REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.24, godz. 16:03, El Jarek / marca.com

MARCA: Istnieje temat odejścia Sergio Ramosa

Fot. Getty Images

Dziennik MARCA informuje, że potwierdza nocne doniesienia z programu Chiringuito: Sergio Ramos zastanawia się nad swoją przyszłością w Realu Madryt. Dziennik dodaje, że kapitan myśli nad odejściem do któregoś z europejskich gigantów i otrzymał już w tej sprawie pierwsze zapytania.

Hiszpanie informują, że w sezonie o sytuację Hiszpana pytały takie kluby jak Manchester United i Paris Saint-Germain. Wtedy odpowiedzi obrońcy były negatywne, ale teraz sytuacja miała się zmienić. 33-latek myśli nad przyszłością i ma nawet uważać, że potencjalna zmiana byłaby korzystna i dla niego pod względem osobistym, i dla Realu Madryt pod względem drużynowym.

Jeśli chodzi o klub, działacze czekają na jakikolwiek ruch w tej sprawie. Na dzisiaj Królewscy nie usłyszeli o potencjalnych chęciach na odejście ani od zawodnika, ani od jego agenta, który jest jego bratem, ani od prawników, którzy prowadzą ich wspólne interesy. Real spokojnie pracuje nad przyszłością i chociaż w ramach rewolucji nikt nie brał pod uwagę odejścia kapitana, to już analizowane są różne opcje w przypadku konieczności zastąpienia jego braku w kadrze.

MARCA dodaje, że relacje z klubem ochłodziły się po ostrej wymianie zdań w szatni po odpadnięciu z Ajaxem, gdy Florentino Pérez miał zarzucić piłkarzom brak zaangażowania i skupienia na futbolu. Obecnie Ramos przebywa Miami i do Hiszpanii wróci przed zgrupowaniem reprezentacji [wstępnie 3 czerwca]. Zapewne dopiero wtedy należy spodziewać się jego komentarza w tej sprawie.

Komentarze [23]

REKLAMA

2019.05.24, godz. 15:08, Kristobal / marca.com

De Tomás: Obym zademonstrował Zidane'owi, kim jestem

Fot. marca.com

Raúl de Tomás zawsze mierzył wysoko. Tym razem jednak jego talent naprawdę eksplodował w Rayo Vallecano i jest jednym z najbardziej pożądanych napastników na rynku. Ofert mu nie brakuje, ale jego cel wciąż jest jasny – znaleźć dla siebie miejsce na Bernabéu, przekonując do swoich umiejętności idola z dzieciństwa, Zinédine'a Zidane'a. Poniżej przedstawiamy wywiad, jaki przeprowadziła z napastnikiem MARCA.

O czym myślisz, gdy stoisz na murawie w Vallecas, wiedząc, że najprawdopodobniej nie będziesz już po niej biegał w barwach Rayo?
Same dobre wspomnienia. Czułem się tu bardzo dobrze, jak w domu. Bardzo chciałem tu grać i w końcu mi się udało. Było sporo słabszych momentów, ale było też wiele wspaniałych. Dzięki temu się uczymy. W poprzednim roku awansowaliśmy, a w tym odwrotnie. Musimy wykorzystać to jako naukę.

Pomimo słabego sezonu Rayo, ty wyszedłeś z niego bardzo dobrze. Co jest ważniejsze?
Najważniejszy jest kolektyw. Jeśli grałbym w tenisa, to ważne byłoby to, co ja robię, ale tak nie jest. Mogę być zadowolony ze swojej postawy indywidualnej, ale jeśli to nie idzie w parze z sukcesami drużyny, to nie ma większego znaczenia.

Czułeś się samotny w ataku Rayo?
Być może czasami, ale to było determinowane meczem, jaki graliśmy. Wielokrotnie graliśmy jak naprawdę dobra drużyna, a czasem jak słaba. Mieliśmy dobre i złe momenty. Aby się utrzymać, musisz przez co najmniej 80 minut na mecz grać dobrze. Nie sądzę jednak, by moje odczucia były powodem spadku.

Castilla, Córdoba, Valladolid, Rayo. Jaki jest następny krok RDT?
Będę starał się grać w Primera. Najważniejsze to utrzymać się w elicie, mam nadzieję, że będę grał w tej lidze wiele lat.

Czujesz, że jesteś gotowy do gry w Realu Madryt?
Oczywiście.

Myślisz, że Zidane na ciebie liczy?
Gdybym to wiedział, byłbym jasnowidzem. Nie mam pojęcia. Mogę tylko powiedzieć, że na pewno tam wrócę, bo mam ważny kontrakt, ale co będzie to będzie.

Nie rozmawiałeś z nim jeszcze?
Jeszcze nie.

Jeśli nie dostawałbyś tam minut, czy znów odszedłbyś na wypożyczenie?
Nie wiem. Muszę wrócić do Realu Madryt i wtedy zobaczymy.

Trudno jest być wychowankiem Realu Madryt?
To nie jest skomplikowane. Tak po prostu jest. Jestem zawodnikiem Realu Madryt, więc to normalne, że ludzie pytają. Prawdą jest jednak, że nawet gdy byłem w Rayo, ludzie mówili tak, jakbym nie należał do Rayo, tylko i tak był w Realu Madryt.

Czy uważasz, że nie przykłada się do was największej wagi w wielkich zespołach i za dużo się sprzedaje wychowanków?
Takie jest życie, po prostu. Real Madryt jest najlepszym klubem na świecie. Nie da się tego porównywać i to normalne, że najwięcej sprzedają.

Jaki jest twój cel na przyszły sezon i co zamierzasz teraz robić?
Chcę odpocząć, żeby udowodnić swoją wartość podczas pretemporady.

Dłużył ci się ten rok?
Tak, bo kiedy wszystko idzie dobrze, wszyscy są spokojniejsi. Kiedy idzie źle, wszędzie jest presja. Ten sezon był nieco wymęczony.

Na kim się wzorowałeś, gdy byłeś młodszy?
Na Zidanie. To był idol. Pomimo że to nie była moja pozycja, uwielbiałem to, w jaki sposób grał. Ta klasa. Jeśli chodzi o napastników, to zawsze podpatrywałem Cristiano Ronaldo, ale bardzo lubię też Benzemę. Jest wielu piłkarzy, od których można się czegoś nauczyć.

Co dla ciebie znaczy możliwość trenowania pod okiem swojego idola?
Trochę presji, ale to normalne. Chce się pokazać swojemu idolowi, co się potrafi i do czego jest się zdolnym. Ta motywacja jednak może związać ci nogi, co mi się kiedyś już przydarzyło. Ale nie obawiam się tego. To po prostu jest rzecz, którą chciałbym zmienić, żeby się nie przytrafiła.

Teraz masz już większe doświadczenie.
Dokładnie. Zawsze trzeba się uczyć, z wszystkiego wyciągać wnioski. Szczególnie ze złych rzeczy. Obym mógł zademonstrować Zidane'owi, kim jestem i wszystko pójdzie dobrze.

Komentarze [7]

REKLAMA

2019.05.24, godz. 14:12, El Jarek / realmadrid.com

Oficjalny komunikat ws. Mauricio Pochettino

Fot. wikimedia.org

„Real Madryt wykazuje zaskoczenie wypowiedziami ze strony trenera Tottenhamu Hotspur, Mauricio Pochettino, na temat rzekomej prośby wobec naszego klubu w sprawie tego, by jego ekipa mogła ulokować się w rezydencji w Miasteczku Realu Madryt przy okazji finału Ligi Mistrzów.

Real Madryt chce jasno przedstawić, że to absolutna nieprawda, iż taka prośba miała miejsce. Nasz klub zawsze wykazywał swoją absolutną gotowość, by przychylić się do próśb ze strony UEFA, Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, Atlético Madryt, Liverpoolu i Tottenhamu Hotspur.

Wszystkie petycje złożone do Realu Madryt dotyczyły tylko i wyłącznie użytkowania boisk treningowych Miasteczka Realu Madryt i jego szatni. Nasz klub udzielił pozwolenia na wszystkie z nich.

Liverpool planuje trenowanie w naszym ośrodku w sobotę 1 czerwca z rana. Z kolei Tottenhamu będzie robić to w czwartek 30 maja i piątek 31 maja.

Real Madryt chce także podkreślić, że zakwaterowania finalistów Ligi Mistrzów są przydzielane przez UEFA zgodnie z kryteriami organizacyjnymi i tymi dotyczącymi bezpieczeństwa. W żadnym momencie nie poproszono naszego klubu, żeby wspomniane zespoły mogły zakwaterować się w Miasteczku Realu Madryt”, przekazał klub na swojej stronie internetowej.

Komunikat dotyczy oczywiście wypowiedzi Mauricio Pochettino z nocnego wywiadu dla radia COPE. Argentyńczyk w rozmowie sam rozpoczął wątek „poproszenia Realu Madryt o możliwość trenowania, a następnie spania w Valdebebas”.

Komentarze [21]

REKLAMA

2019.05.24, godz. 13:43, Kristobal / as.com

Pochettino: Nie mam długofalowych celów

Fot. Getty Images

Mauricio Pochettino, trener Tottenhamu, wziął udział w programie El Partidazo radia COPE i poruszył w nim między innymi kwestie nadchodzącego finału Ligi Mistrzów czy szans na poprowadzenie Realu Madryt. Poniżej przedstawiamy jego wypowiedzi.

– Trenowanie Realu Madryt? Nie mam żadnych długofalowych celów, nie pozwalam sobie na to. Futbol stawia cię tam, gdzie zasługujesz. Jako trenera również mnie powiódł tam, gdzie zasługiwałem.

– Przed finałem będziemy trenować w Valdebebas. Nie możemy jednak tam spać. Florentino powedział, że „możesz tam spać tylko, gdy będziesz trenował Real Madryt”.

– Moja przyszłość? Nie zależy od finału. Ten projekt miał być pięcioletni, a głównym celem było grać w Lidze Mistrzów rok po ukończeniu stadionu, stawiając Tottenham na najwyższym poziomie. Gramy w niej już jednak trzy lata. To ważne, by wiedzieć, co ma przyjść później. Kluczowe jest jednak znać nasze cele. Naszym celem nie było wygranie Ligi Mistrzów, nawet jeśli brzmi to źle. Naszym celem było ukończenie stadionu.

– Jeśli ktoś chciałby podpisać ze mną kontrakt, musi dzwonić do Jesúsa. To mój agent, on się zajmuje takimi rzeczami, nie pytajcie mnie o to.

Komentarze [14]

REKLAMA

2019.05.24, godz. 13:00, Mateo / marca.com

Ødegaard puka do drzwi, ale… zostanie wypożyczony?

Fot. Getty Images

Martin wykonał w tym sezonie wielki skok w przód, którego Real Madryt oczekiwał, wypożyczając go drugi rok z rzędu, tym razem do Vitesse. Norweg został wybrany do najlepszej jedenastki Eredivisie, która jest naszpikowana zawodnikami Ajaksu i PSV. Królewscy w tym momencie zastanawiają się, co zrobić z nim zrobić. Kiedy go kupowali w wieku szesnastu lat, oczekiwali, że Martin dołączy do grona najlepszych zawodników na świecie. Obecny kontrakt Ødegaarda jest ważny do 30 czerwca 2021 roku, jednak klub doskonale wie, że nie może się pożegnać z tym piłkarzem. O jego pozyskanie mocno zabiega Ajax, ale Królewscy nie chcą tracić go z oczu zaraz po tak znakomitym sezonie. Real Madryt rozważa tylko możliwość kolejnego wypożyczenia, natomiast świeżo upieczony mistrz Holandii byłby gotów wyłożyć 20 milionów euro za kupno Norwega.

W takiej sytuacji wiele wskazuje na to, że przyszłością Ødegaarda będzie Bundesliga, czyli rozgrywki, które poziomem wymagań bardziej pasują do hiszpańskich. Ta droga sprawdziła się w przypadku Daniego Carvajala. Królewscy za Martina otrzymali również oferty z samej Hiszpanii. Po zakończeniu sezonu zaplanowano już na Santiago Bernabéu spotkanie z agentem zawodnika. Rozmowy będą dotyczyć przyszłości młodego gracza, któremu zostały do rozegrania dwa mecze w Vitesse i kolejne dwa w reprezentacji Norwegii. W tym sezonie statystyki najlepiej świadczą o postawie Martina. Atakujący pomógł Vitesse w zajęciu piątego miejsca w lidze. Łącznie we wszystkich rozgrywkach zdobył jedenaście bramek i zanotował dwanaście asyst. Takie wyniki zmieniają Ødegaarda w lidera Vitesse.

Martin był zmiennikiem tylko w pierwszych dwóch meczach sezonu. Usiadł na ławce w pojedynkach z Alkmaarem (0:0) i Ajaksem (0:4). Później wywalczył sobie miejsce w składzie i zaczął pomagać drużynie w wygrywaniu meczów. „To jeden z najbardziej utalentowanych zawodników w lidze, wyjątkowy piłkarz”, powiedział Leonid Słucki, obecny trener Martina. Rosyjski szkoleniowiec nie poleca Ødegaardowi przenosin do Ajaksu. „Czego on się tam może nauczyć, jak oni większość meczów wygrywają, spacerując”, zapewnił. Słucki uważa, że Norweg jest już gotowy na Real Madryt, gdzie mógłby się nauczyć o wiele więcej niż w Amsterdamie.

Pierwszy sezon Ødegaarda w Holandii, w barwach Heerenveen, nie był taki udany (dwa gole i dwie asysty w 26 meczach). Jednak drugi okazał się znacznie lepszy. Norweg nie tylko trafiał do siatki i asystował. Był również liderem i kreatorem gry. W kwietniu został wybrany graczem miesiąca w Eredivisie, a to wszystko przy euforii, jaka panowała wokół Ajaksu, który wówczas był półfinalistą Ligi Mistrzów. Holenderscy eksperci doceniali pomocnika Vitesse. Swoją postawą zasygnalizował, że jest gotowy do wykonania skoku do wielkiej drużyny. Jego ostatni występ z Groningen, kiedy zdobył gola i miał dwie asysty, potwierdza wysoką formę.

Marzeniem Ødegaarda jest gra w Realu Madryt. Chciałby, żeby klub dał mu chociaż szansę. Jego problemem jest jednak overbooking w Madrycie na jego pozycji. Hazard, Vinícius, Rodrygo, Asensio, Isco, Brahim… Wielu zawodników Królewskich może grać za napastnikiem. Wymieniona szóstka wydaje się pewna, nie licząc chociażby Jamesa, który podobnie jak Ødegaard wraca z wypożyczenia. Taka obsada „10” składa do myślenia, że Norweg będzie musiał odejść, chociaż jeszcze do określenia pozostają warunki.

Kontrakt Martina wygasa 30 czerwca 2021. W takiej sytuacji lepiej go nie wypożyczać bez przedłużania umowy. Jeśli odszedłby na trzeci rok wypożyczenia, po powrocie byłby związany z Realem Madryt jeszcze tylko przez rok. To nie pomogłoby Królewskim w ewentualnej sprzedaży zawodnika. Norweg jednak mocno zaczął pukać do drzwi. Został najlepszym zawodnikiem kwietnia w Holandii, trafił do jedenastki sezonu Eredivisie (obok niego w środku pola znaleźli się De Jong i Schöne), strzelił jedenaście goli, zanotował dwanaście asyst i 31 razy z rzędu wychodził w podstawowym składzie. Wszystkie statystyki oraz odczucia zapraszają do myślenia, że najlepsza wersja Ødegaarda, w końcu, się objawiła.

Komentarze [19]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama