REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

Aktualności (274) powiązane z gorącym tematem Przygotowania do sezonu 2018/19

2018.08.14, godz. 15:01, Klatus / elpais.com

Dodatkowe godziny Benzemy

Fot. Getty Images

15 lipca Francja została Mistrzem Świata bez Karima Benzemy w składzie. Napastnik Realu Madryt, wyrzucony z reprezentacji po rzekomym szantażowaniu Valbueny, zakończył swoje wakacje w dniu, w którym jego byli koledzy z kadry podnieśli w Moskwie najcenniejsze trofeum. W Valdebebas można było usłyszeć, że tej nocy 30-latek zrozumiał, że nie jest pępkiem czegokolwiek. Następnego dnia, po powrocie do treningów, po raz pierwszy od dziewięciu lat zastał swój klub bez Cristiano Ronaldo. Portugalczyk, który zdobywał 40% bramek drużyny, zagra w tym sezonie w Juventusie.

Biorąc pod uwagę decyzję Królewskich, aby nie kupować żadnego następcy Cristiano, Benzema staje samotnie przed zagrożeniem. Musi wziąć na swoje barki ciężar ataku drużyny. Wie, że jego wiek nie pozwala mu już na eksperymentowanie, a jego czas powoli dobiega końca. Bernabéu nigdy nie było wobec niego wyrozumiałe, a on rozumie, że musi się przebudzić. W ubiegłym sezonie strzelił raptem 12 goli w 47 meczach. Teraz, bez bramek Ronaldo i bez nowej „dziewiątki”, nie będzie dłużej postrzegany jako giermek Portugalczyka. Niebawem okaże się, czy decyzja klubu, by nie pozyskiwać snajpera, jedynie zwiększy na niego naciski. Wiele z tego, co wydarzy się w tym sezonie, będzie zależało właśnie od niego, a kibicom pozostaje czekać, jak zareaguje na tę nową sytuację.

W ciągu ostatnich dziewięciu sezonów nigdy nie zdobył więcej niż 20% ze wszystkich goli zespołu. Dostarczał innych rzeczy, a ciężar ataku spadał na nogi i głowę Cristiano. Od jutra i walki o pierwsze trofeum z Atlético, wszystko ulegnie zmianie. Julen Lopetegui stara się zdejmować z niego presję. „Świetnie trenował, wrócił już na początku przygotowań, więc jego forma jest optymalna. Jesteśmy z niego zadowoleni, a on ma wielkie chęci i nadzieje na rozegranie wielkiego sezonu. Jesteśmy pewni, że pomoże nam w wielu aspektach, nie tylko bramkach. Karim wnosi do drużyny wiele rzeczy poza golami”, mówił trener po sobotnim spotkaniu z Milanem.

Podobnie jak Gareth Bale, który również nie brał udziału w mundialu, Benzema jest jednym z tych, którzy rozpoczęli przygotowania do sezonu jako pierwsi. A nawet wcześniej, ponieważ na dwa tygodnie przed końcem wakacji realizował już specjalny plan treningowy. Dlatego w Valdebebas widzieli od razu, jak przybył z nożem między zębami, gotowy do walki w nowych warunkach, będąc przyzwyczajonym, że poświęca się przede wszystkim dla zespołu. „Chce goli”, można usłyszeć w ośrodku treningowym. W czterech meczach sparingowych zdobył dwie bramki.

W wakacje Carlo Ancelotti dwukrotnie próbował przekonać go do transferu do Napoli. Włoch nalegał, by jego agent zrobił wszystko, aby klub wystawił go na sprzedaż i wywierał naciski w biurach na Bernabéu. Tam powiedziano jednak to co zawsze: „Benzema jest nie na sprzedaż”. On sam też chciał zostać w stolicy Hiszpanii.

Fizycznie pracowało najwięcej ze wszystkich. Albo w Valdebebas, albo podczas tournée po Stanach Zjednoczonych. Kiedy wszyscy kończyli trening, by oddać się w ręce fizjoterapeutów, on udawał się na siłownię, żeby pracować średnio po 40 minut dłużej. Ośrodek treningowy powoli staje się jego drugim domem. Wszyscy widzą, że spędza tam o wiele więcej godzin, z większym poświęceniem, z większą intensywnością. Teraz oczekuje się już od niego, że przełoży się to na większą liczbę zdobywanych bramek.

Komentarze [73]

REKLAMA

2018.08.13, godz. 16:29, Klatus / elconfidencial.com

Lopetegui twarzą w twarz z Keylorem

Fot. Getty Images

Florentino Pérez wykonał już swoją pracę, a teraz pora, by Julen Lopetegui ją dokończył. Klub pozyskał Thibaut Courtois, żeby ten jak najszybciej stał się częścią nowego Realu Madryt, który został powierzony w ręce hiszpańskiego trenera. Jego zadaniem jest nadanie kształtu drużynie, która ma przede wszystkim odzyskać utracone mistrzostwo i podjąć próbę zdobycia kolejnej Ligi Mistrzów, co nie będzie łatwym zadaniem, ponieważ wszyscy rywale bardzo się wzmocnili. Na razie bramkarz jest gwiazdą Królewskich w tym okienku transferowym i musi stać się jednym z kręgów w kręgosłupie drużyny. Florentino kupił Courtois, a teraz Lopeteguim musi stanąć twarzą w twarz z Keylorem Navasem i w jasny oraz szczery sposób wyjaśnić mu jego nową rolę przed rozpoczęciem zmagań w La Lidze.

Nie jest to nowa sytuacja ani dla Realu Madryt, ani dla Julena Lopeteguiego, spotkanie dwóch świetnych bramkarzy, którzy rywalizują o miejsce w wyjściowej jedenastce. W 2014 roku klub sprowadził Keylora Navasa po jego świetnych występach na Mistrzostwach Świata w Brazylii, a Carlo Ancelotti zdecydował się na rotacje. Raz grał Kostarykanin, a raz Iker Casillas. Ten sposób zarządzania nie przekonywał klubu wtedy i nie przekonuje do tej pory, ponieważ taka sytuacja wywołała jedynie zbędny hałas wśród mediów i kibiców.

Pierwszą odważną decyzją Lopeteguiego po objęciu reprezentacji Hiszpanii, była rozmowa z Casillasem, który podpisał kontrakt z Porto, gdy obecny trener Królewskich prowadził portugalską ekipę. W sierpniu 2016 roku spotkali się w jednej z restauracji, a Lopetegui dał mu jasno do zrozumienia, że podstawowym bramkarzem kadry będzie teraz David de Gea, choć drzwi do drużyny narodowej pozostają dla Ikera otwarte. Teraz w Madrycie wszyscy wiedzą, że Lopetegui powinien zachować się podobnie i jak najszybciej pozostawić wszystko bez żadnych niedomówień. Keylor musi usłyszeć z ust trenera, że nie będzie już pierwszym golkiperem, a tę rolę przejmie teraz Courtois. Prezes rozmawiał już z Navasem i zapowiedział, że klub zaakceptuje każdą jego decyzję i uszanuje dwa lata, jakie pozostały mu w kontrakcie.

Lopetegui jest jednym z tych ludzi, którzy wolą zmienić kolor raz na czerwony, niż sto razy na żółty. Publicznie mówi, że nie ma problemu z bramkarzami, a posiada za to dwa rozwiązania. Obecnie w kadrze ma jednak tych golkiperów aż pięciu. Sam twierdzi również, że nie zamyka przed nikim drzwi do wyjściowej jedenastki, ale plan polega na tym, by regularnie na murawie pojawiał się Courtois.

Trener odbył już rozmowę z Belgiem i prosił go, by jak najszybciej złapał formę. Proces ten musi przebiegać tak szybko, jak to tylko możliwe, ponieważ jego przygotowania do sezonu zaczęły się znacznie później. Navas jest dzięki temu lepiej przygotowany, by wystąpić w najbliższych meczach. Chociaż bramkarz nie potrzebuje aż tyle czasu co gracz z pola, by być gotowym do gry. Przed nami trzy spotkania, które muszą oznaczać punkt wyjścia dla Courtois. W środę czeka nas mecz o Superpuchar Europy, a Keylos jest lepiej przygotowany, aby stawić czoła Atlético. Następnie Królewskich czekają ligowe starcia z Getafe i Giorną. To właśnie w spotkaniu z Katalończykami pałeczkę powinien przejąć już nowy portero Los Blancos.

Komentarze [27]

REKLAMA

2018.08.13, godz. 12:49, El Jarek / realmadrid.com

Oficjalnie: Odriozola z kontuzją mięśnia odwodziciela

Fot. Getty Images

„Po badaniach przeprowadzonych na naszym zawodniku Álvaro Odriozoli przez Sztab Medyczny Realu Madryt Sanitas zdiagnozowano kontuzję stopnia pierwszego w mięśniu odwodzicielu prawej nogi. Uraz pod obserwacją”, poinformował klub na swojej stronie internetowej.

Przypomnijmy, że Hiszpan doznał urazu mięśniowego 5 dni temu na rozgrzewce przed sparingiem z Romą. Obrońca nie wystąpił ani w tamtym meczu, ani ostatnim starciu z Milanem. Pierwszy stopień urazu oznacza jednak, że w ciągu najbliższych kilku dni powinien wrócić do normalnych treningów z zespołem. To druga kontuzja w tym sezonie – wcześniej Jesús Vallejo doznał urazu mięśniowego drugiego stopnia.

Komentarze [15]

REKLAMA

2018.08.13, godz. 11:04, El Jarek / as.com

Casemiro musi dostosować się do założeń Lopeteguiego

Fot. Getty Images

Królewscy zaprezentowali się w sobotę na Santiago Bernabéu w innym garniturze od tego używanego przez Zidane'a. Jeśli wizyta Milanu była przedstawieniem zamysłów na nowy sezon, Lopetegui pokazał nowość w środku pola. Real ustawiał się w systemie 4-2-3-1, w którym Kroos grał na wysokości Casemiro, a Isco biegał przed tą dwójką. Niemiec był pivotem i zbliżał się do Brazylijczyka.

Za Zizou już organizowano wyprowadzenie akcji na podstawie pary Kroos-Modrić, gdzie każdy ustawiał się na swojej pionowej połówce boiska. Casemiro nie uczestniczył raczej w tej fazie akcji, zależnie od potrzeb zostając z tyłu lub przechodząc do przodu. Lopetegui bardziej wyśrodkował pozycję Niemca, który wcześniej przejmował lewą stronę. Boczni obrońcy w sobotę wychodzili jak najwyżej, a Isco pojawiał się na radarze Kroosa w strefach bliższych atakowi. Założenie jest po prostu takie, żeby zwiększyć możliwości rozgrywania i podwyższyć intensywność i czystość wyjścia z piłką. Casemiro wydawał się pozostawać w cieniu tej taktyki. Brazylijczyk przechodził na połowę rywala, a gdy Milan przejmował piłkę, szybko zajmował miejsce obok Niemca. W rozegraniu jednak nie prezentował za dużo aktywności. Królewscy ogólnie sięgali 70% posiadania piłki, ale brakowało im płynności ze świetnego starcia z Romą.

Ta wysunięta pozycja Casemiro wydaje się podstawą dla Lopeteguiego także w kontekście pracy nad pressingiem, na co nacisk kładzie Hiszpan. W pierwszej połowie istniały w tym aspekcie ogromne problemy z powodu złego zajmowania przestrzeni. Suso, Kessie czy Bonaventura przyjmowali piłkę w środkowych strefach na połowie Królewskich z ogromną łatwością. Casemiro bardzo cierpiał, bo jego praca nie polega już na pokrywaniu miejsca za swoimi dwoma środkowymi bocznymi pomocnikami, a na wychodzeniu do przodu i w fazie defensywnej na naciskaniu przeciwników.

Brazylijczyk musi wprowadzić te taktyczne założenia do swojej gry, jeśli Lopetegui będzie trzymać się systemu 4-2-3-1. To zestawienie utrzymano po wejściu Ceballosa i następnie Llorente. Wydaje się, że przygotowywane jest ono między innymi na mecze, gdzie parę pivotów będą pełnić Modrić i Kroos, co miałoby pozwolić na maksymalizację efektywności rozgrywania akcji od obrony.

Komentarze [12]

REKLAMA

2018.08.12, godz. 20:36, El Jarek / as.com, marca.com

Simeone: Dobrą kadrę tworzy dobra grupa, a nie tylko dobrzy zawodnicy

Fot. Getty Images

Diego Simeone pojawił się na konferencji prasowej po sparingowym meczu z Interem. Przedstawiamy najważniejsze słowa trenera Atlético Madryt, z którym Królewscy już w środę o Superpuchar Europy.

– Ten mecz posłużył dalszej pracy, złapaniu minut przez graczy z ich mniejszą liczbą i jak najlepszemu przygotowaniu na środę.

– Kompletna kadra, która jest najlepsza w historii klubu? Mamy nową grupę z zawodnikami, którzy muszą się zaaklimatyzować, a to zajmuje czas. Odeszło wiele odnośników w szatni i inni muszą zrobić krok do przodu. Nie uważam, że na podstawie dobrych nazwisk mówi się o wielkiej kadrze. To dobra grupa tworzy dobrą kadrę, a nie tylko dobrzy zawodnicy.

– Słowa i zachowanie Courtois na prezentacji w Realu? Nie mam żadnej opinii na temat słów chłopaka, który grał u nas i radził sobie świetnie. Takie jest jego myślenie i w życiu trzeba wszystkich szanować. Nie do nas należy ocenianie drugiej osoby z jakiegokolwiek miejsca. Tych, którzy dobrze tu pracowali, wspominamy dobrze i to się nie zmieni, nawet przy rywalizacji jako koledzy po fachu.

International Champions Cup? To bardzo interesujący turniej między bardzo silnymi klubami. To świetna sprawa, chociaż szkoda, że mundial nie pozwolił nam na obejrzenie wielu zawodników w ich najlepszych formach. Nie można skracać odpoczynku względem turnieju z najlepszymi zawodnikami. W naszym przypadku dopiero dzisiaj mieliśmy spotkanie z większością zawodników. Jednak to interesujące rozgrywki z najlepszymi klubami i graczami.

Komentarze [17]

REKLAMA
 

- Wszystkie aktualności -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama