REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.19, godz. 11:21, Rauer / marca.com

Benzema jedynym ocalałym z BBA

Fot. Getty Images

Od BBC do BBA – taki był plan Realu Madryt na ten sezon. Po odejściu Cristiano Ronaldo podstawowy tercet odpowiedzialny za ofensywę Królewskich mieli stworzyć Karim Benzema, Gareth Bale i Marco Asensio. Francuz został mianowany na głównego napastnika, Walijczyk w końcu otrzymał status lidera zespołu, a Hiszpan wywalczył sobie pewne miejsce w pierwszym składzie. Teraz nie ma już wątpliwości, że tylko Benzema wyszedł z tego sezonu obronną ręką. Bale nie potrafił przejąć pałeczki po Cristiano, a Asensio nie wykonał tego oczekiwanego kroku naprzód.

Tercet BBC przeszedł do historii futbolu. Cztery Ligi Mistrzów w ciągu pięciu lat to wynik, który robi niesamowite wrażenie. BBA tego sukcesu nie powtórzyło i na pewno już nie powtórzy – z klubem ma się pożegnać Bale, a w jego miejsce przyjdzie Eden Hazard. BBA było autorskim projektem klubu i każdy z trójki trenerów w tym sezonie początkowo dawał temu tridente szansę. Jednak eksperyment ten ewidentnie nie działał i wraz z kolejnymi meczami Bale i Asensio tracili swoje miejsca.

Julen, Solari i Zidane
Julen Lopetegui od samego początku robił to, czego oczekiwał klub – Benzema, Bale i Asensio byli pewniakami do pierwszego składu. Tak też wyglądała ofensywa Królewskich w Superpucharze Europy i pod tym względem nie dochodziło do żadnych zmian aż do połowy września. Do składu przebił się wówczas Isco, ale problemy z wyrostkiem robaczkowym pozwoliły BBA wrócić do łask. Następnie jednak nadszedł pierwszy w tym sezonie wielki kryzys, po którym miejsce w składzie utrzymał tylko Benzema.

Santiago Solari początkowo chciał odzyskać BBA, ale nie trwało to zbyt długo. Bolesna porażka z Eibarem doprowadziła do kolejnych roszad w ofensywie. Do składu zaczął się przebijać Lucas Vázquez, a wobec kontuzji Bale'a i Asensio zbawicielem okazał się Vinícius Júnior. W sumie u Solariego BBA rozegrało razem tylko dwa mecze. Zinédine Zidane w swoim pierwszym meczu również postawił na Benzemę, Bale'a i Asensio. Następnie zagrali razem także z Eibarem i od tamtej pory BBA już praktycznie nie istnieje. Asensio wypadł z jedenastki, a Bale jest w sytuacji, w której nie łapie się nawet do kadry meczowej.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.05.19, godz. 10:47, Leszczu / Realmadrid TV

Znamy składy!

Fot. Getty Images

Wiemy już, na jakich zawodników postawi Zinédine Zidane w spotkaniu przeciwko Realowi Betis. Francuski szkoleniowiec tradycyjnie już miał ograniczone pole manewru przy dokonywaniu wyboru, ponieważ poza kadrą znaleźli się kotnzujowani Álvaro Odriozola, Dani Ceballos i Sergio Ramos. Trener nie powołał też Mariano Díaza, a za kartki pauzują Jesús Vallejo i Casemiro. W wyjściowym składzie jest aż sześć zmian w porównaniu do potyczki z Realem Sociedad. Od pierwszej minuty zagrają między innymi Keylor, Varane, Modrić, Llorente, Valverde i Vinícius.

Między słupkami tym razem stanie Keylor Navas, dla którego będzie to prawdopodobnie ostatni mecz w barwach Królewskich. W obronie Zidane nie ma dużego wyboru, ponieważ w kadrze znalazło się tylko pięciu defensorów, w tym dwóch lewych. Od początku zobaczymy dziś Daniego Carvajala, Raphaëla Varane'a, Nacho i Marcelo. W środku pola pod nieobecność Casemiro zagra Marcos Llorente, obok którego wystąpią Luka Modrić i Fede Valverde. Dla tego pierwszego to również będzie prawdopodobnie pożegnanie z Santiago Bernabéu.

Sporo znaków zapytania dotyczyło zestawienia pierwszej linii. Tam szansę ponownie otrzyma Brahim Díaz. Na drugim skrzydle zagra dziś Vinícius Júnior, a centralną postacią ataku ma być Karim Benzema. Gareth Bale zacznie za to mecz na ławce rezerwowych.

Real Madryt: Keylor; Carvajal, Varane, Nacho, Marcelo; Modrić, Llorente, Valverde; Brahim, Benzema, Vinícius.
Ławka: Courtois, Reguilón, Kroos, Isco, Asensio, Bale i Lucas.

Real Betis: Pau López; Francis, Mandi, Feddal, Bartra, Júnior Firpo; W. Carvalho, Guardado, Kaptoum, Lo Celso; Loren.
Ławka: Robles, Sidnei, Emerson, Tello, Lainez, Sergio León i Jesé.

Mecz z Betisem rozpocznie się o 12:00, a w Polsce będzie można obejrzeć je na Eleven Sports 1 na platformie Player.pl.

Komentarze [80]

REKLAMA

2019.05.19, godz. 10:18, El Jarek

Trzech graczy zagrożonych zawieszeniem na kolejny sezon

Fot. Getty Images

W meczu z Sociedadem na Anoecie żółte kartki oglądali Dani Carvajal i Casemiro, a czerwony kartonik za obronienie ręką piłki lecącej do bramki obejrzał Jesús Vallejo. Dla Brazylijczyka i hiszpańskiego stopera oznacza to pauzę w dzisiejszym meczu, co skutkuje oczywiście dla nich skończonym już sezonem klubowym.

Carvajal z kolei obejrzał 9. kartkę w 23. występie w La Lidze w tym sezonie. Hiszpan na pierwsze 5 kartoników, po których pauzował, pracował 14 spotkań. W kolejnych 9 był upominany 4 razy. 27-latek zdecydowanie wygrał klasyfikację żółtych kartek w tym sezonie ligowym w zespole Los Blancos. Drugi Nacho na 7 upomnień zapracował w 19 meczach. Z kolei Marcelo 6 kartoników zebrał w 22 występach, a Luka Modrić w 33.

Jeśli Carvajal oraz Lucas Vázquez i Gareth Bale zagrają dzisiaj i zobaczą żółte kartki, będą pauzować w pierwszym meczu La Ligi sezonu 2019/20, oczywiście jeśli zostaną w drużynie. Mówi o tym artykuł 56. punkt 5. Regulaminu Dyscyplinarnego Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Oczywiście w pozostałych przypadkach konta kartkowe zostaną wyzerowane przed startem nowych rozgrywek.

Kartki po 37 meczach ligowych (zawieszenie co 5 żółtych kartoników):
| – Carvajal (pauzował 3 lutego w meczu z Deportivo Alavés)

| – Nacho (pauzował 3 kwietnia w meczu z Valencią)

| – Marcelo (pauzował 6 kwietnia w meczu z Eibarem) i Modrić (pauzował 17 lutego w meczu z Gironą)

Casemiro (pauzuje dzisiaj w meczu z Betisem) i Ramos (pauzował 10 marca w meczu z Realem Valladolid)

– Lucas i Bale

– Reguilón, Ceballos, Valverde i Asensio

– Courtois, Odriozola, Kroos, Isco i Mariano

– Keylor, Vallejo, Sánchez i Benzema

Vallejo (pauzuje dzisiaj w meczu z Betisem), Casemiro (pauzował 16 marca w meczu z Celtą Vigo), Nacho (pauzował 2 marca w meczu z Barceloną), Ramos (pauzował 24 lutego w meczu z Levante), Varane (pauzował 3 lutego w meczu z Deportivo Alavés) i Lucas (pauzował 13 stycznia w meczu z Betisem).

Komentarze [4]

REKLAMA

2019.05.19, godz. 09:47, Leszczu

Undiano Mallenco poprowadzi dziś swój ostatni mecz w La Lidze

Fot. Getty Images

Alberto Undiano Mallenco poprowadzi dzisiejszy mecz Realu Madryt z Betisem. Arbiter pochodzący z Pampeluny sędziował już 51 ligowych starć Królewskich – wygrali 31-krotnie, dwanaście razy przegrali, a osiem spotkań kończyło się remisem. Prowadził też 24 potyczki z udziałem najbliższych rywali Los Blancos – Betis wygrał siedem z nich, a 11-krotnie gracze z Sewilli schodzili z boiska pokonani.

Arbiter, który z wykształcenia jest socjologiem, gwizdał w tym sezonie w dziewiętnastu spotkaniach. Pokazał w nich 90 żółtych kartek (średnio 4,74 na mecz). Dwukrotnie wyjął czerwony kartonik (0,11) i podyktował sześć rzutów karnych. Po raz ostatni Mallenco prowadził starcie z udziałem Królewskich w marcu tego roku. Real Madryt przegrał wówczas 0:1 z Barceloną 0:1, a Undiano spisał się nie najgorzej. Tak oceniliśmy wtedy jego występ: „Undiano Mallenco podjął kilka złych decyzji, jednak jak na jego standardy nie było tragicznie. Raz zupełnie bezmyślnie nie pozwolił Królewskim na wyprowadzenie kontry i uparł się, że odgwiżdże przewinienie. Na szczęście był to jego ostatni Klasyk, a jeden przeciętny występ nie sprawi, że Undiano stanie się sędzią przeciętnym. Szampany się chłodzą i czekają na zakończenie kariery tego pana”.

Okazuje się, że to właśnie dziś Undiano Mallenco poprowadzi swoje ostatnie spotkanie w karierze. Na Santiago Bernabéu gwizdał już wiele razy, ale poza tym, że dziś z madrycką publicznością pożegnają się prawdopodobnie Keylor Navas czy Gareth Bale, wśród tych, którzy po raz ostatni odwiedzą ten obiekt w obecnej roli, będzie też 45-letni arbiter.

Na liniach sędziemu głównemu pomogą Teodoro Sobrino Magán i Iñigo Prieto López de Ceraín, czwartym arbitrem będzie Julio Fermín Leo Ollo. Sędzią VAR zostanie Eduardo Prieto Iglesias, a jego asystentem – Aitor Villate Martínez.

Komentarze [8]

REKLAMA

2019.05.19, godz. 09:16, El Jarek / dailymail.co.uk

Crouch: Bale jest zdeterminowany, by pozostać w Hiszpanii

Fot. Getty Images

Peter Crouch posiada cotygodniową kolumnę w Daily Mail. Angielski zawodnik w najnowszym tekście pisze o sytuacji Garetha Bale'a i potwierdza, że Walijczyk chciałby pozostać w Realu Madryt. Przedstawiamy odpowiedni fragment felietonu 38-latka.

Chciałbym zobaczyć Bale'a z powrotem w Kogutach
„Pozycja Garetha Bale'a w Realu Madryt wciąż wprowadza u mnie zakłopotanie, a to złe wykorzystywanie tak utalentowanego zawodnika jest pośmiewiskiem. Mamy tego samego agenta i z tego co wiem, on jest zdeterminowany, by pozostać w Hiszpanii. Jest szczęśliwy z życia tam i chce wymusić swój powrót do składu, niezależnie od spekulacji, jakie cały czas za nim podążają.

Jednak jeśli w następnym sezonie nie będzie się z niego regularnie korzystać, chciałbym zobaczyć go z powrotem w Tottenhamie. Widziałem wcześniej w tym tygodniu informacje, że mógłby wrócić do klubu na zasadzie wypożyczenia i sugerowano kwotę wypożyczenia w wysokości 10 milionów funtów. Wiem, jak działa Daniel Levy i na pewno to nie byłaby operacja, jaką chciałby przeprowadzić! Jednak ona miałaby spory sens. Możecie sobie wyobrazić jego ostre przyśpieszenie obok Harry'ego Kane'a? Myślę, że to przyniosłoby spore zyski. Łączy się też go ciągle z Manchesterem United, ale w tym momencie po prostu nie widzę, by ten klub do niego pasował.

Gdy Gareth jest zdrowy i jest w formie, jest jednym z najbardziej ekscytujących zawodników na świecie. Nienawidzę sytuacji, gdy oglądam go na ławce i bez odpowiedniego docenienia. Chciałbym zobaczyć go znowu tutaj, by przypomniał wszystkim, jak dobry jest”.

Komentarze [16]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama