydent lokalnego rywala. Jak się okazało była to błędna decyzja Mendozy. Następcy Schustera w Realu Madryt jak Hagi czy Prosinecki nie sprawdzili się i Królewscy nie zdobyli szóstego mistrzostwa z rzędu. Bernd rrzez dwa lata rozegrał w Realu Madryt 61 spotkań w lidze, strzelając 13 bramek.

Atletico Madryt było w sporym dołku. Schuster dołączył do drużyny dopiero w październiku, a do tego czasu Atletico nie wygrało żadnego meczu. Po trzech dniach treningów z drużyną Bernd zadebiutował i jego nowa drużyna w meczu ze Sportingiem Gijon odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie. W dużej mierze dzięki niemu Atletico zdobyło pierwsze trofeum od lat - puchar Hiszpanii. Sukces ten Schuster z Atletico powtórzył rok później, strzelił zresztą w finale piękna bramkę z trzydziestu metrów.A pokonaną drużyną był Real Madryt... Sezon 1992/93 był jego ostatnim Hiszpanii. Najpierw odniósł groźną kontuzję, przez którą nie grał trzy miesiące, a potem popadł w konflikt z Gilem i został odsunięty od drużyny. Zdecydował się na powrót do ojczyzny. Trzy lata grał w Bayerze Leverkusen, a ostatnim klubem w jego zawodniczej karierze był UNAM Meksyk.

Nie zerwał jednak z piłką. Już wcześniej myślał o trenerce. Po powrocie z Meksyku zaczął się szkolić w tym kierunku i dość szybko został trenerem drugoligowej Fortuny Koeln. Rok później był trenerem w swojej byłej drużynie - 1. FC Koeln. Następnie w latach 2001-2003 trenował hiszpański CD Xerez, a w sezonie 2003/04 Szachtar Donieck. Następny sezon rozpoczął jako trener benjaminka Primera Dvision - Levante i póki co wciąż jest szkoleniowcem drużyny z Walencji.

Autor: czarny

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama