REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2018.11.08, godz. 19:49, Klatus / as.com

Problem z Łuninem

Fot. Getty Images

Real Madryt poważnie zastanawia się nad tym, co poczynić zimą z Andrijem Łuninem. 19-letni golkiper przebywa obecnie na rocznym wypożyczeniu w Leganés, ale praktycznie nie podnosi się z ławki rezerwowych. Nie taki scenariusz zakładali Królewscy, którzy latem oddali Ukraińca do podmadryckiego klubu, gdzie miał łapać odpowiedni rytm gry i regularnie pojawiać się na boisku. Zamiast zdobywać doświadczenie, Łuniń popadł w stagnację.

Los Blancos nie rozważają dołączenia bramkarza do pierwszego zespołu, gdzie również nie mógłby liczyć na występy, a wypożyczenie go do jeszcze innego klubu, w którym mógłby częściej stawać między słupkami. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że ten rok będzie zupełnie stracony dla zawodnika, w którym Królewscy dostrzegli potencjał i zapłacili za niego 8,5 miliona euro.

Do tej pory Łunin wystąpił tylko w jednym meczu Ogórków. Zagrał od pierwszej minuty w spotkaniu Pucharu Króla przeciwko Rayo Vallecano. Musiał czekać na to aż 81 dni, gdyż wcześniej i później nie pojawił się na murawie ani w klubie, ani w reprezentacji. Andrij Szewczenko powołał go na dwa ostatnie zgrupowania, ale w żadnym meczu nie dał powąchać mu murawy.

Ukrainiec przenosił się pod koniec sierpnia na Butarque, będąc otoczonym medialną aurą i perspektywą bycia ważnym człowiekiem dla Mauricio Pellegrino. Początkowe prognozy wskazywały na to, że Łunin będzie podstawowym golkiperem Leganés, gdyż Iván Cuéllar domagał się transferu do Realu Valladolid, ale sprzeciwił się temu klub. Przeciąganie liny trwało bardzo długo, co spowodowało, że Cuéllar nie grał w letnich sparingach, w których występował Jon Serantes. Wówczas sądzono, że Cuéllar opuści ostatecznie Leganés, a walkę o pierwsze miejsce w składzie wygra Łunin. Tak się jednak nie stało.

Pellegrino dość jasno pokazał już na starcie rozgrywek, że będzie stawiał na Cuéllara. Był nawet rozdrażniony, gdy kilkukrotnie pytano go o obsadę bramki podczas konferencji prasowych. Bramkarz odpłacił się jednak za zaufanie trenerowi i notował bardzo dobre występy, co sprawiło, że szanse Łunina na grę malały z każdym kolejnym spotkaniem. Ukraińcowi nie pomogły nawet kontraktowe zapisy.

Szkoleniowiec Leganés sam ujawnił, że w umowie Łunina zawarto zapisy mówiące o tym, iż młodzian musi rozegrać określoną liczbę spotkań, ponieważ w innym przypadku klub będzie musiał wypłacić Królewskim karę. Pellegrino nie robił sobie jednak nic z biurokratycznych zapisów i spoglądał tylko na aspekty sportowe. I zgodnie z przyjętymi przez niego kryteriami, Cuéllar jest lepszym bramkarzem niż Łunin, który wciąż musi dostosować się do zespołu i kolegów z drużyny.

Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, a Cuéllar nie dozna żadnego urazu, Łunin wciąż pozostanie przyklejony do ławki i będzie mógł występować jedynie w meczach Copa del Rey. Następne spotkanie czeka go 5 grudnia, gdy Leganés rozegra rewanżowe spotkanie z Rayo. W pierwszym meczu padł remis 2:2. Jeśli Ogórki pożegnają się z pucharowym rozgrywkami, opcje Ukraińca pozostaną bardzo ograniczone.

Sam Łunin nie sprawia żadnych problemów pozasportowych. Podchodzi do każdego treningu z wielkim profesjonalizmem, pracuje intensywnie i nie stroi żadnych min, lecz jego współpraca ze sztabem szkoleniowym i kolegami z Leganés może potrwać jeszcze tylko niecałe dwa miesiące.

REKLAMA

Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Transfery 2019

Komentarze

2018.11.09, godz. 10:32, SiewcaBurzy
Chyba go kupilismy tylko po to zeby pokaz Chelsea, ze jak nie zejda z ceny to juz kogos mamy. Inaczej to bez sensu, Thibo jeszcze dlugo u nas pobroni.
2018.11.09, godz. 06:39, MrKrzysiek97
Ja tam wolałby żeby klub postawił na Hiszpana niż na ukraińca.
2018.11.09, godz. 01:17, Krasik
courtois ma dopiero 26 lat , na dobrą sprawę jeszcze i z 7-8 sezonów będzie pierwszym bramkarzem , jego przyszły następca prawdopodobnie teraz ma może 13-14 lat, nie ma co się ekscytować teraźniejszymi rezerwowymi
2018.11.08, godz. 23:12, Guti1990
Szczerze można było się tego spodziewać że trener będzie wolał swojego bramkarza którego ma na dłużej niż okres wypożyczenia do dyspozycji niż piłkarza co przyjdzie na rok. Zidane ładnie zadbał o swojego syna bramkarza ;/
2018.11.08, godz. 20:38, zelu_83
Rozumiem że pierwszy rok w nowym kraju nie będzie łatwy jednak czy przypadkiem nie jest on zasłany w tym momencie? A może poprzez takie wypożyczenie kluby szukają jedynie solidnego zmiennika?
2018.11.08, godz. 20:36, bnaw13
Mówcie co chcecie ale nawet na letnich sparingach widać w nim było, spokój, pokorę i chęć do pracy i myślę że to może okazać się kluczowe w jego karierze choć zmiennych jest wiele widziałbym go u nas za 2 lata a może nawet rok kiedy Keylor odejdzie jako drugiego bramkarza, wiadomo copa del rey głównie i może od czasu do czasu w LL,uczyłby się od Thibo i byłoby to dla niego kluczowe i bezcenne. Chłopak ma papiery na pewno.
2018.11.08, godz. 20:33, PaulMadridista
to już lepiej żeby u nas grzał ławę, bo przynajmniej miałby się od kogo uczyć.
2018.11.08, godz. 20:14, M_J18
Bez sensu zeby grzal lawe, trzeba go wypozyczyc do klubu gdzie bedzie bronil
2018.11.08, godz. 20:01, ptych
XD transfer Péreza

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!

REKLAMA

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama